Reklama

Rzeszowscy radni uchwalili nowe zasady przyznania koncesji na sprzedaż alkoholu w mieście. Sklepom i barom, obok których nagle powstanie np. żłobek lub kościół, nie będzie odbierane pozwolenie.

Urzędnikom chodziło o to, by nie odbierać koncesji przedsiębiorcom, którzy od lat prowadzą działalność gospodarczą. Obecnie, jak grzyby po deszczu, powstają małe prywatne przedszkola, w których jest np. 10 dzieci.

– Chodzi nam o to, by takiemu przedsiębiorcy, który nagle stał się sąsiadem takiej placówki nie odbierać koncesji na sprzedaż alkoholu – mówił Stanisław Sienko, wiceprezydent Rzeszowa.

Pomysł poparł proprezydencki klub radnych Rozwój Miasta Rzeszowa. – Rzeczywiście, teraz przedszkole można otworzyć nawet w prywatnym domu, obok istniejącej już kawiarenki lub pizzerii. Odbieranie im z tego powodu koncesji nie jest właściwym rozwiązaniem. To bardzo dobry pomysł by zmienić te przepisy – podkreślał radny Witold Walawender z Rozwoju Rzeszowa.

Za nowymi zasadami przyznawania koncesji na alkohol było 16 radnych, 3 przeciw.

Ustalane przez samorząd zasady rozlokowania sklepów z alkoholem dotyczą zwyczajowo odległości, w jakich mogą się mieścić od szkoły czy kościoła. W Rzeszowie rada ustaliła, że nie może znajdować się bliżej niż 100 m od obiektów kultu religijnego i szkół.

Odległość mierzy się od wejścia do punktu sprzedaży do wejścia do budynku świątyni lub placówki szkolnej – przez wyznaczone ciągi komunikacyjne.

Przedsiębiorca, który sprzedaje alkohol bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom prowadzi obrót hurtowy napojami alkoholowymi, podlega karze grzywny. Grozi mu również przepadek napojów alkoholowych oraz zakaz prowadzenia działalności gospodarczej.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: