Fot. Grzegorz Bukała / Urząd Miasta Rzeszowa
Reklama

Do 31 października ratusz czeka na zgłoszenia osób, które chcą władzom Rzeszowa podpowiadać, co warto robić w miejskiej kulturze.

Powołanie Społecznej Rady Kultury obiecywał w kwietniu br. Konrad Fijołek w trakcie kampanii wyborczej. To wtedy, jeszcze jako kandydat na prezydenta Rzeszowa, spotkał się z rzeszowskimi twórcami. Fijołek obiecywał im, że „uwolni” potencjał ludzi kultury.

Jest dużo do zrobienia

Konkrety wtedy nie padły, bo dyskusję zdominował temat o zamku Lubomirskich, który poprzedni prezydent Tadeusz Ferenc chciał przejąć na cele kulturalne. 

Twórcy, którzy wspierali Konrada Fijołka w kampanii, jednoznacznie mówili, że zamek na kulturę się nie nadaje. Ten temat w tej chwili jest całkowicie zawieszony, Fijołek zapewniał jednak wielokrotnie, że znajdzie inny sposób na to, by twórcy mieli poczucie sprawczości. 

Pierwszym krokiem ma być Społeczna Rada Kultury, która ma powstać przy prezydencie Rzeszowa. To ona ma radzić, czego w miejskiej kulturze brakuje i wyznaczać kierunki przyszłych działań. Nabór chętnych do zasiadania w radzie ruszył w czwartek. 

– Jest dużo do zrobienia – mówi Krystyna Stachowska, wiceprezydent Rzeszowa, która nadzoruje miejską kulturę. – Chcemy wsłuchiwać się w głosy, w jakim kierunku powinna zmierzać infrastruktura kulturalna, w co powinniśmy inwestować – tłumaczy Stachowska.

Inny wymiar kultury  

Nabór chętnych do Społecznej Rady Kultury potrwa do 31 października. Prowadzi go Wydział Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Miasta. Zgłaszać się można telefonicznie lub mailowo: 17 875 47 70, kst@erzeszow.pl. 

– Zbieramy ochotników do sympatycznej pracy – zachęca Krystyna Stachowska.

Środowisko kulturalne w Rzeszowie znane jest z tego, że do wielu inicjatyw ma słomiany zapał, dlatego miejscy urzędnicy będą mu pomagać. – Rada nie zostanie pozostawiona sama sobie – obiecuje Katarzyna Pawlak, dyrektor Wydziału Kultury UM Rzeszowa. 

Urzędnicy mają wspierać twórców np. w pozyskiwaniu funduszy, dotacji na poszczególnie wydarzenia kulturalne, chodzi głównie o załatwianie formalności. Artyści mają tworzyć, a nie tonąć w biurokracji, często machina administracyjna podcina im skrzydła. 

Społeczna Rada Kultury ma współpracować z Komisją Kultury i Promocji w Radzie Miasta Rzeszowa. – Do rady mogą zgłaszać się muzycy, literaci, rzeźbiarze, plastycy, poeci… Wierzę, że kultura będzie miała inny wymiar – przewiduje Witold Walawender, szef Komisji.

Nabór chętnych do rady jest pierwszym krokiem, by ona w ogóle powstała. Kolejnym jest spotkanie 15 listopada o godz. 17:00 w rzeszowskim Urban Labie (ulica 3 Maja 13). To tam mają być omówione z członkami rady szczegóły jej działalności oraz harmonogram prac. 

Ci, którzy zgłoszą się do rady, sami wybiorą jej zarząd. W kwietniu pisarka Magda Louis mówiła, że jeżeli przynajmniej połowa pomysłów twórców zostanie zrealizowana, to byłby to „milowy krok” w rozwoju miejskiej kultury. Oby nie skończyło się na dyskusjach.  

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: