Fot. Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News. Na zdjęciu wicemister sprawiedliwości Marcin Warchoł i Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa
Reklama

Za oddanie Zamku Lubomirskich w Rzeszowie Ministerstwo Sprawiedliwości dostanie “tylko” działkę na osiedlu Drabinianka. Zamiast obiecanych 20 mln zł, będzie parking przy ulicy Dołowej. 

Jak do Rzeszowa przyjeżdża Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, to bez tematu Zamku Lubomirskich obejść się nie może. Co prawda akt notarialny, w którym miasto przekazuje ponad hektarową działkę przy ulicach Granicznej i Zielonej na os. Drabiniaka w zamian za zamek, nie został jeszcze podpisany, ale Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, zdecydował się ujawnić pierwsze szczegóły negocjacji z resortem sprawiedliwości.

Zamiast sądu, parking i park

Chodzi o pieniądze, które miasto miało dołożyć do budowy nowej siedziby Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Początkowo miało to być 10 mln zł. Później Tadeusz Ferenc zadeklarował 20 mln zł, gdy okazało się, że w inwestycję nie chce angażować się marszałek województwa podkarpackiego. Teraz plan jest taki, by miasto nie dokładało ani złotówki.

– 20 mln zł, o których mówiliśmy, to już temat nieaktualny. Te pieniądze nie będą wpłacone – ogłosił w poniedziałek w ratuszu Tadeusz Ferenc. – Będziemy pomagać inaczej. Na działce przy ul. Dołowej, gdzie miał pierwotnie powstać sąd, stworzymy parking dla Sądu Rejonowego, bo ten przy ul. Kustronia jest za mały. Ludzie parkują na trawnikach – dodał. 

Miejska działka przy ul. Dołowej ma ponad hektar. Ekspertyza geologiczna wykazała, że nie nadaje się ona pod budowę sadu, dlatego ostatecznie marcową uchwałą Rady Miasta ratusz zdecydował się na przekazanie działki na Drabiniance. Przy ul. Dołowej ma zaś powstać parking na 20 arach. Pozostała część ma być przeznaczona na urządzenie parku. 

Akt notarialny na biurku prezydenta

Zanim jednak się to stanie, musi zostać podpisany akt notarialny. Kiedy? – W najbliższym czasie. Ustalamy jego treść. Temat przejęcia zamku ciągnie się od ponad 10 lat. Ruszył dopiero, kiedy zacząłem prowadzić rozmowy z panem ministrem. W końcu widać początek konkretnego działania – podkreśla Tadeusz Ferenc. 

– Akt notarialny jest już na biurku prezydenta. Ustalamy szczegóły. Działka na Drabiniance jest świetnym miejscem, gdzie powstanie piękny sąd, a zamek wróci tam, gdzie jego miejsce – dla mieszkańców i dla kultury – mówi Marcin Warchoł. 

Resort sprawiedliwości jeszcze w tym roku planuje ogłosić przetarg na wykonawcę projektu sądu. Projektowanie inwestycji ma trwać około 1,5 roku. Przetarg na wybór firmy, która wybuduje nowy sąd, najwcześniej będzie ogłoszony w 2021 roku. Zamek Lubomirskich ma być docelowo instytucją kultury.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: