Reklama

– 15 grudnia, poza uciążliwością z powodu nieprzejezdnej ul. Warszawskiej i al. Wyzwolenia, inne utrudnienia znikną – mówi w wywiadzie dla Rzeszow-News.pl Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, odpowiedzialny za inwestycje.

W piątek Gazeta Wyborcza opublikował raport. Mieszkańców 23 największych miast w Polsce pytano o stan ulic, trasy rowerowe, estetykę miasta, dostępność żłobków i przedszkoli, możliwości spędzenia wolnego czasu, rozwój miasta, poczucie bezpieczeństwa i komunikację publiczną. Mieszkańcy wystawiali oceny od 1 do 6. W ogólnej jakości życia najlepiej wypadła Gdynia. Rzeszów zajął piąte miejsce. W internetowym wydaniu GW błędnie podała, że w kategorii „stan ulic” stolica Podkarpacia zajęła dopiero 21 miejsce. Okazuje się, że ta kategoria przypadła komunikacji publicznej. Stan ulic Rzeszowa został oceniony najlepiej w Polsce.

Rzeszow-News.pl: Co daje miastu taki ranking? Jesteście zadowoleni z piątej pozycji?

Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa: – Uważam, że jest dobra, chociaż oczywiście mogłoby być lepiej. Jednak patrząc na to, że w rankingu wzięły udział 23 miasta, 5 miejsce to dobry wynik. Przegraliśmy z Gdynią, Wrocławiem, Toruniem i Białymstokiem. Jesteśmy na piątym miejscu. I naszym sukcesem jest, że w dwóch kategoriach, czyli stan ulic i estetyka miasta, wygraliśmy i jesteśmy najwyżej punktowanym miastem.

W dwóch kolejnych kategoriach na drugim i trzecim miejscu. Najbardziej przykre jest, że w kategorii komunikacja publiczna byliśmy na trzecim miejscu od końca. Gorsza była Łódź i Częstochowa, ale gdybyśmy tu poprawili wynik o 0,06 to w ogólnej klasyfikacji bylibyśmy przed Toruniem. Dostaliśmy, niestety, najniższą ocenę w „komunikacji publicznej”. Być może właśnie wysoko punktowana kategoria „stan ulic” wpłynęła na niską ocenę w tej drugiej.

 – Nie ma się, co dziwić. Ludzie toną w korkach, autobusy MPK od tygodni jeżdżą tylko w sobie znanym rozkładzie…

– Poprzez modernizacje i remonty, przebudowy, znacznie zaniżyliśmy pracę w kategorii „komunikacja publiczna”. Obecnie jesteśmy na etapie przeprowadzania gruntownego remontu i przebudowy układu komunikacyjnego miasta. Robimy to jak najszybciej i jak najkrócej, ale remontów ulic nie da się robić poza ulicą. Konieczne są zamknięcia ulic, objazdy czy inne utrudnienia w ruchu. Wiemy, że w szczytach komunikacyjnych, w kilku newralgicznych miejscach w mieście wywoływało to kłopoty, wydłużające się korki. Ale to również świadczy o tym, że ulice trzeba budować i modernizować, bo nie ma innych alternatywnych objazdów. Wzrost liczby samochodów, które jeżdżą po ulicach w Rzeszowie, jest tak duży, że choć budujemy dużo ulic, to wszystko ma swoje odzwierciedlenie.

– I co się zmieni?

– Musimy popracować nad komunikacją publiczną. Nie jest wstydem, że znaleźliśmy się przed Krakowem, Gdańskiem, Katowicami, Warszawą, Szczecinem, Lublinem, Bydgoszczą, Częstochową, Radomiem. I nie dyskutuję z tym, że mieszkańcy narzekają, bo mają rację. Uciążliwości były i odbiły się w ocenach. Ale jestem przekonany, że za rok ta ocena już tak surowa nie będzie. Myślę, że 15 grudnia, poza uciążliwością z powodu nieprzejezdnej ul. Warszawskiej i al. Wyzwolenia, inne utrudnienia znikną. Planujemy w połowie przyszłego roku, a może nawet i na weekend majowy, uruchomić most na ul. Warszawskiej, więc drogowych uciążliwości już odczuwać nie będziemy.

Musimy też pamiętać, że na te remonty czekaliśmy kilkanaście lat i w ostatnich pięciu latach na spotkaniach z mieszkańcami wciąż przewijał się temat – kiedy zmodernizujemy al. Rejtana? Ona się krzyżuje z ul. Lwowską. Musieliśmy zaburzyć ruch.

– W estetyce miasta Rzeszów jest najlepszy. Zaskoczenia nie ma.

Tu piątkę na pewno wystawiamy mieszkańcom. Nie śmiecą, nie brudzą, podpowiadają nam pewne kwestie. Wszystkie tego typu zmiany w mieście są efektem spotkań prezydenta z mieszkańcami. Rozmowy dostarczają nam dużo informacji i dzięki temu staramy się trafiać w potrzeby mieszkańców.

Z rankingu wychodzi, że poza kategorią „komunikacja publiczna” Rzeszów ma jedną z wyższych ocen, a to pokrywa się z tym, o czym na spotkaniach mówią mieszkańcy prezydentowi. Dlatego nie jesteśmy zaskoczeni tym rankingiem, poza pierwszym miejscem w kategorii stanu ulic. Wydawało mi się, iż jest jeszcze dużo do zrobienia i jestem przekonany, że wciąż jest. Tak wysoka ocena mieszkańców świadczy o tym, że doceniają to, co robimy. Dzięki temu chce się pracować.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: