Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News. Na zdjęciu nowa, większa tablica o "winie" konserwatora
Reklama

– Tablica nie jest znakiem drogowym – twierdzi wojewódzki konserwator zabytków. Dał miastu miesiąc na zdjęcie tablic przy ul. Mickiewicza w Rzeszowie. Ratusz nie zamierza tego robić.  

Jak informowaliśmy, w połowie sierpnia przy ul. Mickiewicza, na wysokości przejścia dla pieszych obok Teatru Maska, na polecenie Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, pojawiły się dwie tablice, informujące, że konserwator zabytków nie wyraził zgody na rewitalizację ulicy. 

Kilkanaście dni później tablice, zgodnie z kolejnym poleceniem Tadeusza Ferenca, zmieniono na większe. Prezydentowi nie podoba się, że konserwator nie pozwala wymienić zabytkowej porfirowej kostki na jasnoszare grafitowe płyty, podobnych do tych, które są już na ulicach Kościuszki i 3 Maja.

– To taka zaczepka ze strony prezydenta Rzeszowa – komentowała niedawno tablice Beata Kot, podkarpacki wojewódzki konserwator zabytków. 

Miasto bez zgody konserwatora przy ul. Mickiewicza nie może nic zrobić, bo teren ten od lat jest pod jego ochroną. Okazuje się, że postawienie tablic też jednak wymaga zgody konserwatora zabytków.

– Ustawiona tablica nie jest znakiem drogowym. Urząd Ochrony Zabytków zwrócił się do Urzędu Miasta o demontaż tablic w terminie 30 dni – poinformował nas Bartosz Podubny, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. 

Chodzi o to, że miasto, jako zarządca drogi, może znaki drogowe stawiać bez zgody konserwatora nawet na terenach zabytkowych. W myśl tej zasady postawiono właśnie tablice przy ul. Mickiewicza. 

Czy miasto ściągnie tablice? – Na razie nie. O tym, co znajduje się w pasie drogowym, decyduje zarządca drogi – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Gdy pytamy służby konserwatorskie, co się stanie, jeżeli miasto tablic nie ściągnie w wyznaczonym czasie, dostajemy wymijającą odpowiedź: – Urząd dał czas na usunięcie tablicy. Dalszy sposób prowadzenia sprawy zależy od Urzędu Miasta – twierdzi Bartosz Podubny. 

Ratusz w sprawie samej modernizacji ul. Mickiewicza też nie zamierza się poddawać. – Prezydent będzie chciał się spotkać z Magdaleną Gawin, generalnym konserwatorem zabytków, by przekonać ją do modernizacji ulicy – zapowiada rzecznik Chłodnicki. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: