Reklama

W piątek na rzeszowskim Rynku pojawił się „Latający dywan”. Dzisiaj „wylądował” (23 sierpnia) na bulwarach nad Wisłokiem, a w niedzielę będzie w ogrodach bernardyńskich.

[Not a valid template]

 

Rynek, piątkowe popołudnie, dochodzi 17:00. Grupa ludzi siedzących na dywanie i na rozstawionych na nim pufach od razu rzuca się w oczy. Rozmawiają, piją kawę lub herbatę, zapraszają innych na spotkanie. Chętnych nie brakuje.

– Popieram tę akcję, oby takich działań było jak najwięcej. Dom jest oazą spokoju, ciepła, miejscem gdzie można porozmawiać, wspólnie zjeść posiłek. Takie akcje zbliżają ludzi – w różnym wieku: młodzież, dzieci, seniorów – mówiła Cecylia Zmysłowska z Przeworska.

– Przyjechałem do Rzeszowa pozałatwiać różne sprawy. Przy okazji spacerowałem po mieście. Byłem w Rynku, i zobaczyłem, że coś takiego się dzieje. Bardzo mi się podoba taka akcja, tylko przyklasnąć – mówił pan Adam z Wyżnego.

Na „dywanie” pojawił się też gość z zagranicy. – Jestem tu na wakacjach, po raz pierwszy w Rzeszowie, po raz drugi w Polsce. Mój mąż często przyjeżdża tu w sprawach służbowych. Rzeszów to bardzo miłe miasto. Podobają mi się budynki, łatwo jest spacerować po ulicach, bo nie ma tu zbyt dużego ruchu. Macie bardzo dobre jedzenie, a szczególnie pierogi. „Latający dywan” to świetny pomysł. Sprawia, że miasto staje się bardziej przyjazne – mówił Joan z Kanady.

Celem akcji jest „udomowienie” Rzeszowa. „Latający Dywa” to instalacja pokoju mieszkalnego, z prawie pełnym wyposażeniem. Pokoju, który pojawia się w różnych przestrzeniach Rzeszowa.

– Chodzi o to, żeby wyjść do ludzi, zaskoczyć przechodniów, i stworzyć takie miejsce, w którym będą mogli usiąść, odpocząć, napić się kawy, herbaty za darmo, porozmawiać. Tematem przewodnim jest pojęcie „domu” – czym jest „dom” dla każdego człowieka, czym jest Rzeszów dla każdego z nas. Chcemy motywować do rozmowy, dyskutować o tym. Jest tu również księga pamiątkowa, w której każdy może się wpisać – mówi Karolina Słowik z Grupy Dobrej Przestrzeni, organizującej projekt „Latający Dywan”.

Do zorganizowania w Rzeszowie „Latającego Dywanu” włączyli się także wolontariusze – około 10 osób. Rozdają ulotki, przygotowują napoje, zapraszają ludzi.

– Lubię coś współtworzyć, pomagać, więc cieszę się, że mogę być przydatny – mówi Michał, student informatyki.

„Latający dywan” można spotkać od godz. 14:00 do 20:00. O 15:00 czytane są bajki. Pierwszy happening miał się odbyć w czwartek przy Estradzie Rzeszowskiej, ale z powodu złej pogody dywan „wylądował” w Rzeszowskim Inkubatorze Kultury. Dzisiaj jest na rzeszowskich bulwarach, w niedzielę będzie w ogrodach bernardyńskich.

MICHAŁ OKRZESZOWSKI

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: