Reklama

Dobiega końca budowa najdłuższego w Rzeszowie mostu, który połączy ulice Rzecha z Lubelską. Inwestycja powinna być gotowa pod koniec września.

[Not a valid template]

 

W czwartek po raz kolejny firma Bilfinger, która buduje most za 184 mln zł, zaprezentowała aktualny stan robót. Pylon na wysokości 108,5 m jest już gotowy i widać go już praktycznie z każdego punktu Rzeszowa. Pylon jest najbardziej widocznym elementem mostu, a także wanty, czyli liny, które będą podtrzymywały cały obiekt. Liny są w białych osłonach, wszystkich want będzie 64 – po 16 w każdym z czterech kierunków.

– Jesteśmy na etapie montażu 13 kompletu. Do końca lipca powinniśmy zamontować wszystkie wanty. Potem będzie trwał naciąg lin. W każdej z tych plastikowych osłon jest różna ilość lin – od 19 do 114. To są takie splotki 7-drutowe. Najmniej lin jest w drugiej najniższej wancie, najwięcej w najdłuższej – mówi Rzeszów News Stanisław Szkudlarek z firmy Bilfinger.

Roboty zgodnie z planem

W tej chwili trwa wplatanie lin i montowanie osłon oraz wstępne naprężanie poszczególnych kabli w linach. – Wprowadzamy ok. 50 proc. siły. Chodzi o to, by w tej chwili wstępnie podwiesić most, bo cały pomost będzie podwieszony za pomocą want do pylonu i cała siła w pomoście jest przenoszona na pylon, a stamtąd na ziemię – wyjaśnia Stanisław Szkudlarek.

Na moście trwa także betonowanie ciągów pieszo-rowerowych. Wykonywane są również prace na ul. Załęskiej i Lubelskiej, gdzie budowana jest obecnie połówka ronda.

– Wszystkie roboty idą zgodnie z harmonogramem. Powinniśmy je skończyć do końca września – mówią przedstawiciele wykonawcy inwestycji. Oprócz betonowania chodników, budowlańcy będą zajmować się teraz wyposażeniem mostu i jego wybetonowaniem, które nie może wyprzedzać montażu want.

W Norwegii dłużej budują

Budowa chodnika zostanie zakończona po tym, jak zostanie zamknięty etap podwieszania wszystkich want. – Wtedy wszystkie siły zostaną wprowadzone z tymczasowych podpór, sprawdzimy, czy są zgodne z projektem. Następnie wykonamy dylatacje i usuniemy tymczasowe podpory – mówi Szkudlarek.

Na budowie widoczny jest także montaż rur ciepłowniczych. To ważny element całej inwestycji. Na jej plac rury są przywożone i w najbliższych dwóch tygodniach powinny być zespawane. Montaż rur pozwoli do nich przełożyć ciepłą wodę, która zasila miasto Rzeszów.

Budowlańcy mają wyjątkowe szczęście, bo sprzyja im bardzo dobra pogoda. – Nie minął jeszcze rok, od kiedy zaczęliśmy roboty 12 lipca. To bardzo krótki czas. Na budowie była grupa naszych dyrektorów z norweskich kontraktów i tam takie obiekty budowane są trzy razy dłużej – podkreśla Stanisław Szkudlarek.

480 m długości

Budowa mostu prawdopodobnie zakończy się na miesiąc przed planowanym terminem. Most będzie miał 480 m długości, 28,5 m szerokości. Pod względem wysokości pylonu będzie drugim mostem w Polsce. Pylon będzie ozdobiony herbem Rzeszowa, czyli krzyżem kawalerskim. W nocy ozdabiać go będzie iluminacja

Most będzie nosił imię Tadeusza Mazowieckiego.

Most jest częścią budowanej drogi (1,8 km) od skrzyżowania ul. Rzecha i ul. Załęskiej do ul. Lubelskiej, która połączy prawobrzeżną i lewobrzeżną część miasta Rzeszowa w jego północnej części i jest domknięciem obwodnicy Rzeszowa od strony północno-wschodniej.

Droga rozpoczyna się od skrzyżowania ulicy Załęskiej z ul. Rzecha i biegnie do ul. Ciepłowniczej w części istniejącej ul. Rzecha, następnie prosto od ul. Ciepłowniczej do ul. Lubelskiej przecinając zbiornik technologiczny Elektrociepłowni i rzekę Wisłok.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

4 KOMENTARZE

  1. PiS w Radzie Miasta to główni hamulcowi. Część ludzi co blokują spalarnię, wieżowce, bloki, etc też musi być zPiS

  2. Gdyby nie Ferenc to Rzeszów dalej byłby miastem marazmu inwestycyjnego o powierzchni 53 km kwadr. Dziękujemy Panie Tadeuszu za rozwój miasta!!!!

Comments are closed.