Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

65-letnia kobieta została uduszona – takie są wyniki sekcji zwłok. Aby ustalić przyczyny zgonu mężczyzny, potrzebne są dodatkowe badania toksykologiczne. 

Sekcję zwłok 65-letniej kobiety i jej 70-letniego męża przeprowadzono w środę. – Przyczyną zgonu kobiety było uduszenie. Sekcja zwłok mężczyzny zaś nie wykazała, co było bezpośrednią przyczyną jego śmierci. Potrzebne będą rozszerzone badania toksykologiczne – mówi nam Wojciech Przybyło, szef Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. 

W czwartek w mieszkaniu przy ulicy Hanasiewicza w Rzeszowie, gdzie we wtorek wieczorem ujawniono zwłoki małżeństwa, ponownie pojawili się policyjni technicy kryminalistyczni wraz z prokuratorem. Szukali kolejnych śladów, które mogłyby naprowadzić śledczych, czy dramat rozgrywał się tylko w pokoju, gdzie znaleziono ciała.

– Będziemy przesłuchiwać świadków, sąsiadów. W mieszkaniu był wyjątkowy porządek. Wcześniej żadnych interwencji policji w tym mieszkaniu nie było – twierdzi prokurator Przybyło. 

Śledczy przesłuchali już córkę małżeństwa, która w poniedziałek nie mogła się dodzwonić do rodziców, rozmawiała z nimi w zeszły weekend. Policjanci, przy wsparciu strażaków, wyważyli drzwi. W mieszkaniu znaleziono zwłoki małżeństwa. Kobieta miała obrażenia głowy, przy mężczyźnie znaleziono znaczną ilość opakowań po lekarstwach.

Prokuratorzy i policjanci podejrzewają, że mężczyzna najpierw udusił żonę, a potem popełnił samobójstwo zażywając leki, które popił alkoholem. – Do zgonu małżeństwa doszło w niedzielny wieczór lub w poniedziałek przed południem – dodaje Wojciech Przybyło. Na razie nie wiadomo, dlaczego 70-latek postanowił udusić swoją żonę. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: