Reklama

Miejscy urzędnicy robią kolejny krok, by w Rzeszowie powstała strefa rekreacyjna z elementami mini ZOO. Z udziałem mieszkańców rozpoczęły się konsultacje społeczne.

– Chcemy zapytać mieszkańców, co powinna zawierać taka strefa rekreacyjna – wyjaśnia dr Anna Miarecka, koordynator projektu z Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie. – Zebranie opinii jest dla nas niezwykle istotne, bo to mieszkańcy będą w przyszłości korzystać z tego miejsca.

Ogólne założenia projektowanej strefy rekreacji po raz pierwszy zostały przedstawione mieszkańcom 29 maja. Na Zalesiu w okolicach ul. Robotniczej miasto posiada bowiem 14 ha ziemi. Teren jest zróżnicowany – od pagórków, po równiny. Miasto planuje tam postawić elementy rekreacyjne całoroczne. W zimie mógłby tam działać np. profesjonalny tor saneczkowy, a latem tor biegowy, place zabaw czy boiska. Dodatkowo mogłoby tam powstać centrum dydaktyczne, taki mini Kopernik, w którym znajdowałoby się niewielkie planetarium lub budynek doświadczalny z energią odnawialną.

Dodatkową atrakcją, elementem uatrakcyjniającym strefę, miałoby być mini ZOO. Ogród zoologiczny miałby zająć tylko niewielką część powierzchni. – Na razie tworzymy założenia koncepcyjne tego miejsca. Chcemy skonsultować z mieszkańcami np., jakie zwierzęta widzieliby na tym terenie. Myślimy o wolierach dla zwierząt kopytnych, np. reniferów, ptaków i małp – np. makaków japońskich. Jednak zależy nam nie tylko na opinii dotyczącej mini ZOO. Chcemy tam stworzyć również miejsce wypoczynku dla osób starszych i niepełnosprawnych. Chodzi nam o to, by mieszkańcy Rzeszowa kompleksowo podeszli do tematu, popatrzyli na tę inwestycję z perspektywy całego regionu, całego Podkarpacia – dodaje dr Miarecka.

Konsultacje społeczne są jednym z elementów projektu. Dodatkowo przeprowadzane są ankiety, nie tylko na podstawie opinii mieszkańców miasta, ale również odwiedzających stolicę Podkarpacia turystów.

Pieniądze na inwestycję miałyby pochodzić z funduszy unijnych z Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina 2007-2013, do którego trzy miasta – Zamość, Łuck i Rzeszów – zgłosiły wspólny projekt. Rzeszów z tego programu pozyskał ok. 200 tys. zł na opracowanie koncepcji. Miasto też jest skłonne zainwestować własne pieniądze, a wydział finansowy już analizuje, skąd wziąć na to fundusze.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

12 KOMENTARZE

  1. Wszystko na nic jesli jeden radny tak jak przy aqaparku zablokuje glosowanie. Mowa o Robercie Kultysie Wielkim Hamulcowym prawie kazdej inwestycji w Rzeszowie. Jego sposob to poczekanie az te wszystkie konsultacje sie skoncza… dzien przed glosowaniem zebranie ludzi w jakiejs szkole czy remizie, i ich podbuntowanie i po inwestycji. Z osiedla kilkutysiecznego zawsze znajdzie z 50 osob przeciwnych jakiemukolwiek pomyslowi. Takie sa statystyki. Zawsze w takiej ilosci ludzi znajdzie sie kilku ktorzy maja inne zdanie niz wiekszosc i maja czas zeby isc i robic obore w ratuszu. Wiec jaki sens maja konsultacje jak jest taki czlowiek?

Comments are closed.