Zdjęcie: Michał Mielniczuk / Podkarpacki Urząd Marszałkowski
Reklama

Do szpitala w Brzozowie w niedzielę wieczorem trafił krośnieński poseł PiS Piotr Babinetz. Potrącił, jak się okazało, trzech chłopców w wieku 15 i 16 lat. Policja w poniedziałek rano zapewniła nas, że polityk był trzeźwy.

Jak udało nam się dowiedzieć, do wypadku doszło w niedzielę około godz. 20:00 w miejscowości Zmiennica w powiecie brzozowskim. Z pierwszych informacji, jakie posiadaliśmy wynikało, że poseł Piotr Babinetz potrącił dwóch chłopców. 

– Prawą stroną jezdni w kierunku Brzozowa szło trzech chłopców: dwóch 16-latków i 15-latek. Wszyscy trzej prowadzili rowery. 15-latek i jeden z 16-latków zostali potrąceni przez kierowcę opla insignia. Drugiemu 16-latkowi nic się nie stało – mówiła nam w niedzielę wieczorem Monika Dereń, rzecznik brzozowskiej policji.

Dwaj chłopcy trafili do szpitala. Do szpitala przewieziono też kierowcę opla, którym okazał się Piotr Babinetz, poseł PiS z Krosna. – Jechał sam. Z uwagi na doznane obrażenia na miejscu zdarzenia nie sprawdzano jego stanu trzeźwości – zastrzegała Monika Dereń.

W poniedziałek rano Monika Dereń przekazała nam, że stan trzeźwości posła Babinetza został sprawdzony w szpitalu. – W możliwie najszybszym momencie. Poseł był trzeźwy. W ogóle nie był podejrzeń, że kierowca mógłby być pod wpływem alkoholu – zapewniła Dereń.

– Jeśli chodzi o okoliczności wypadku, będą one zbadane w trakcie postępowania. Poseł doznał poważnych obrażeń – dodała. 

Po godz. 12:00 z policji dotarła do nas kolejna informacja, że do szpitala trafił także trzeci nastolatek. Bezpośrednio po wypadku wszyscy chłopcy zostali przewiezieni do szpitala. Jeden z nich szybko opuścił placówkę, ale kilka godzin ponownie trafił do szpitala, bo okazało się, że obrażenia, jakich doznał wymagały pomocy lekarskiej. 

– Po zaopatrzeniu trzej chłopcy zostali zwolnieni do domu – dodała Monika Dereń. 

Marcin Fijołek, rzecznik podkarpackiego PiS, w poniedziałek zapewnił nas, że nikt niedzielnego wypadku nie próbował zamieść „pod dywan”. – To insynuacje, które uderzają w dobre imię posła – twierdzi Fijołek. 

Jeszcze w niedzielę próbowaliśmy się skontaktować z Piotrem Babinetzem. Bezskutecznie, telefonu komórkowego nie odbierał. Babinetz ma 49 lat, z wykształcenia jest historykiem, od 2007 roku jest posłem, od samego początku w Sejmie reprezentuje barwy PiS.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama