Wszyscy kontrolują, a plac zabaw na osiedlu Kotuli niszczeje

1
Reklama

Urwane huśtawki, spróchniałe drewno, wystające elementy metalowe – w takie elementy “wzbogacił” się plac zbaw przy ul. Bł. Karoliny. Mieszkańcy Rzeszowa chcą remontu, tylko kto go wykona, skoro nikt tego nie widzi?

 

„Plac zabaw na os. Kotuli był kiedyś jednym z najlepszych w mieście, a dziś jest ruiną. Zagraża zdrowiu najmłodszych – urwane huśtawki, spróchniałe drewno, wystające elementy metalowe” – napisała pani Anna, Czytelniczka Rzeszów News. „Może uda się wiosną zrealizować jakiś solidny remont?” – pyta.

Dzwonimy do Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie, gdzie dowiadujemy się, że pracownicy, którzy specjalnie na naszą prośbę, poszli na os. Kotuli sprawdzić uszkodzenia – nic nie znaleźli. Sprawdzali dla pewności kilka placów m.in. przy ul. Krośnieńskiej, a nawet nowiutką, oddaną w grudniu ub. r. siłownię plenerową – żadnych uszkodzeń.

– Nasze obiekty sprawdzamy regularnie. Wszelkie uszkodzenia usuwamy na bieżąco  – zapewnia Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor ZZM w Rzeszowie.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele Spółdzielni Mieszkaniowej „Projektant”. – Place zabaw sprawdzamy na bieżąco. Nawet jak nie są nasze, to również je sprawdzamy – przekazuje Beata Żmuda, kierownik zespołu gospodarki zasobami mieszkaniowymi w spółdzielni „Projektant”.

Jak się okazuje winnych temu, że plac zabaw niszczeje nie ma, bo każdy go regularnie kontroluje i sprawdza. Z jakim efektem? Ten widać na zdjęciach Czytelniczki Rzeszów News.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.