Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Wydział Medyczny oraz Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Rzeszowskiego otrzymały uprawnienia do nadawania stopnia doktora.

Decyzją Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Wydział Medyczny UR otrzymał uprawnienia do nadawania stopnia doktora nauk medycznych i nauk o zdrowiu. Dla uczelni to kolejny krok w budowaniu silnej medycyny w Uniwersytecie Rzeszowskim.

– Cieszy nas, że Wydział Medyczny się rozwija. To kolejny krok na żmudnej drodze budowania pozycji zarówno naukowej, jak i dydaktycznej. Uruchomiona niedawno ścieżka anglojęzyczna na kierunku lekarskim, uprawnienia, rozwój kadry i pozyskiwane granty pozwalają śmielej patrzeć w przyszłość – mówi prof. Artur Mazur, dziekan Wydziału Medycznego UR. 

Działający od 2005 r. Wydział Medyczny UR stale się rozwija. Obecnie kandydaci zainteresowani tym obszarem nauki mają do dyspozycji 9 kierunków z najmłodszym kierunkiem lekarskim (obecnie studiuje 4. rok). Uprawnienia do doktoryzowania tworzą nowe możliwości nie tylko dla pracowników i studentów, ale również dla mieszkańców Podkarpacia oraz tych, którzy chcieliby przyjechać do „stolicy innowacji.”

Taką samą decyzję Centralna Komisja podjęła w odniesieniu do Wydziału Prawa i Administracji, który otrzymał uprawnienia do nadawania stopnia doktora nauk społecznych w dyscyplinie nauki prawne.

– To ważna dla Wydziału decyzja. Z jednej strony podkreśla silną i stabilną pozycję naszej jednostki, z drugiej zaś otwiera drogę do dalszego rozwoju dla naszych studentów, absolwentów i młodych pracowników nauki, którzy wiążą swoją przyszłość z zawodem prawnika i naszym miastem – mówi dr hab. Elżbieta Feret, prof. UR, dziekan Wydziału Prawa i Administracji UR.

Szczegółowe zasady związane z nadawaniem stopnia doktora na obu wydziałach są ustalane i niebawem będą znane szczegóły.

Oprac. (ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Masakra… poziom na UR bardzo niski, teraz przerzuci się na nisko-wykwalifikowanych absolwentów z tytułem doktora nauk medycznych… dokąd to zmierza?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ