Zdjęcie: Bartosz Frydrych / Rzeszów News
Reklama

Nie tylko Platforma Obywatelska zabiega o Tadeusza Ferenca. Propozycję startu w wyborach parlamentarnych dostał również z PSL. PO już ma skompletowane listy kandydatów. Teraz czeka na ich zatwierdzenie przez centralę partii. 

W partiach trwa gorączka przy układaniu list wyborczych. Do tej pory mówiło się, że tylko Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska) kusi Tadeusza Ferenca, by stanowisko prezydenta Rzeszowa poświęcił na rzecz pracy w polskim parlamencie. Ferenc miałby otwierać rzeszowską listę KO, ale nawet jego najbliżsi współpracownicy nie wiedzą, czy zdecyduje się on na start w jesiennych wyborach.

We wtorek w Rzeszowie obradował zarząd podkarpackiej Platformy Obywatelskiej, na którym debatowano nad kształtem list na Podkarpaciu. W środę z listami do Warszawy na zarząd krajowy PO jedzie lider partii w regionie Zdzisław Gawlik. Tam się rozstrzygnie, kto wystartuje w wyborach i z jakich miejsc. PO ma to ogłosić w tym tygodniu. Co zawiezie do centrali PO Zdzisław Gawlik? Szef PO milczy, we wtorek nie odbierał on telefonów. 

– Ja o nazwiskach nic nie wiem, nie zajmuję się tym – wzbraniał się przed odpowiedziami na pytania Jan Tomaka, szef podkarpackiego sztabu wyborczego KO. 

52 nazwiska na listach Koalicji Obywatelskiej

Według naszych informacji na listach podkarpackiej KO są 52 nazwiska ułożone alfabetycznie bez przydzielenia miejsc. Na liście w okręgu rzeszowskim (nr 23) jest 30 nazwisk, na liście w okręgu krośnieńskim (nr 22) są 22 nazwiska. Na obu listach są obecni posłowie, byli posłowie, samorządowcy, ludzie nauki, kultury i sportu. 

Czy na liście rzeszowskiej jest Tadeusz Ferenc? Politycy PO milczą jak zaklęci, do czasu zatwierdzenia list przez zarząd krajowy PO, który może dokonać korekt personalnych. – Każda osoba na listach jest ciekawa. Ich cechą charakterystyczną jest to, że będzie na nich bardzo mało typowych polityków. Otwieramy się na obywateli – charakteryzuje listy poseł Marek Rząsa, sekretarz podkarpackiej PO. 

Nieoficjalnie wiemy, że na listach powinni się znaleźć także działacze podkarpackiego Komitetu Obrony Demokracji. Na listę rzeszowską rekomendowano Kubę Karysia, szefa KOD na Podkarpaciu. 

PSL: Ferenc wzmocniłby każdą listę 

Tymczasem Tadeuszowi Ferencowi propozycję startu w wyborach złożyło również PSL ze swoją Koalicją Polską. – Rozmawiam z różnymi osobami. Gdybym miał powiedzieć, z kim prowadzę rozmowy, nie starczyłoby nam dnia – mówi pół żartem, pół serio poseł Mieczysław Kasprzak, lider podkarpackiego PSL. – Czy rozmawiałem z Tadeuszem Ferencem? Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. On byłby wzmocnieniem każdej listy – mówi Kasprzak. 

Szanse, że ludowcy przeciągną Tadeusza Ferenca na swoją stronę, są jednak bardzo małe. Informacje, że PSL zabiega o Ferenca dotarły też do Platformy Obywatelskiej. Tu przygotowują się raczej na scenariusz, że Ferenc pozostanie w ratuszu. W PO krążą wieści, że liderem listy mógłby wtedy zostać pochodzący z Rzeszowa Paweł Kowal, były europoseł PiS, który tworzył potem z Jarosławem Gowinem partię Polska Razem. 

We wtorek zapytaliśmy Pawła Kowala, który od kilku lat zajmuje się głównie komentowaniem polskiego życia politycznego, czy przymierza się do startu w wyborach z podkarpackiej listy KO. – Nie sądzę – odpowiada tymczasem Kowal. 

Schetyna walczy o Ferenca 

Z rozmów z Tadeuszem Ferencem na temat startu w wyborach całkowicie wykluczyło się SLD. Ferenc rzucił legitymacją partyjną 1 lipca. W otoczeniu prezydenta zdania są podzielone, czy wystartuje w wyborach. Jedni mówią, że to pewne, inni uważają, że Ferenc zostanie w ratuszu, by nie ryzykować wpuszczenia PiS na ratuszowe salony. PO jest jednak zdeterminowana, by z Tadeusza Ferenca zrobić lokomotywę rzeszowskiej listy KO.

Najbardziej na tym zależy Grzegorzowi Schetynie, liderowi PO, który jest gotowy na to, by strukturom regionalnym polecić zrobienie miejsca dla Ferenca. Tam wtedy mogą zacząć się tarcia, bo ambicje liderowania liście mają zarówno poseł Zdzisław Gawlik, jak i posłanka Krystyna Skowrońska. Przy Ferencu ktoś z tej dwójki mógłby po jesiennych wyborach wypaść z ław sejmowych, stąd pomysły, by Skowrońską wysłać do Senatu. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: