Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Ponad 4,5 kg marihuany zabezpieczyli rzeszowscy kryminalni w domu 36-letniego Roberta W. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.

Kryminalni Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie zdobyli informacje, że Robert W. uprawia konopie indyjskie w przydomowej szklarni na bocznej ulicy Warszawskiej w Rzeszowie. Gdy policjanci pojechali do jego domu, 36-latka nie było. 

– Szybko jednak ustalili, gdzie przebywa i wkrótce go zatrzymali – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie.

W trakcie przeszukania przydomowej szklarni, kryminalni znaleźli pozostałości po uprawie konopi. 36-latek wydał policjantom 13 słoików i pojemników, w których przechowywał susz roślinny. Niewielką ilość suszu funkcjonariusze znaleźli także w jego plecaku.

36-latek trafił do policyjnego aresztu. Policjanci przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli niezbędne ślady. Wstępne badanie zabezpieczonego suszu i ziela wykazało, że jest to marihuana i konopie inne niż włókniste. Łącznie zabezpieczyli ponad 4,5 kg suszu.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów, która przedstawiła Robertowi W. zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków oraz prowadzenia nielegalnej uprawy konopi. Mężczyzna przyznał się do winy.

We wtorek, na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Rzeszowie zastosował wobec Roberta W. trzymiesięczny areszt tymczasowy. 36-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: