Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Wyjątkowego pecha mieli dwaj mieszkańcy powiatu jarosławskiego, którzy zatrzymali samochód przejeżdżający ulicą Langiewicza w Rzeszowie. Za podwiezienie do Jarosławia zaproponowali kierowcy… marihuanę. Okazało się, że mężczyźni zatrzymali nieumundurowany policyjny patrol.

W sobotę wieczorem dyżurny rzeszowskiej komendy odebrał zgłoszenie, że na ul. Langiewicza jakieś osoby kopią po samochodach. Na miejsce wysłano patrol nieumundurowanych policjantów z wydziału wywiadowczo-interwencyjnego, którzy mieli sprawdzić zgłoszenie.

– Na ulicy Langiewicza policjanci zostali zaczepieni przez młodego mężczyznę. Poprosił o podwiezienie jego i kolegi do Jarosławia. Jako zapłatę zaproponował marihuanę i pokazał policjantom woreczek z suszem roślinnym – relacjonuje Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji.

Mężczyzna zaoferował też, że gdyby było za mało marihuany, kolega ma jej więcej. Policjanci „zaprosili” mężczyzn do samochodu, przedstawili się i wylegitymowali autostopowiczów. Potem przewieźli obu 19-latków na ul. Jagiellońską do komendy.

– Na miejscu okazało się, że młodzieńcy mieli przy sobie łącznie ponad 1 gram marihuany. Obaj byli pijani. Badanie wykazało u nich po około 2 promile alkoholu – dodaje Szeląg.

19-latkowie noc spędzili  w policyjnym areszcie. Po wykonaniu niezbędnych czynności obaj zostali zwolnieni. Materiały w ich sprawie policjanci przekazali do prokuratury. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.