Zdjęcie: Ewa Szyfner / Rzeszów News

Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, za usunięciem pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej z placu Ofiar Getta w Rzeszowie. Ratusz decyzję ministra zaskarży do sądu.

Walka o pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej trwa. Miasto, które jest właścicielem obiektu, właśnie dostało pismo z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, z którego wynika, że utrzymano ubiegłoroczną decyzję Podkarpackiego Wojewódzkiego Nadzoru Budowlanego, który w imieniu wojewody podkarpackiego Ewy Leniart (PiS) wydał decyzję o rozbiórce pomnika. Dokument podpisał sam wicepremier i minister kultury – Piotr Gliński.

– Z utrzymaną decyzją się nie zgadzamy. Pomnika nie będziemy burzyć. Złożymy skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – zapowiada Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

„Totalitarna symbolika pomnika”

W 11-stronicowym uzasadnieniu swojej decyzji prof. Gliński już na samym początku wskazuje, że miasto nie wykonało uchwały, którą Rada Miasta Rzeszowa podjęła w lutym 2018 roku. Chodzi o pomysł Platformy Obywatelskiej, koalicjanta proporezydenckiego Rozwoju Rzeszowa, gdzie zaproponowano, by pomnik przenieść na cmentarz Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej.

Dalej resort kultury wskazał na opinie Instytutu Pamięci Narodowej, na podstawie, której nadzór budowlany wydał decyzję o wyburzeniu pomnika. Na dwie kolejne opinie IPN miejscy urzędnicy odwołali się od decyzji nadzoru budowlanego, który do czas wydania opinii przez MKiDN wstrzymał wykonanie rozbiórki.

Za każdym razem IPN jasno wskazywał, że pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej upamiętnia ustrój totalitarny, o czym mają świadczyć m.in. publikacje historyków. Dowodem na totalitarną wymowę pomnika – według IPN – była także jego ikonografia, na której widzimy żołnierza na tle sztandaru, czyli „na tle sowieckiego komunizmu”.

Na płaskorzeźbach z kolei widać sceny nawiązujące do „braterstwa broni” i „sojuszu robotniczo-chłopskiego”, które są typowe dla sztuki socrealistycznej. Według IPN wymowy pomnika nie zmieniła nawet zamontowana w 1966 roku tablica, która mówi o tym, że u podstaw pomnika złożono w urnach ziemię z pobojowisk, miejsc straceń i męczeństwa Polaków.

W podobne tony uderzył także minister Gliński. W uzasadnieniu swojej decyzji napisał: „Nie sposób pogodzić totalitarnej symboliki pomnika z postulowaną (…) chęcią oddania hołdu wszystkim walczącym o wyzwolenie Państwa Polskiego, w tym również Żołnierzom Ruchu Oporu i Dywersji „Wolność i niezawisłość”.

Dalej czytamy, że „monumentalne przedstawienie Żołnierzy Armii Czerwonej, z którą walczyli Żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego kłóci się z szacunkiem i pamięcią o Polakach poległych w walce o niepodległość” .

Gliński: pomnik zabytkiem nie jest

Minister Piotr Gliński w swoim piśmie odniósł się także do argumentacji ratusza, która wskazywała, że tzw. ustawa dekomunizacyjna przewiduje wyjątki, w których się jej nie stosuje. Chodzi m.in. o takie obiekty, które znajdują się na cmentarzach lub są pod ochroną konserwatora zabytków. Miasto wskazywało, że pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej stoi na dawnym cmentarzu żydowskim oraz jest częścią zabytkowego układu urbanistycznego.

Szef resortu kultury uznał, że „brak jest podstaw do uznania”, że ustawowe wyjątki można zastosować do pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej. Zdaniem ministra, owszem, układ urbanistyczny, w który jest wkomponowany pomnik, wpisano do rejestru zabytków w 1969 roku, ale w dołączonym spisie budowli do tego dokumentu nie znaleziono monumentu z placu Ofiar Getta.

„Oznacza to, że jest on wprawdzie położony na terenie wpisanym do rejestru zabytków, ale sam do tego rejestru wpisany nie został” – twierdzi Piotr Gliński. Jeśli chodzi o kwestie cmentarza minister pisze krótko: „Plac Ofiar Getta stanowi teren rekreacyjno wypoczynkowy znajduje się na nim park i skwer miejski”, więc nie ma tu mowy o tym, aby pomnik znajdował się na miejscu wiecznego spoczynku.

Operacja usunięcia pomnika z placu Ofiar Getta szacowana jest na ok. 3 mln zł. Do czasu rozpoznania skargi przez sąd, którą zapowiada ratusz, rozbiórka będzie wstrzymana. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama