Strażacy z nowoczesnym systemem łączności. Pierwszym w Polsce o takim zasięgu

Reklama

Strażacy przetestowali już system, rozpoczynają jego budowę. Będzie działał pod koniec 2023 roku.

 

Zdjęcia: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

 – To krok milowy – mówi nadbrygadier Andrzej Babiec, podkarpacki komendant Państwowej Straży Pożarnej, który w czwartek (5 stycznia) w Rzeszowie ogłosił początek rozbudowy sieci zwiększonego zasięgu radiowego. System zapewni łączność radiową na terenie całego województwa podkarpackiego.  

Słychać tylko szum

Podczas akcji ratunkowych strażacy komunikują się ze sobą za pomocą radiostacji. Nie zawsze jednak mają możliwość nawiązania połączenia. 30 proc. powierzchni Podkarpacia nie ma pokrycia radiowego.

Problem dotyczy zwłaszcza południowej części regionu. – Ze względu na ukształtowanie terenu – wyjaśnia szef podkarpackiej straży pożarnej. Łączność na tym obszarze jest tak słaba, że strażacy często słyszą w radiu tylko szum.

Do końca 2023 roku ma się to zmienić, tyle bowiem zajmie instalacja 73 stacji bazowych, które usprawnią łączność radiową. Zostaną zamontowane w 99 punktach.

– Nie tylko w naszych jednostkach, ale na różnych obiektach, instytucjach, czy masztach firm komercyjnych – wymienia st. bryg. Daniel Dryniak, wiceszef Komendy Wojewódzkiej PSP w Rzeszowie. 

Poligonem doświadczalnym był powiat rzeszowski. Tam system został przetestowany i już działa. Gdy obejmie całe Podkarpacie, będą z niego korzystać również strażacy ochotnicy. Na Podkarpaciu jest 1270 jednostek OSP i blisko 60 tys. strażaków ochotników. 

System zwiększonego zasięgu będą obsługiwać konsole dyspozytorskie, które integrują wszystkie urządzania łączności. W każdej komendzie powiatowej PSP będą dwie, w rzeszowskiej komendzie miejskiej – trzy, a w komendzie wojewódzkiej – cztery.

Inni mogą brać przykład 

– To pierwszy taki projekt w Polsce, może stać się dobrą praktyką dla innych województw – powiedział Władysław Ortyl, marszałek podkarpacki. Samorząd województwa dofinansował budowę systemu, przekazując pieniądze unijne. Budowa całego systemu pochłonie prawie 12 mln zł. 

– Czasy, w których żyjemy, a także specyfika województwa sprawiają, że wszyscy doceniamy bezpieczeństwo – podkreśla Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. W ubiegłym roku podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do prawie 30 tysięcy zdarzeń, z czego ponad 70 proc. z nich to tzw. miejscowe zagrożenia, czyli interwencje niezwiązane z ogniem.

– Gramy w jednej drużynie, która dba o bezpieczeństwo mieszkańców województwa podkarpackiego, ale i całego kraju – dodał Zbigniew Chmielowiec, poseł PiS, przewodniczący parlamentarnego zespołu strażaków, który w czwartek przyjechał do Rzeszowa.

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama