Reklama

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Rzeszowie znów zagrała na wysokim poziomie. Punk rock, reagge i rock`n roll zawładnęły sceną na rzeszowskim Rynku.

 

[Not a valid template]

 

Około 300 wolontariuszy wraz z mieszkańcami Rzeszowa po raz 23. raz zagrało na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Tłumy rzeszowian od rana wychodziły na Rynek i wraz z Orkiestrą bawiły się w rytm świetnej muzyki. Punk rock, reggae i folk rozgrzewały od południa mieszkańców.

– Z Orkiestrą gramy od lat. W zeszłym roku wpadliśmy na pomysł, by na Rynku zainstalować wielką drabinę i wsadzać w tak zwanego „pampersa” dzieciaki, by choć przez chwilę mogły się pobujać i poczuć. jak strażacy na drabinie – mówi Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiej starzy pożarnej. – Orkiestra to bardzo ważna sprawa i zawsze będziemy ją wspierać. Dodatkowo, rozdajemy ulotki, jak można ustrzec się przed zaczadzeniem.

Podliczanie pieniędzy, które zebrali wolontariusze, odbywało się w rzeszowskim ratuszu. Tam właśnie panie z banku PKO SA podliczały zebrane przez wolontariuszy datki.

– Wszystko przebiega bardzo dobrze. Pogodę mamy wspaniałą, a wolontariusze są widoczni w całym mieście, mimo mroźnej pogody – mówił Sławomir Andres, szef sztabu WOŚP z IV LO. – Na scenie głównej w rynku muzykę grają młode wspaniałe zespoły. W tym roku mamy zespoły grające punka, reggae, hip-hopp, folcrol i typowego rock and rolla. Zespołów jest dużo więcej, bo gramy praktycznie od południa

W puszkach rzeszowskich wolontariuszy było nawet po kilkaset złotych. Nam udało się znaleźć młodego człowieka, który jest liderem w tej zbiórce. W swojej puszcze miał ponad 1600 zł.

– To dzięki pięknym dziewczynom, które ze mną zbierały pieniądze w rzeszowskiej Plazie, udało nam się zebrać tyle do puszki – mówił skromnie 16-letni Mateusz Kalita, uczeń IV LO.

Mateusz sam korzystał ze sprzętu WOŚP. Jako chłopiec leczył się w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. – Sprzęt medyczny zakupiony dzięki Wielkiej Orkiestrze pomaga wielu dzieciom. Ratuje im życie. To dzięki osobom o dobrym sercu, które co roku wrzucają do puszek udaje się ratować życie dzieci, a teraz jeszcze pomaga starszym osobom – dodawał.

Monika Skiba, szefowa sztabu z Gimnazjum nr 11, chwaliła swoich wolontariuszy. – Działali dziś naprawdę pięknie. Nie było łatwo, ale dali z siebie wszystko, co mogli. Jestem z nich naprawdę dumna, chociaż wiem, że nie było im łatwo – mówił Skiba.

Do godz. 18:40 w Rzeszowie zabrano pond 46 tysięcy złotych.

Na Rynku można było zobaczyć pokazy Orkiestry Wojskowej 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, straży granicznej, straży pożarnej, policji, służby celnej, jazdy quadami oraz kiermasze rękodzieła. Wieczorem odbyło się Światełko do Nieba. Na zakończenie zagrał zespół Brathanki. Po południu na scenie można było usłyszeć legendę polskiego rocka – zespół Kobranocka.

23. Finał WOŚP odbywał się także miedzy innym w rzeszowskiej galerii Nowy Świat. Tam główną atrakcją był koncert Eweliny Lisowskiej.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: