Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości i rzeszowski poseł Solidarnej Polski, apeluje do ministra zdrowia Andrzeja Niedzielskiego, by resort przyspieszył badania nad amantadyną.

Amantadyna może być może pomocna w walce z COVID-19. O jej skuteczności od wielu miesięcy mówi przemyski pediatra i pulmonolog dr Włodzimierz Bodnar, który od czerwca ub. r. swoim pacjentom zaleca przyjmowanie tego leku.

Bodnar ma z tego powodu problemy – przeciwko jego przychodni Optima Rzecznik Praw Pacjenta, na polecenie Narodowego Funduszu Zdrowia, wszczął postępowanie. Przemyskiemu lekarzowi grozi zakaz leczenia i kara finansowa w wysokości 5 mln zł.

W obronie dr. Bodnara staje Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości i rzeszowski poseł Solidarnej Polski. Warchoł rok temu chorował na COVID-19, leczył się amantadyną.

Wziąłem jedną tabletkę i nie wierzyłem własnym oczom. Po godzinie poczułem się znacznie lepiej. Takich efektów szybkich nie daje czasem nawet paracetamol czy ibuprofenmówił nam wtedy poseł Warchoł.  

Wtedy Ministerstwo Zdrowia obiecało zbadać skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19. Badania miała sfinansować Agencja Badań Medycznych. W poniedziałek Marcin Warchoł w liście do ministra Andrzeja Niedzielskiego pyta, dlaczego badania stoją w miejscu. 

Warchoł twierdzi, że badania nad amantadyną są blokowane. 

„Część ośrodków naukowych nawet nie rozpoczęła rekrutacji pacjentów do badań, 13 z nich zrekrutowało zaledwie 8 proc. i tylko koordynujący badania Uniwersytet Medyczny w Katowicach zrekrutował pacjentów ponad plan” – czytamy w liście do szefa resortu zdrowia.

„Zdrowie i życie jest najważniejsze”

Marcin Warchoł twierdzi, że wyniki badań w renomowanym czasopiśmie naukowym „Nature” wykazały, że amantadyna może skutecznie wspierać walkę z COVID-19. Uczestniczyły w nich wysoko cenione ośrodki na świecie jak Instytut Maxa Plancka.

„Do podobnych wniosków prowadziły wcześniejsze eksperymenty naukowców z uniwersytetu w Cambridge oraz prezesa Polskiego Towarzystwa Neurologicznego prof. Konrada Rejdaka z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie” – czytamy dalej w liście Warchoła.

Wiceminister Warchoł jest zdziwiony, że badania nad amantadyną są blokowane, gdy  szpitale są pełne zakażonych, a liczba osób chorych na COVID-19 sięga ponad 27 tys. dziennie. Marcin Warchoł domaga się przyspieszenia badań nad lekiem. 

„Naszym obowiązkiem jest szukanie każdej możliwości, która pozwoli na ratowanie chorych. Dlatego tak konieczne jest szybkie uzyskanie wiarygodnej, naukowej odpowiedzi na pytanie, czy amantadyna jest rzeczywiście skuteczna w leczeniu COVID-19”. 

„Zdrowie i życie Polek i Polaków jest najważniejsze!” – napisał poseł Warchoł, który zastanawia się, czy powodem blokowania badań nad amantadyną jest fakt, że to lek tani i ogólnodostępny, nie ma też ochrony patentowej. 

„Czy mogą być one blokowane przez wpływowe osoby ze środowiska lekarskiego, które od początku kwestionowały skuteczność amantadyny, a nawet podkreślały jej szkodliwość?” – pyta w liście ministra Andrzeja Niedzielskiego Marcin Warchoł.

Resort: amantadyna nieskuteczna

Na list posła w poniedziałek zareagowało Ministerstwo Zdrowia. Resort podał, że badania kliniczne nad amantadyną prowadzą obecnie Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie oraz Górnośląskie Centrum Medyczne im. prof. Leszka Gieca w Katowicach.

– Na ten moment badania nie potwierdzają skuteczności leku. Jednocześnie przedstawienie wstępnych wyników będzie możliwe po osiągnięciu statystycznie istotnej liczby zrekrutowanych i przebadanych pacjentów – przekazał Wojciech Andrusiewicz, rzecznik MZ.

Wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska twierdzi, że amantadyna obecnie nie jest rekomendowana jako lek na COVID-19. Jej zdaniem interpretacja wyników badań w „Nature” (w rzeczywistości opublikował je „Communications Biology”), to „manipulacja”.

– Badania na poziomie molekularnym wykazały, że amantadyna hamuje kanały jonowe SARS-CoV-2, co potencjalnie może wpływać na zablokowanie jego replikacji. Ale tego już autorzy pracy nie badali z udziałem wirusa – podkreśla prof. Szuster-Ciesielska.

I dodaje, że autorzy badań nie badali także skuteczności amantadyny jako leku. Sami podkreślili, że na ustalenie, czy amantadyna skutecznie leczy COVID-19 potrzeba randomizowanych, kontrolowanych badań z podwójnie ślepą próbą. A te właśnie trwają. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama
UDOSTĘPNIJ

NAPISZ KOMENTARZ: