Zdjęcie: GOPR Bieszczady / Facebook
Reklama

Wsparcie gmin górskich, których rozwój ograniczają restrykcyjne formy ochrony przyrody przewiduje projekt przygotowany przez posła Bartosza Romowicza (Polska 2050). Chodzi o znalezienie złotego środka pomiędzy ochroną przyrody a rozwojem turystyki; gminom musi opłacać się tworzenie rezerwatów – podkreślił.

Projekt nowelizacji ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego posłowie Polski 2050 złożyli w Sejmie 8 stycznia, został skierowany do opinii do organizacji samorządowych, a 13 lutego skierowany do I czytania w Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Nowy sposób naliczania subwencji ekologicznej

Romowicz powiedział w środę, że głównym założeniem projektu, jest zmiana sposobu naliczania części ekologicznej potrzeb finansowych jednostek samorządu terytorialnego (JST). “Plan zakłada wzrost współczynnika dotyczącego obszarów ochrony przyrody do poziomu 2,4 oraz podniesienie wskaźnika dla rezerwatów przyrody z 1,0 na 1,6. Jednocześnie projekt przewiduje korektę w dół stawek dla parków krajobrazowych” – dodał.

Według posła, zmiany mają być neutralne dla budżetu państwa lub zakładać jedynie niewielki wzrost nakładów. Ich celem jest przesunięcie środków do gmin o najniższych możliwościach rozwojowych, które posiadają na swoim terenie najbardziej restrykcyjne formy ochrony środowiska.

“Chodzi o znalezienie złotego środka pomiędzy ochroną przyrody a rozwojem turystyki. Gminom musi opłacać się tworzenie rezerwatów czy parków narodowych. Więcej form ochrony powinno oznaczać więcej pieniędzy na inwestycje, np. w drogi dojazdowe do nieruchomości” – wskazał poseł.

Koniec problemu „złotych klatek”

Proponowane regulacje mają rozwiązać problem tzw. „złotych klatek”. Terminem tym określa się gminy takie jak Cisna, Kościelisko czy Lutowiska, gdzie formy ochrony przyrody (w tym Natura 2000 i parki narodowe) zajmują niemal 100 proc. powierzchni.

Według Romowicza, w takich samorządach możliwości zabudowy mieszkaniowej, usługowej czy turystycznej są ograniczone do zaledwie kilku procent obszaru gminy. Powoduje to specyficzną sytuację demograficzną i finansową. “To niska liczba mieszkańców przy jednoczesnym braku możliwości osiedlania się nowych osób. Skutkuje to statystycznie wysokim dochodem podatkowym na jednego mieszkańca, który jednak nie odzwierciedla realnego potencjału inwestycyjnego gminy” – zauważył.

Konsultacje w Ministerstwie Finansów

Dodatkowym problemem jest brak alternatyw gospodarczych poza turystyką, która również bywa ograniczana przez restrykcyjne podejście organów ochrony środowiska do planów ogólnych gmin. Koncepcja zmian była tematem spotkania w Ministerstwie Finansów, w którym udział wzięli minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, wiceminister Hanna Majszczyk oraz europosłanka KO Elżbieta Łukacijewska, była wójt gminy Cisna.

Jak przekazał Romowicz, zgodnie z ustaleniami, w ciągu najbliższego miesiąca przygotowane zostaną szczegółowe propozycje mające zniwelować różnice zdań między projektodawcami a resortem finansów. Kolejna analiza rozwiązań odbędzie się na spotkaniu roboczym.

Harmonogram prac parlamentarnych

Projekt znajduje się obecnie na etapie pierwszego czytania w Sejmie i oczekuje na oficjalną opinię rządu. Autorzy zakładają, że prace parlamentarne nad nowym modelem dochodów JST lub poprawkami do obecnego projektu mogłyby rozpocząć się w trzecim kwartale 2026 roku.

Obecnie gminy, na których terenie znajdują się obszary chronione, otrzymują wsparcie naliczane na podstawie powierzchni terenów objętych ochroną w relacji do liczby mieszkańców. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Czy Bieszczady stają się za ciasne? Leśnicy sprawdzili stan stad żubrów

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama