Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Uwierzyła, że w jej okolicy grasuje szajka włamywaczy, okradająca mieszkania. 86-letnia mieszkanka Rzeszowa straciła w ten sposób pieniądze. Kobieta wyrzuciła je przez okno. Sprawą zainteresował się Marcin Warchoł. 

Rzeszowscy policjanci znów przestrzegają przed oszustami, którzy wyłudzają pieniądze od seniorów. Wymyślają różne nieprawdziwe historie, by wzbudzić u starszych osób współczucie, poczucie zagrożenia i skłonić do udzielenia pomocy. Przy okazji oszuści wymyślają różne historie. W tym tygodniu posłużyli się zupełnie nową opowieścią.

Tym razem przestępcy oszukali 86-letnią kobietę. W środę przed południem, dwukrotnie zadzwoniła do niej nieznana kobieta. W pierwszej rozmowie oferowała seniorce jakąś pomoc, a podczas kolejnego połączenia poinformowała ją, że w okolicy grasuje szajka włamywaczy, którzy włamują się i okradają mieszkania.

– Nieznana kobieta wypytała pokrzywdzoną z kim mieszka, czy ma w domu oszczędności. Następnie, po raz kolejny ostrzegła ją przed włamywaczami, mogącymi nawet wykorzystywać gaz wpuszczany do mieszkań. Poleciła również, aby zabezpieczyła swoje oszczędności – opowiada nadkom. Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. 

Następnie do seniorki zadzwonił mężczyzna, twierdził, że włamywacze są już pod jej blokiem. Polecił nawet kobiecie, by wyszła na balkon ich zobaczyć. Pod balkonem nikogo nie było, ale oszust zapewniał, że włamywacze musieli się schować. Mężczyzna nakłonił kobietę, by oszczędności włożyła pieniądze do reklamówki i wyrzuciła przez okno.

Kobieta przez kilka minut obserwowała ogródek pod blokiem, gdzie wyrzuciła pieniądze, ale nikogo nie widziała. Gdy po kilku minutach ponownie wyjrzała przez okno, pieniędzy już nie było. Cała sytuacja trwała około 40 minut. Po jakimś czasie kobieta nabrała podejrzeń i skontaktowała się z córką. Gdy okazało się, że została oszukana, powiadomiła policjantów.

– Nie wierzcie nieznanym osobom dzwoniącym do nas. Nigdy nie stosujcie się do ich próśb i poleceń. Nigdy nie przekazujcie takim osobom pieniędzy, nie zanoście ich we wskazane przez nich miejsce. Rozmowę z nieznajomym należy przerwać i zadzwonić do bliskich, do kogoś komu ufamy albo pod numer alarmowy 112 – przypominają policjanci.

Wniosek do prokuratora generalnego 

Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości i rzeszowski poseł Solidarnej Polski, zapowiedział pomoc pokrzywdzonej kobiecie. Warchoł zwrócił się do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro o nadzór nad tą sprawą.

Ponadto, we współpracy z punktami pomocy pokrzywdzonym przestępstwem z Funduszu Sprawiedliwości, rzeszowską prokuraturą oraz sądami w Rzeszowie wiceminister Warchoł zorganizuje szeroko zakrojoną akcję informacyjną w domach kultury i ośrodkach współpracujących z seniorami – jak uniknąć oszustów oraz gdzie szukać pomocy, gdy padnie się ofiarą przestępstwa.
 
– Musimy pamiętać o tym, aby w odpowiedni sposób zadbać i informować swoich bliskich w podeszłym wieku o tego typu oszustwach. Jeśli nie będziemy informować starszych osób, którzy są w szczególności narażeni na taką emocjonalną manipulację, następnym razem ofiarą oszustów mogą paść nasi najbliżsi – mówi Marcin Warchoł. 
 

Od 9 listopada do końca br. w Rzeszowie trwa kampania społeczna „Wspólnie przeciwko oszustom”. To wspólna inicjatywa policji i urzędu miasta, ma ona ostrzegać głównie seniorów przed oszustwami „na policjanta”, „na wnuczka” i „na znajomego”. Tylko w tym roku mieszkańcy Rzeszowa w ten sposób stracili już ponad 2 mln zł.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama
UDOSTĘPNIJ

NAPISZ KOMENTARZ: