Reklama

– Zrównoważony rozwój w Polsce nie funkcjonuje – mówiła w niedzielę w Rzeszowie Barbara Nowcka, liderka Zjednoczonej Lewicy. Lewica jest przekonana, że w wyborach na Podkarpaciu zdobędzie co najmniej dwa mandaty do Sejmu.

[Not a valid template]

 

Barbara Nowacka, nowa twarz Zjednoczonej Lewicy (SLD, Twój Ruch, PPS, Unia Pracy, Zieloni) i kandydatka na premiera w antypisowskiej koalicji, przyjechała do Rzeszowa na Rynek autokarem. Przywitał ją Tomasz Kamiński, szef SLD na Podkarpaciu i lider rzeszowskiej listy ZL.

Nowacka od lewicowych działaczy dostała kwiaty i miniaturkę pomnika Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie. Na spotkanie z nią przyszli podkarpaccy kandydaci ZL w wyborach, m.in. Anna Kowalska, Wiesław Buż i Ewa Wasiewicz (liderka krośnieńskiej listy ZL).

– Barbaro, dziękuję, że jesteś z nami, że nas wspierasz i my wspieramy ciebie – mówił do Nowackiej poseł Tomasz Kamiński. – Cieszę się, że w Rzeszowie, w tej części Polski, gdzie mówi się, że lewica jest słaba, widzimy, że to nieprawda, że lewica jest silna, różnorodna – odpowiadała Barbara Nowacka.

Liderka Zjednoczonej Lewicy mówiła, lewica „nie ogranicza się do marzeń o dwóch mandatach” z Podkarpacia. – Myślimy o dużo większym sukcesie wyborczym – powiedziała Nowacka. W trakcie jej wystąpienia słychać było przez chwilę okrzyki kilku mężczyzn: „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”.

Rzeszów dobrze się rozwija

Barbara Nowacka mówiła, że nie wszyscy w Polsce „zrozumieli, jak ważna jest sprawiedliwość społeczna i tolerancja”.

– Cóż z tego, że widzimy, że budują się nowe drogi, że powstają aquaparki, kiedy też widzimy, że ten zrównoważony rozwój, czyli równomiernie rozwijające się regiony, nie funkcjonują. Tego jeszcze w Polsce nie ma. Pogoń za wzrostem PKB ściera z naszego widzenia, widzenia klasy politycznej, perspektywę ludzką, perspektywę człowieka. A o tego człowieka lewica zawsze walczyła i zawsze będzie walczyć, bo dla nas najważniejszy jest człowiek i sprawiedliwość społeczna – mówiła Barbara Nowacka.

Liderka Zjednoczonej Lewicy stwierdziła, że choć Podkarpacie zdominowane jest przez prawicę, to „wyjątkiem” jest Rzeszów, gdzie od 13 lat miastem rządzi Tadeusz Ferenc z SLD.

– Rzeszów rozwija się dobrze, bo jest rządzony tak, by ludzie mieli szanse na znalezienie pracy, bo ściągane są inwestycje, bo dba się o dobre i godne warunki pracy – uważa Nowacka. Przypomniała, że Podkarpacie należy do jednych z najbiedniejszych regionów Polski, że mieszkańcy zarabiają o wiele mniej niż w innych województwach.

Kłótnie na lewicy to już przeszłość?

Barbara Nowacka zapowiedziała, że jeżeli Zjednoczona Lewica dojdzie do władzy to opodatkuje banki, a najbogatsi przedsiębiorcy w Polsce będą płacić większe podatki. ZL obiecuje, że pensję minimalną podwyższy do 2,5 tys. zł.

– Naszym celem nie jest PKB, ale zrównoważony rozwój i inwestycja w kapitał ludzki. Długofalowa inwestycja w ludzi zwraca się najlepiej. Wiemy, jak to zrobić. Nasi posłowie i nasze posłanki na Podkarpaciu będą działali na rzecz tej dobrej zmiany – mówiła Nowacka.

Działacze lewicy są przekonani, że to dzięki Barbarze Nowackiej lewica jest w stanie osiągnąć wyborczy sukces.

– Zrobimy wszystko żeby osiągnąć najlepszy wynik na Podkarpaciu. Mam nadzieję, że polskie społeczeństwo będzie gotowe na świeckie, nowoczesne i przyjazne państwo – powiedziała Ewa Wasiewicz, „jedynka” krośnieńskiej listy Zjednoczonej Lewicy.

– Idziemy razem w tych wyborach – po latach waśni, kłótni. To już za nami. Wszyscy mamy serce po lewej stronie i walczymy o dobro dla ludzi – dodał Tomasz Kamiński.

Barbara Nowacka mówiła działaczom, że ostatnie dwa tygodnie kampanii wyborczej, to „czas bardzo ciężkiej pracy”. – W ciągu 12 dni każdy ma przekonać przynajmniej 400 osób do głosowania na Zjednoczoną Lewicę. Przekonanym przypomnijcie, ale pozostałych musicie namówić, pokazać, jaki mamy program – instruowała działaczy Barbara Nowacka.

– To dobry i realistyczny program. Jeśli będziemy mieli władzę, to go zrealizujemy, a jeżeli będziemy w opozycji to dopilnujemy, żeby władza zrealizowała przynajmniej najważniejsze rzeczy dotyczące pracy, płacy, dobrego, przyjaznego i sprawiedliwego państwa – mówiła liderka ZL.

Wyślijcie SMS-y, piszcie na Twitterze

Przekonywała, że lewica opowiada się również za wolnością w myśleniu, by nikt nikomu nie narzucał konkretnych poglądów.

– Chcemy iść razem i będziemy szli razem. Tylko przez dwa tygodnie, ja was strasznie proszę, spotkajcie znajomych, sąsiadów, przyjaciół, czasami nieprzyjaciół. Nieprzyjaciołom mówcie coś innego – żartowała Barbara Nowacka.

– Wyślijcie SMS-y, informacje na Twitterze, na Facebooku, rozłóżcie ulotki. Tylko silna Zjednoczona Lewica zapewni, że Polska nie straci wielu rzeczy, które już zyskała, a z drugiej strony dopilnuje, żeby ten rozwój społeczny był nakierowany na ludzi. Czeka was naprawdę ciężka praca. Jestem przekonana, że lewica na Podkarpaciu będzie miała co najmniej dwa mandaty – powiedziała Nowacka.

Działacze lewicy w Rzeszowie pożegnali ją brawami.

WALDEMAR BIENIEK

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: