Zdjęcie: Youtube.com / Dron Media Rzeszów

Mieszkańcy Nowego Miasta przeciwni zabieraniu terenów zielonych na poczet kolejnych betonowych inwestycji. Chcą, by ratusz opracował na ich osiedlu miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Mieszkańcy Nowego Miasta znów obawiają się, że ich osiedle zostanie całkowicie zabetonowane. Po pierwsze, nie podoba im się, że w lutym rzeszowscy radni zgodzili się na to, by miasto zamieniło się działkami z jednym z deweloperów.

Miasto oddało mu pod budowę mieszkań 30-arową działkę przy sklepie Lidl na ulicy Podwisłocze, a deweloper oddał 19-arową działkę tuż przy brzegu Wisłoka. Ratusz wówczas ten ruch tłumaczył tak: pozyskaliśmy działkę pod inwestycje rekreacyjne.

Po drugie, mieszkańcy Nowego Miasta dowiedzieli się, że za Media Marktem, w pobliżu myjni samochodowej, planowana jest budowa biurowca z parkingiem wielopoziomowym. Na tym terenie często parkują swoje auta, gdy pod swoimi blokami nie ma już miejsc. 

– Gdy powstanie biurowiec nie wiemy, czy nowy parking będzie wówczas ogólnodostępny, bo będzie to własność prywatna – mówi Kamil Opaliński, członek Rady Osiedla Nowe Miasto. Mieszkańcy nie widzą specjalnie sensu budowy kolejnego biurowca na osiedlu. 

– Zrozumielibyśmy jeszcze, gdyby to był blok z mieszkaniami. Z tego co wiem, to pobliskie biurowce nie są w pełni wykorzystywane, więc po co nowe? – pyta Opaliński.

Mieszkańcy Nowego Miasta wciąż dobrze pamiętają wydarzenia z ub. r., dotyczące budowy dwóch wieżowców oraz drogi przez środek osiedla. Plany te zablokowano. Tym razem mieszkańcy chcą działać prewencyjnie, szczególnie, że nie wiadomo, jakie dokładnie plany są wobec działek przy Lidlu i jaki biurowiec ma być niedaleko Media Markt

– Jesteśmy przeciwni zabieraniu terenów zielonych na poczet kolejnych inwestycji. Chcemy, by miasto ustanowiło na terenie całego osiedla – od rzeki Wisłok do al. Rejtana oraz od al. Powstańców Warszawy do al. Kopisto – miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – mówi Kamil Opaliński.

Plan ma być po to, by było jasne, co potencjalni inwestorzy mogą stawiać na Nowym Mieście, a mieszkańcy nie musieli się martwić kolejnymi betonowymi inwestycjami, o których dzisiaj dowiadują się często w ostatniej chwili. 

Rada Osiedla przygotowała już petycję. W czwartek, 4 kwietnia, rozpoczęła się zbiórka podpisów tych osób, które popierają objęcie Nowego Miasta planem zagospodarowania przestrzennego. Petycję podpisało już ponad 200 osób. Zbiórka potrwa do 30 kwietnia. 

– Chcemy zebrać jak najwięcej podpisów. Petycję początkiem maja złożymy do prezydenta Rzeszowa – zapowiada Lesław Sztokman, przewodniczący Rady Osiedla Nowe Miasto.

A co na to ratusz? Przypomina, że w 2018 r. zaczęły się prace nad miejscowym planem zagospodarowania w rejonie ul. Popiełuszki i ul. Seniora z przeznaczeniem na tereny rekreacyjne. Plan w tym miejscu ma uchronić mieszkańców przed powracającym widmem budowy drogi prowadzonej od ul. Kozienia do al. Kopisto oraz budowy wieżowców.

– Na działkach za Media Marktem, w rejonie ul. Kozienia, już funkcjonuje miejscowy plan zagospodarowania terenu, który dopuszcza zabudowę maksymalnie dwukondygnacyjną, więc o budowie biurowca raczej nie może być mowy – twierdzi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Zapewnia też, że do miasta nikt się nie zwrócił z pomysłem budowy parkingu wielopoziomowego na Nowym Mieście. A co z działkami na Podwisłoczu, które miasto oddało pod budownictwo mieszkaniowe? 

– Trzech deweloperów wystąpiło do nas z wnioskiem o wydanie warunków zabudowy na terenie od sklepu Lidl w stronę mostu Zamkowego. Trudno przed wydaniem „wuzetek” mówić o szczegółach planowanych inwestycji – dodaje Chłodnicki.

A czy jest szansa na uchwalenie miejscowego planu z przeznaczeniem na tereny zielone na całym obszarze Nowe Miasta? – Raczej nie praktykujemy opracowywania planów na tak dużym obszarze – odpowiada Maciej Chłodnicki.

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama