Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. “Nie stać mnie na przeprowadzkę na Marsa” [FOTO]

0
Reklama

“Sprawiedliwa transformacja”, “Najpierw ludzie, potem zyski”, “Edukujcie, nie emitujcie”, “Ziemia w ogniu, my w panice”, “Ręce w górę, węgiel w ziemię” – to tylko niektóre hasła podczas Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w Rzeszowie. 

 

Ponad 200 młodych ludzi w piątek w południe przed pomnikiem Walk Rewolucyjnych w Rzeszowie rozpoczęło Międzynarodowy “Protest Tysięcy Miast” i będący jego częścią Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Strajk odbył się na całym świecie na trzy dni przed szczytem klimatycznym ONZ w Nowym Jorku, gdzie 23 września spotkają się liderzy polityczni z całego świata, by podjąć nowe zobowiązania w sprawie klimatu.

W Polsce strajk odbył się w 60 miastach, także w Rzeszowie. Młodzi ludzie mieli ze sobą transparenty z napisami: “Ty umrzesz ze starości, ja przez katastrofę klimatyczną”, “Klimat szanujesz, Ty decydujesz”, “Jeśli, ja spłonę, to Ty też spłoniesz”, “Nie zabieraj nam przyszłości”, “Polska bez węgla”, “Ta planeta jest bardziej gorąca niż młody Leonardo DiCaprio”, “Nasza planeta płonie”.

Na kolejnych były napisy: “Dinozaury też myślały, że mają czas”, “Człowieku, ogarnij się! – Ziemia”, “Mowa jest srebrem, a działanie złotem”, “Nie ma planety B”, “Jeśli nie zaczniecie podejmować dorosłych decyzji, my będziemy musieli”, “Bez naszej złości nie ma przyszłości”, “Planeta ponad zyski” , “Nie stać mnie na przeprowadzkę na Marsa”. 

Pojawił się też transparent z napisem “Stop killing us!” w barwach flagi USA, sugerując, że to właśnie Stanu Zjednoczone w największym stopniu odpowiadają za kryzys klimatyczny na świecie. 

“Najpierw ludzie, potem zyski”

Nie zabrakło też okrzyków podczas przemarszu przed rzeszowski ratusz, gdzie zakończono strajk. Skandowano: “Albo węgiel, albo przyszłość”, “Sprawiedliwa transformacja”, “Najpierw ludzie, potem zyski”, “Edukujcie, nie emitujcie”, “Ziemia w ogniu, my w panice”, “Nie zabierajcie nam przyszłości”, “Ręce w górę, węgiel w ziemię”, “Stop kłamaniu o klimacie”, “Jedna ziemia, jeden kraj”. 

– “Powiedz siostrze, powiedz bratu, razem z nami ziemię ratuj”, “Najpierw natura, potem matura”, “Nie podnoście nam temperatury” – krzyczeli uczestnicy rzeszowskiego Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Zorganizował go 14-letni Michał Grzywa z Łańcuta. – Sprawy klimatu to ważny temat. Gdy dowiedziałem się, jakie będą skutki, gdy dalej się o niego nie zadba, postanowiłem działać, bo to walka o moją przyszłość – mówi nam Michał. 

To właśnie on przed pomnikiem Walk Rewolucyjnych przypomniał uczestnikom strajku, że to do wydarzenie o randze międzynarodowej, którego celem jest zwrócenie uwagi na bierność rządzących wobec pogłębiającego się kryzysu klimatycznego.  

– Rządzący muszą wiedzieć, że społeczeństwo nie zgadza się na to, aby świat zginął przez ich ignorancję. Rządzący zajęci są głównie politycznymi układankami, a skutki zmian klimatu zaczynamy odczuwać nawet w Polsce – mówił Michał. 

Świat usłyszy głos naszego pokolenia

14-latek wśród dowodów na niekorzystną zmianę klimatu wymieniał: upały, ograniczenia w dostępnie do wody, susze, powodzie, gwałtowne burze. – To zaledwie przedsmak tego, z czym przyjdzie się nam zmierzyć, jeśli nie zatrzymamy wzrostu globalnej temperatury – alarmował Michał. – Katastrofę klimatyczną może zatrzymać  transformacja energetyczna. 

– Jeśli nie będziemy naciskać na polityków, to jeszcze za naszego życia na półkach w sklepach zacznie brakować żywności, a wyjście z domu będzie zagrożeniem dla zdrowia – mówił Michał. – Czas ucieka. Indywidualne wybory nie wystarczają, a zdecydowanie działania polityczne idą zbyt wolno. Cała nadzieja jest w wychodzących na ulicę. Dziś cały świat usłyszy głos naszego pokolenia – uważa 14-latek. 

Michał odczytał postulaty Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, m.in. wprowadzenie polityki klimatycznej w oparciu o aktualne raporty Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) powołanego przez ONZ, wezwanie polskiego rządu, by oficjalnie uznał katastrofę klimatyczną poprzez ogłoszenie stanu kryzysu klimatycznego. 

Ziemia naszym jedynym domem

Młodzi ludzie domagają się także szerszej edukacji klimatycznej w szkołach, a od mediów żądają, aby te więcej i dokładniej informowały społeczeństwo o bezpośrednich zagrożeniach związanych z kryzysem klimatycznym. 

– Nie mamy już na co czekać. Na razie nie ma dla nas przyszłości. Musimy już działać, obudzić się, aby mieć nadzieję dla siebie i swoich dzieci na przyszłość – mówiła nam 18-letnia Gabriela, która wzięła udział w strajku klimatycznym. 

Podobnego zdania była 19-letnia Oliwia. Nie zgadza się z obojętnością państwa na kwestie związane z klimatem. – Rząd się do tego przyczynia, bo nie nagłaśnia problemów – uważa 19-latka. Sama dba o planetę, jak może: bardzo starannie planuje zakupy, by nie marnować jedzenia, ogranicza używanie plastiku, zmieniła dietę na wegańską.

25-letnia Paulina uważa z kolei, że w tej chwili nie ma większej sprawy niż kwestie klimatu – dotykają każdego bez względu na wiek, miejsce zamieszkania, czy poglądy. – Ziemia jest naszym jedynym domem. Nie mamy drugiej planety. Jeśli o nią nie zadbamy, nie będziemy mieli gdzie mieszkać – uważa Paulina.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: