Reklama

Więcej linii MPK i możliwość przewożenia rowerów autobusami, zwiększenie pieniędzy na zadaszenie kortów ROSiR-u, zgoda na wydzierżawienie firmie developerskiej działki przy Moście Zamkowym, gdzie ma powstać dwupoziomowy parking.

Takie decyzje podjęła dziś (26 sierpnia) Rada Miasta Rzeszowa. Już od września w autobusach miejskich rowerzyści będą mogli przewozić w nich swoje pojazdy.

Z kolei miesiąc później, czyli od października MPK zwiększy liczbę linii i kursów autobusowych. Dzięki temu będzie można uruchomić nowe połączenia pomiędzy osiedlami a centrum miasta. O takie zmiany w przepisach wnosiła w imieniu radych PO, przewodnicząca klubu Jolanta Kaźmierczak. Będą one kosztowały budżet miasta 800 tysięcy złotych miesięcznie.

Z kolei o 500 tysięcy radni zwiększyli pulę pieniędzy, przeznaczonych na zadaszenie kortów ROSiR-u przy ulicy Pułaskiego. Pokryte nim zostaną dwa z czterech boisk, dzięki czemu będzie można z nich korzystać przez cały rok. Decyzja rzeszowskich radnych umożliwia tym samym podpisanie w najbliższych dniach umowy na rozpoczęcie budowy z firmą, która w przetargu złożyła ofertę na ponad 1,5 mln złotych.

Co zrobią na Podpromiu?

Sprawę rozbudowy innego obiektu sportowego, czyli hali Podpromie poruszył w swoim wystąpieniu wiceprezes Asseco Resovia Rzeszów, Bartosz Górski. Po pochwaleniu się sukcesami, wśród których do najważniejszych zaliczył wicemistrzostwo Polski, pierwszy w historii klubu Superpuchar Polski i liczbę „lajków” na Facebooku, zaczął wyliczać plany poprawy infrastruktury hali.

Wśród najważniejszych wymienił m.in. zwiększenie kąta nachylenia trybun, budowę siłowni dla zawodników, nowoczesną kasę biletową z ekspozycją trofeów, restaurację, sklep sportowy i wielopoziomowy parking. Tymi kwestiami radni postanowili zająć się na specjalnym zgromadzeniu, które zaplanowano na 2 września.

Każdej dziury nie trzeba zabudowywać

Wiele kontrowersji wywołała także planowana sprzedaż działki przy ulicy Leśnej, przylegającej do rezerwatu Lisia Góra, którą miasto zamierza przeznaczyć na budowę osiedla wielorodzinnego.

– Nie wyobrażam sobie, żeby oddać ten teren deweloperom. Nie musimy zabudowywać w Rzeszowie każdej dziury. W mieście potrzebne są zielone tereny. Powinniśmy dostosować tę działkę pod potrzeby mieszkańców. Umieścić na niej knajpki, restauracje, jak robi się to w cywilizowanych miastach europejskich – mówiła Marta Niewczas.

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

Radny PiS Robert Kultys dorzucił, że prezydent i tak zrobi swoje, bo z reguły lekceważy zdanie i decyzje Rady. Ostatecznie radni oddali wniosek do rozpatrzenia komisji gospodarki przestrzennej.

Parking przy Moście Zamkowym

Radni wyrazili także zgodę na wydzierżawienie na 15 lat firmie developerskiej Apklan działki przy Moście Zamkowym. Ma na niej powstać dwupoziomowy parking. W sąsiedztwie Apklan planuje budowę dwóch wieżowców. Develeper zadeklarował powstanie około 600 miejsc parkingowych. Radni zgodzili się wydzierżawić działkę, która po 15 latach ma wrócić do miasta.

Kto „urzędasem”, kto „chłoptysiem”?

W trakcie sesji prezydent Tadeusz Ferenc musiał także wytłumaczyć się ze słów, które padły na piątkowym spotkaniu samorządowców z gmin, tworzących Rzeszowski Obszar Funkcjonalny. W jego trakcie jeden z urzędników marszałka, Ryszard Jur, dyrektor Departamentu Wdrażania Projektów Infrastrukturalnych Regionalnego Programu Operacyjnego poddał krytyce propozycje samorządowców z Rzeszowa i okolic.

Wystąpienie zdenerwowało prezydenta, który stwierdził, że urzędnicy marszałka powinni wspierać, a nie tylko krytykować. Nazwał ich również „urzędasami”. Dodał, że gdyby taki urzędnik pracował u niego, to zostałby natychmiast zwolniony. Tymi słowami zażenowany był Jerzy Cypryś, szef klubu PiS. Cypryś stwierdził, że wystąpienie prezydenta było strzałem samobójczym, nie mającym nic wspólnego ze zrozumieniem słowa „współpraca”, a jedynie próbą wymuszenia decyzji.

– Potraktowano nas jak chłoptysiów – odpierał zarzuty Ferenc i dodał, że nie wycofuje się ze swoich słów. – Nie godzimy się na stawianie warunków przez jedną ze stron. Znaczyłoby to tyle samo, co schowanie głowy pod biurko i wystawienie tyłka do bicia – podkreślił.

Podczas sesji Rady Miasta uczczono również minutą ciszy zmarłego na początku sierpnia Antoniego Kopaczewskiego z PiS. Jednak ze względu na krótki czas, jaki pozostał do wyborów samorządowych, Rada do końca kadencji będzie obradowała w okrojonym składzie.

eMKa

Reklama