Kowal zrezygnował z trenowania Asseco Resovii. „Coś się zaczyna, coś się kończy”

1
Zdjęcie: Piotr Woroniec Jr / Rzeszów News
Reklama

Niedzielny mecz rewanżowy o brązowy medal Asseco Resovii z Jastrzębskim Węglem będzie ostatnim w funkcji trenera rzeszowskiej drużyny dla Andrzeja Kowala. Niestety, przegrany. Resoviacy ten sezon zakończyli dopiero na czwartym miejscu.

Andrzej Kowal o swojej rezygnacji z trenowania Asseco Resovii poinformował w piątek. – Sześć lat, które spędziłem w tym klubie to naprawdę sporo czasu. Dziękuję wszystkim za ten czas, przepraszam za porażki i dziękuje za sukcesy – mówił Kowal.

Dziękował władzom klubu za zaufanie, jakim go obdarzyły, szczególnie obecnemu prezesowi Asseco Resovii Bartoszowi Górskiemu; Adamowi Góralowi, prezesowi Asseco Poland, oraz Markowi Pankow, wiceprezesowi rzeszowskiej firmy, która jest głównym sponsorem rzeszowskiej drużyny. Andrzej Kowal podziękował także najbliższym współpracowników i zawodników. Wśród nich wymienił byłego kapitana Asseco Resovii Oliega Achrema oraz obecnego Jochena Schopsa.

– To prawdziwi profesjonaliści, z którymi naprawdę miałem wielką przyjemność pracować. Jeszcze raz dziękują za wszystko – podkreślał Kowal. – Coś się zaczyna, coś się kończy, tak i ta moja praca na stanowisku trenera w tym sezonie będzie skończona – dodał.

Za pracę podziękowały mu władze klubu. – Andrzej Kowal to najbardziej utytułowany polski trener ostatnich lat. Dzięki niemu przeżywaliśmy niesamowite chwile na boisku i nie tylko. Pamiętamy piękne fety na rzeszowskim rynku – mówił Bartosz Górski.

Zaapelował do wszystkich, by podczas niedzielnego meczu z Jastrzębskim Węgiel wspierali resoviaków.

Marek Panek powiedział, że Andrzej Kowal darzony jest ogromnym szacunkiem, bo to za jego kadencji klub osiągnął najlepsze wyniki w swojej historii.

 – Nie ma drugiego polskiego trenera, który osiągnąłby takie sukcesy w ostatnich latach. Musimy oceniać jego pracę przez pryzmat wszystkich lat a nie tylko tego sezonu, który jak wszyscy wiemy nie jest udany – przyznał Marek Panek.  

– Byliśmy przyzwyczajeni do gry w finale, ale w tym sezonie nie jest nam to dane. Jednak patrzymy znacznie szerzej. Doceniamy to, co trener Kowal zrobił dla klubu, dla miasta, dla regionu. Wszyscy mamy w pamięci piękne chwile, które towarzyszyły nam kiedy wieszaliśmy na szyjach złote medale, jak świętowaliśmy, cieszyliśmy się z sukcesów. To zawsze zostanie w naszej pamięci – zapewniał wiceprezes Panek.

Jeszcze nie wiadomo, kto zastąpi Andrzeja Kowala, który przyznał, że wyniki drużyny w obecnym sezonie są dla nie „rozczarowaniem”. – Kiedy się sześć lat pracuje w klubie, który cały czas gra o wysokie cele ma prawo być człowiek zmęczony – powiedział Kowal.

Andrzej Kowal trenerem Asseco Resovii był przez 6 lat. Od października 2004 roku był asystentem Jana Sucha, który wówczas piastował funkcję pierwszego trenera Asseco Resovii. 3 grudnia 2007 roku Such podał się do dymisji, a jego miejsce zajął właśnie Kowal do czasu zatrudnienia nowego trenera. Następnie w 2008 roku klub zatrudnił na stanowisko pierwszego trenera Ljubo Travicę, a Andrzej Kowal został ponownie asystentem.

20 kwietnia 2011 roku Andrzej Kowal został pierwszym trenerem Asseco Resovii. W sezonie 2011/2012 doprowadził Asseco Resovię do finału Pucharu CEV i Mistrzostwa Polski, pokonując w finale Skrę Bełchatów. W kolejnym roku ponownie zdobył dla rzeszowian tytuł mistrzów Polski, po emocjonujących bojach z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, oraz Superpuchar Polski. W sezonie 2013/2014 jego drużyna zajęła 2. miejsce, przegrywając z PGE Skrą.

W sezonie 2014/15 wywalczył złoty medal Mistrzostw Polski (w finale tryumfował nad Lotosem Treflem Gdańsk) oraz srebrny medal w Lidze Mistrzów. W sezonie 2015/2016 zdobył z Asseco Resovią wicemistrzostwo Polski. W 2014 i 2015 roku prowadził też Reprezentację Polski B.

AKTUALIZACJA! Asseco Resovia przegrała niedzielny mecz u siebie o brąz z Jastrzębskim 2-3 (26:24, 25:17, 21:25, 26:28, 9:15) i rozgrywki PlusLigi zakończyła na czwartym miejscu. 

(kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ