Zdjęcie: Pixabay

O 50 zł mają pójść w górę opłaty za pobyt w Izbie Wytrzeźwień w Rzeszowie. W najbliższy wtorek (28 marca) zdecydują o tym miejscy radni.

Rzeszowska Izba Wytrzeźwień znajduje się przy ulicy Kochanowskiego. Jest w niej 31 miejsc, izba zatrudnia 26 osób, do tego lekarzy, którzy pełnią całodobowe dyżury. Dziś za pobyt w izbie trzeba zapłacić 343 zł. „Pacjent” dostaje łóżko, piżamę, podstawowe zaopatrzenie medyczne (jeżeli jest to konieczne) i coś do picia – wodę lub herbatę. 

Tylko w ubiegłym roku rzeszowską izbę „odwiedziło” 5067 osób. Maksymalna opłata, narzucona ustawowo, może wynosić 393,01 zł. Obliczono, że rzeczywisty koszt pobytu jednej osoby w izbie w 2022 roku wyniósł 498,50 zł. Izba przyjmuje ludzi nie tylko z terenu miasta, ale również z 58 podkarpackich gmin. Umowy ma m.in. z Mielcem i Brzozowem. 

– Mamy coraz wyższe koszty stałe. Tylko w tym roku musieliśmy już dwa razy podnosić minimalne pensje pracowników, do tego dochodzi wzrost opłat za energię elektryczną – aż  o 250 procent. W pandemii stawki lekarzy wystrzeliły w kosmos – tłumaczy konieczność podniesienia opłat Robert Smucz, dyrektor Izby Wytrzeźwień w Rzeszowie.   

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

Opłaty mają być podniesione do maksymalnego poziomu 393 zł, bez grosza. Zgodę na to musi wyrazić Rada Miasta Rzeszowa. Decyzja zapadnie we wtorek, 28 marca. Stawki ustala rada, bo to miasto zajmuje się prowadzeniem izby, nie są one w żaden sposób dotowane z budżetu państwa. Samorządy płacą za tych, którzy nie regulują rachunków. 

– Nasza izba jest ewenementem na skalę krajową. U nas ściągalność opłat jest bliska 60 procent, a są miasta, w których ściągalność wynosi 15-20 procent – mówi dyrektor Smucz.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama