Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Miasto Rzeszów wycofało zakładom drobiarskim Res-Drob pozwolenie zintegrowane. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna. 

Pozwolenie zintegrowane, które Res-Drob ma od 2010 roku, jest dokumentem określającym, w jakich porach dnia może być prowadzony ubój i kiedy do firmy mogą wjeżdżać ciężarówki z ptakami. Procedurę cofnięcia zakładom pozwolenia miasto wszczęło we wrześniu 2018 roku po kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Z Res-Drobem od lat walczy Stowarzyszenie Nasz Czysty i Zdrowy Rzeszów.

Mieszkańcy osiedla 1000-lecia, gdzie Res-Drob przy ulicy Konopnickiej prowadzi działalność, żyją w permanentnym smrodzie i hałasie. Wreszcie jest nadzieja, że ich koszmar się skończy. – Warunki wydane dla pozwolenia zintegrowanego zostały naruszone, dlatego pozwolenie wycofaliśmy – mówi Andrzej Gutkowski, wiceprezydent Rzeszowa.

Z materiałów, jakie ma ratusz, wynika, że Res-Drob przekroczył dopuszczalne normy hałasu. Odnotowano także, że samochody dostawcze z drobiem na ubój przyjeżdżały do zakładu przed godz. 6:00 rano. Res-Drób mógł ubój wykonywać w godz. 6:00-22:00. Kontrola WIOŚ wykazała również nieprawidłowości związane z podczyszczalnią ścieków.

Wycofania pozwolenia zintegrowanego zakładom domagali się działacze Stowarzyszenie Nasz Czysty i Zdrowy Rzeszów. Decyzja ratusza nie jest prawomocna. – Firma może się odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego – mówi wiceprezydent Gutkowski.

A to oznacza, że do tego czasu Res-Drob nadal może prowadzić dotychczasową działalność. Walka nie będzie łatwa, bo ratusz już raz próbował doprowadzić do tego, by firma  ograniczyła dzienny ubój z 500 ton na 230 ton, a tym samym ograniczyć jej uciążliwość. Res-Drob decyzję miasta zaskarżył do SKO i z tamtej walki wyszedł zwycięsko.  

– Gdy teraz sprawa także trafi do SKO, liczmy, że ostateczna decyzja będzie rzetelna i wydana w oparciu o istniejące prawo. Każda komisja orzekająca jest inna – mówi Andrzej Gutkowski.

Na razie nie wiadomo, jakie teraz kroki podejmie Res-Drob. – Oficjalne pismo ratusza w tej sprawie do nas jeszcze nie trafiło – mówi krótko rzecznik zakładu Damian Pawłowski.

(jg)

Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

23 KOMENTARZE

  1. Zakład miał się przenieść już dawno, a w jego miejsce miał powstać kompleks biurwo-mieszkalny. Projekt był bardzo fajny i szkoda, ze nic z tego nie wyszło. Res-drob smrodzi na cale osiedle w okresie letnim tak, ze nie można otworzyć okien, bo smród jest nie do wytrzymania. Jeśli miasto nie potrafi sobie poradzić z tym problemem to możne trzeba przestać jeść kurczaki z res drobu i sami padną 🙂

  2. Zamkną Drobiarskie i co dalej będziecie strajkować za przeniesieniem dworca PKP i PKS? Bo przecież hałas i spaliny 24h/7? Poza tym przy torach mieszkają ludzie i chcieli by mieć spokój co nie? Ale jak mieszkanie kupowało się poniżej ceny rynkowej, bo sprzedający zapewniał, że na pewno zakład przeniosą za kilka lat to wtedy było dobrze….Chciało by się mieszkać w mieście, nie mieć towarzystwa dróg, zakładów, piekarni, stacji benzynowych i najlepiej zielony teren wokół siebie. Nie ma to jak się z dziada na stare lata zrobi pan.

  3. Ja bym zalew przeniósł w to miejsce a bloki w miejsce wisłoka. Zakład przeniósłbym…. na nową ulicę Zakładową boczna Przemysłowej. OK?

  4. A może zajmiecie się nową spalarnią śmieci,która miała być plazmowa najnowocześniejsza a jest grilowa emitująca smog.podobno jest zakaz budowania takich spalarni w terenach zabudowanych . Nawet wykonawca się dziwił ze dali pozwolenie. No i najważniejsze czy spalamy w niej śmieci dla innych państw. My to wdychamy i nasze dzieci też.

  5. No to teraz niech Zdrowy i Czysty Rzeszów zajmie się mieszkańcami palącymi w piecach śmieciami, plastikami i innymi trującymi nas wszystkich wynalazkami bo to o wiele ważniejsze dla zdrowia każdego mieszkańca niż jakieś kurczaki przeszkadzające grupie emerytów, którzy nie mają nic innego do roboty jak utrudnianie życia innym przedsiębiorczym osobą…

  6. Nikt tam bloków nie wybuduje bo nikt przy zdrowych zmysłach nie chce mieszkać 20 m od torowiska… No chyba ze Developer orginalnie jak mało który nazwie swoje nowe osiedle KAMERALNE, CICHE, PRESTIŻOWE, np ORGANIC ZIELONE PLUCA MIASTA OGRODY WODOTRYSKOWE W HISZPAŃSKICH APARTAMENTACH METROPOLITALNYCH Z GALERIĄ W TLE… Oooooo to bym kupił jakby sie tak nazywało… Najwyzej spałbym w korkach do uszu.

  7. Wystarczy zmiana miejsca produkcji póz granicę miasta. Walczy z Prezydent niczym jak JK z tupolewem. Musi byc tu twarda ręka gospodarza miasta

  8. Rodziny na utrzymaniu mają też mieszkańcy. I chcieli by w nocy spać a nie słuchać codziennie warczących tirów do rana na parkingu przed oknem, które z powodu kurzu trzeba codziennie myć. Właściciel to zwykły gnojarz jest i tyle bo żeby za tyle lat nie wybetonować sobie parkingu i postawić muru dzwiekochłonnego? I dbać o srodowisko… To takie trudne? Plac od zawsze był brudny i wszystko rozpieprzone wyglądało jak porzucone… Prawdziwy gospodarz tak nie rządzi swoim majątkiem. Jakies blaty maszyny stojące na polu na które leje deszcz od 2 lat. Budynek bez okien przy torach- ten zakład od dawna wygląda jakby nie istniał. Widac ze Tatus dawno załozył firme a teraz potomkowie marnotrawią dorobek życia. Wiele było takich firm w latach 90tych. A nie scieki z ubojni ładowac w sobote wieczorem do kanalizacji deszczowej. Wiedzą tylko ci, którzy tam mieszkają i sie meczą. Wszystko dałoby sie pogodzic ale wlasciciel od zawsze mial w du…e. Zwykły polski wyzyskiwacz jakich pełno było w dawnych czasach. Miał przenosic i co? Za tyle lat nie przeniósł czyli od początku bujał opinie publiczną jednoczesnie pokazując srodkowy palec. Ze nie wspomne ze przewóz tych biednych zwierząt stratowanych w czasie transportu… Klatki ociekały krwią… Jeki dochodzily z tamtąd nieziemskie i smród też… To było juz pare lat temu ale za takie warunki transportu i uboju dawno powinien ktos pójsc do wiezienia.

  9. Wyburzyć, a w zamian niech miasta da pozwolenie na budowę kolejnego “pięknego” apartamentowca tym razem np. na 30 pięter. Na pewno prezydent jakiegoś biznesmena pod taką inwestycję znajdzie.

  10. I co teraz zrobią roszczeniowi bezrobotni? Przeciw czemu będą protestować? Może będą protestować za wyburzeniem tego koszmarnego osiedla?

  11. Panie Wieśku – a więc po kolei
    Najpierw był las / potem ruska wieś w roku 1901 przyłączona przez austryjaków do rzeszowa – następnie z części terenów staroniwy i ruskiej wsi powstało osiedle gdzies około roku 1965 powstały pierwsze bloki
    Natomiast zakład powstał gdzieś na przełomie 1953/54 nie pamiętam dokładnie bo mieszkałem z drugiej strony miasta na ul Długosza
    Ale jak widać jak powstawał zakład domy już stały i ludie mieszkali dookoła – zmieniła sie tylko forma zabudowy na miejscu chałup powstały bloki –
    Zakład nie powstawał w środku puszczy –
    Czyli najpierw były chałupy potem zakład .

  12. Tak, załatwmy kolejną polską firmę i wyrzućmy na bruk 300 pracowników, którzy mają rodziny na utrzymaniu. Kogo się boją w ratuszu? Przejrzyjcie dokładnie stronę stowarzyszenia, to zobaczycie, o co w tej walce naprawdę chodzi.

Comments are closed.