Reklama

60,8 mln złotych muszą oddać dłużnicy z województwa podkarpackiego z tytułu niezapłaconych alimentów. To jedna z najniższych kwot w Polsce. Co trzeci dłużnik z naszego regionu pochodzi z Przemyśla.

W Polsce dłużnicy z tytułu niezapłaconych alimentów zalegają 3,91 mld złotych. Na Podkarpaciu to kwota 60,8 mln zł, co stanowi 1,45% całej sumy. Najmniej niezapłaconych alimentów w Polsce jest na Podlasiu – 0,85%. Najwięcej dłużników pochodzi z Mazowsza (14,33%), Śląska (13,74%) i Dolnego Śląska (11,76%).

Najwięcej dłużników alimentacyjnych na Podkarpaciu pochodzi z Przemyśla – 739. Nie zapłacili prawie 20 mln zł. W dalszej kolejności są dłużnicy z Krosna. Jest ich 229, nie zapłacili ponad 6,6 mln zł. Trzecie miejsce okupują dłużnicy z Dębicy. 67 osób zalega z wypłatą 1 mln 755 tys. zł. Rzeszów na tej niechlubnej liście jest czwarty. Stąd pochodzi 52 dłużników, którzy nie zapłacili 971 tys. zł. Za Rzeszowem są dłużnicy z Tarnobrzega (43). Ich zobowiązania wynoszą 968 tys. zł.

Rekordzista z Podkarpacia posiada 267 335 zł długu z tytułu niezapłaconych alimentów. To 51-letni mężczyzna z Lubaczowa. Za taką kwotę można w Lubaczowie kupić nawet 50-metrowe mieszkanie. Średnio dłużnik z naszego województwa zalega 26  689 zł.

Kiedy w życie wchodziła ustawa umożliwiająca dopisanie dłużnika alimentacyjnego do Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, ściągalność zaległości z tego tytułu wynosiła zaledwie 3-4%.

– Choć i tak słabo wypadamy na tle innych państw europejskich, obecnie odsetek ten to około 20%. Wzrost świadczy o tym, że gminy coraz częściej wyciągają konsekwencje wobec dłużników alimentacyjnych. Bardzo często takimi dłużnikami są osoby, które ukrywają swoje dochody i stan posiadania, a jednocześnie chętnie korzystają z usług banków, operatorów telefonicznych czy dostawców internetu. Wpis do KRD ma im to utrudnić i zmotywować do spłaty.
Jeśli chodzi o województwo podkarpackie, odsetek dłużników alimentacyjnych jest tam niewielki – pochodzi stamtąd 1,45% mieszkańców naszego kraju, którzy nie regulują należności z tego tytułu. Aby nie było jednak wątpliwośc, nie wynika z tego, że na Podkarpaciu regularnie płaci się swoje zobowiązania. Jest tam po prostu mniejsza liczba ludności, niż w innych województwach – mówi Justyna Skorupska z Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej

Dłużnicy alimentacyjni często nie płacą swoich zobowiązań, ponieważ błędnie zakładają, że są to pieniądze dla byłej partnerki czy partnera. Powinni uświadomić sobie jednak, że dług alimentacyjny to dług wobec ich własnych dzieci, które są nieletnie i nie są w stanie same się utrzymać.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

  1. Strasznie trudno jest kobiecie samej utrzymać dziecko/ dzieci (no chyba, że zarabia wielkie pieniądze, ale w tym kraju to nie takie proste). Alimenty są sporą pomocą, aby dziecku zapewnić godne życie. Można zrozumieć, że ojciec dziecka ma problemy finansowe, nie może znaleźć pracy itd. Ale niektórzy się po prostu migają przed płaceniem :/ Wrrr. W takiej sytuacji polecam pozwać o alimenty rodziców nierzetelnego tatusia! Szczegóły tutaj: http://www.eporady24.pl/alimenty_od_dziadka_dla_maloletniej_wnuczki,pytania,3,16,3395.html Nie jestem za tym, aby to dziadkowie wypełniali obowiązek rodziców, ale jeśli kobieta złoży taki pozew przeciwko dziadkom, to może ojciec dziecka się przestraszy i w końcu ogarnie, złapie jakąś pracę i zacznie płacić na dziecko.

Comments are closed.