Reklama

Pełnomocnik Mariusza Trynkiewicza złożył do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną na decyzją sądu o  umieszczeniu Trynkiewicza w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

To ostatnia próba pełnomocnika, by Trynkiewicz mógł swobodnie poruszać się na wolności. Od 29 kwietnia po prawomocnej decyzji Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, Mariusz Trynkiewicz przebywa w specjalnym ośrodku w Gostyninie. W założeniu mają przebywać w nim sprawcy najpoważniejszych przestępstw, którzy po odbyciu kary mogliby na wolności nadal stwarzać zagrożenie dla społeczeństwa. Za taką osobę został uznany Trynkiewicz.

Mariusz Trynkiewicz to pedofil. W 1989 r. został skazany za zabójstwo czterech chłopców na karę śmierci. Potem na mocy amnestii zamieniono mu ją na 25 lat więzienia. 11 lutego T. wyszedł na wolność z zakładu karnego w Rzeszowie.

Ośrodek w Gostyninie uruchomiono na mocy ustawy, która weszła w życie 22 stycznia. Mówi ona przymusowej izolacji najniebezpieczniejszych przestępców.  Trynkiewicz w rzeszowskim więzieniu przebywał dwa lata, wcześnie karę odsiadywał w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich.

Mariusz Trynkiewicz po wyjściu z więzienia był cały czas pod policyjną ochroną. 3 marca Sąd Okręgowy w Rzeszowie pozytywnie zaopiniował wniosek dyrektora zakładu karnego w Rzeszowie, by Trynkiewicza uznać za osobę stwarzającą zagrożenie. Sąd zdecydował wtedy, że Trynkiewicza należy zamknąć w Gostyninie. Od tej decyzji odwołał się pełnomocnik Trynkiewicza. 29 kwietnia Sąd Apelacyjny w Rzeszowie podtrzymał postanowienie sądu pierwszej instancji.

Skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego jest ostatnią szansą obrońcy, by Mariusza Trynkiewicza wypuszczono z ośrodka.

Ostatnio dziennik.pl napisał, że na utrzymanie placówki w Gostyninie, działającej od stycznia br., państwo wydało do tej pory prawie 240 tysięcy złotych. Trynkiewicz jest na razie jedyną osobą, która przebywa w ośrodku. Mieszka w dwuosobowym pokoju. Portal wyliczył, że dzienny koszt utrzymania Trynkiewicza kosztuje ponad 1300 zł.

– Mariusz Trynkiewicz, zapomniany dziś przez media „szatan z Piotrkowa”, zbiera w Gostyninie pozytywne noty. Jest cichy, spokojny i ugodowy – napisał dziennik.pl

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: