Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Miał być gotowy na Święto Paniagi 2017. Miał być podgrzewany. Miał być piękny, równy, a prace budowlane miały zakończyć się wraz z ostatnim dniem maja. Okazuje się jednak, że roboty przeciągną się jeszcze na czerwiec.

– Jeśli roboty będą trwały o dwa tygodnie dłużej nic się nie stanie, ponieważ zakończenie całej inwestycji wraz odbiorami i tak było planowane na koniec czerwca. Ponadto, pogoda też nie rozpieszczała, było dużo deszczu, a to również wpływało na tempo prac – twierdzi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

Niemniej jednak w ratuszu słyszymy niezmienne deklaracje, że modernizacja deptaka przy ul. 3 Maja ma się zakończyć jak najszybciej. Nie oznacza to jednak, że wraz z odbiorami miejscy urzędnicy w końcu odetchną z ulgą, ponieważ pojawia się wiele głosów, że deptak jest nierówny, a efekt estetyczny nie zachwyca.

Najgłośniej tę sprawę komentowali radni opozycyjnego klubu PiS w Radzie Miasta Rzeszowa, którzy wytykali m.in. złą jakość kostki granitowej czy niewłaściwe ułożenie płyt, które zastąpiły kostkę brukową. O szczegółach pisaliśmy TUTAJ.

Ratusz: Za złą robotę będą kary

Firma Strabag, która zajmuje się modernizacją deptaka, wówczas w odpowiedzi na zarzuty radnych stwierdziła, że kostka kamienna jest materiałem naturalnym i jego wygląd zewnętrzny może różnić się od siebie w poszczególnych elementach, a użyte materiały spełniają normy jakości i zostały zaakceptowane przez zamawiającego.

Ratusz natomiast niezmiennie powołuje się w kwestiach nierówności na fakt, że prace jeszcze trwają, które na bieżąco monitorują pracownicy rzeszowskiego magistratu.

A co się stanie, gdy okaże się, że wraz z końcem czerwca deptak wcale nie będzie wyglądał lepiej?

– Jeśli rewitalizacja ul. 3 Maja nie zostanie wykonana z zgodnie z zaakceptowanym projektem, to nie zapłacimy firmie za wykonaną pracę. Co więcej, nałożymy na nich kary umowne – zapowiada Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Rewitalizacja ul. 3 Maja ma kosztować 7 mln zł. Deptak po przebudowie ma nawiązywać do wyglądu sprzed drugiej wojny światowej.

Potrzebują jeszcze 5 tygodni

Strabag twierdzi, że opóźnienia w zakończeniu prac budowlanych, na które nie miał wpływu, to efekt jednoczesnego prowadzenia prac archeologicznych w trakcie modernizacji ul. 3 Maja. Było ich znacznie więcej niż przewidywało miasto.  

– Dodatkowo zaistniała konieczność przebudowy infrastruktury podziemnej, nieujętej w projektach, m.in. rozwiązanie kolizji z siecią gazową, wykonanie dodatkowych prac w ramach kanalizacji deszczowej i sanitarnej oraz przebudowa wodociągu na placu Bankowym – poinformowała nas Ewa Bałdyga, rzecznik Strabagu.  

Do zakończenia inwestycji pozostało wykonanie nawierzchni z płyt granitowych na placu Bankowym, ułożenie chodników z kostki kamiennej i płyt kamiennych przy placu Farnym, a także na skrzyżowaniu ulic Zamkowej, 3 Maja i Pod Kasztanami.

– Termin realizacji inwestycji szacowany jest na około 5 tygodni – dodała Bałdyga.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.