Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Do 26 listopada został przedłużony areszt tymczasowy 31-letniemu Grzegorzowi G., który jest podejrzany o brutalne morderstwo 25-letniej Jolanty Ś. z Dębicy. Jednocześnie rzeszowska prokuratura przedłużyła śledztwo do grudnia.

– Wystąpiliśmy do sądu o przedłużenie aresztu podejrzanemu z uwagi na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego – tłumaczy nam Artur Terlecki, wiceszef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, która prowadzi śledztwo w sprawie szokującego zabójstwa 25-letniej Jolanty Ś. z Dębicy. Kobieta została zamordowana w maju 2016 roku.

Prokuratura planowała zakończyć postępowanie we wrześniu br., ale już wiadomo, że tak się nie stanie. – Śledztwo przedłużyliśmy do 2 grudnia – dodaje prokurator Terlecki.

Grzegorz G., podejrzany o zabójstwo Jolanty Ś., przeszedł już 4-tygodniową obserwację psychiatryczną, po której ponownie został przewieziony do tymczasowego aresztu. Od wyników biegłych uzależniony jest dalszy rozwój śledztwa. 

– Opinii psychiatrów spodziewamy się we wrześniu. Potem zaplanowane są końcowe czynności związane z podjęciem decyzji, czy do sądu zostanie skierowany akt oskarżenia. Podejrzanego będziemy musieli zaznajomić z materiałem dowodowym. Niewykluczone, że obrońca złoży nowe wnioski, dlatego daliśmy sobie bezpieczny termin zakończenia śledztwa – wyjaśnia Artur Terlecki.

Na Grzegorzu G. ciąży obecnie siedem prokuratorskich zarzutów. Najpoważniejszy to zabójstwo 25-letniej mieszkanki Dębicy. 31-latkowi grozi kara dożywotniego więzienia.

Pozostałe zarzuty związane są z kradzieżą sprzętu elektronicznego o wartości ponad 500 tys. zł (przestępstwo przeciwko mieniu), próbą wyłudzenia pieniędzy od dwóch osób podszywając się pod zmarłą Jolantą Ś. (przestępstwo oszustwa) i próbę ucieczki z Sądu Rejonowego w Ropczycach 17 marca br. (przestępstwo samouwolnienia).

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń prokuratury, Grzegorz G. miał romans z Jolantą Ś. i razem spodziewali się dziecka. Mężczyzna był szwagrem kobiety. Jolanta Ś. zaginęła w maju ub. r. Była w siódmym miesiącu ciąży. Dopiero w sierpniu rodzina zgłosiła zaginięcie młodej kobiety. Okazało się, że Jolanta Ś. została brutalnie zamordowana w nocy z 20 na 21 maja.

Prokuratura twierdzi, że sprawcą zabójstwa jest Grzegorz G., który feralnej nocy pod pretekstem wspólnego robienia zdjęć zwabił 25-latkę na teren gminy Żyraków w powiecie dębickim w pobliżu autostrady A4.

Tam 31-latek zadał Jolancie Ś. połówką cegły kilka ciosów w głowę, a po czterech dniach zwłoki kobiety wywiózł do lasu pod Ropczycami, gdzie zakopał na głębokości pół metra. Miejsce ukrycia ciała oblał środkiem chemicznym, by nie odkopały go zwierzęta.

Szokujące morderstwo wyszło na jaw dopiero w grudniu. Wtedy Grzegorzowi G. postawiono zarzut zabójstwa Jolanty Ś.

W tej sprawie zarzuty prokuratura postawiła także dwóm innym osobom: 26-letniej Marii M. oraz 30-letniemu Dariuszowi K. Oni są podejrzani o umyślne paserstwo. Prokuratura twierdzi, że oboje kupili od Grzegorza G. sprzęt elektroniczny, który mężczyzna ukradł ze swojej firmy.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: