Tadeusz Ferenc o inwestorze spalarni w Rzeszowie: „Chce na nas zarobić”

39
Zdjęcie: Materiały inwestora
Reklama

Ratusz nadal nie dogadał się z inwestorem spalarni odpadów w sprawie stawek za utylizację tony śmieci. Miało być tanio, a będzie prawdopodobnie drożej. Zapłacą podatnicy. 

Zbliża się lipiec, a wraz z nim w życie wchodzą nowe przepisy dotyczące składowania odpadów. To oznacza, że samorządy muszą dostarczać śmieci do Rejonowych Instalacji Odpadów Komunalnych. A taką, najbliższą dla Rzeszowa, jest spalarnia, która powstaje przy ul. Ciepłowniczej na os. Załęże.

Inwestorem obiektu jest PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna i to właśnie z nią ratusz negocjuje stawki za wywóz tony odpadów.

Wyższe rachunki mieszkańców?

Ta obecnie po prowadzonych rozmowach zatrzymała się na kwocie 302,5 zł za tonę i niewiele się zapowiada, aby ratuszowi udało się wynegocjować niższą. Przypomnijmy, że obecnie miasto, wywożąc śmieci na wysypisko do Kozodrzy, płaci 225 zł za tonę odpadów.

Utrzymanie przez PGE GiEK stawki powyżej 300 zł dla mieszkańców Rzeszowa oznacza tylko jedno – w niedalekiej przyszłości muszą się oni liczyć z tym, że będą musieli średnio od 5 do 8 zł na osobę płacić więcej za śmieci.

Tą perspektywą są zbulwersowani mieszkańcy os. Załęże, którzy jeszcze w 2015 roku, gdy toczyły się pierwsze rozmowy na temat budowy spalarni w okolicach ich domów zawiązali Komitet Mieszkańców sprzeciwiający się stworzeniu obiektu.

Mieszkańcy: Ręce opadają

Dziś mieszkańcy wyciągają pisemne odpowiedzi sprzed trzech lat Grzegorza Gilewicza, dyrektora Elektrociepłowni Rzeszów, których udzielał na pytania m.in. dotyczące wzrostu cen za śmieci. W dokumencie, do którego dotarł  Rzeszów News, czytamy m.in., że stawki „nie będą wyższe, niż obecne koszty ponoszone w związku z odprowadzaniem odpadów do składowiska”.

Komitet Mieszkańców uważa również, że inwestor spalarni już w 2015 roku brał pod uwagę możliwość wzrostu ceny, a mimo to, jak twierdzą mieszkańcy, obiecywano im, że opłaty nie pójdą w górę.

– W 2015 r. inwestor argumentował zasadność powstania spalarni w sposób odwrotny niż obecnie, kiedy przekonuje, że ich propozycja nie jest zła, ponieważ transport do Kozodrzy również podrożał. Ręce opadają – mówią przedstawiciele Komitetu Mieszkańców.

Ferenc: Potężne pensje prezesów

Stosowanie praktyk monopolistycznych przez PGE GiEK zarzuca spółce także ratusz, który uważa, że próba negocjacji państwowej firmy z Rzeszowem to tylko pozory. Miasto, chcąc nie chcąc, będzie musiało zapłacić tyle, ile zażąda od nich inwestor.

–  Jeżeli nie dojdziemy do porozumienia, wystawimy cenniki. Jeśli miasto uzna, że to właściwa cena, to nam zapłaci. Jeśli nie, będziemy sądownie dochodzić swoich praw – zapowiedział jeszcze w kwietniu Krzysztof Domagała, wiceprezes ds. wytwarzania PGE GiEK.

Miasto ma związane ręce w sprawie ostatecznych stawek za wywóz tony odpadów, ale nie zamierza przestać walczyć o jak najniższą cenę.

– PGE chce dużych pieniędzy, bo twierdzi, że jak jest spółką skarbu państwa, to musi zarobić. Spółki skarbu państwa są obywateli i powinny tak działać, aby ludzie jak najmniej płacili – twierdzi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

– Zarobki prezesów mieszkających w Bełchatowie są potężne – 1,6 mln zł rocznie. A do tego ciągle się zmieniają, aby im wypłacać odprawy. Chcą na nas zarobić – dodaje. 

„Budujemy nowoczesny obiekt”

PGE GiEK pisemne deklaracje dyrektora Gilewicza z 2015 roku tłumaczy dziś, że użyty przez niego zwrot „obecnych kosztów” dotyczył… 2016 roku, gdy spalarni jeszcze nie było. 

– Aby prawidłowo ocenić wysokość kosztów utylizacji odpadów w ITPOE [instalacja termicznego przetwarzania odpadów z odzyskiem energii –  przyp. red] w latach 2019 i później, należy porównać je do kosztów zagospodarowania odpadów w tym czasie – twierdzi Sandra Apasionek, rzecznik PGE GiEK.

Przedstawiciele spółki przekonują, że utylizacja odpadów w spalarni ma sprawić, że koszty dla mieszkańców nie będą rosły w lawinowym tempie, a tak mogłoby się stać, gdyby spalarni nie było. Taką narrację teraz przedstawia inwestor. 

– Elektrociepłownia Rzeszów buduje dla mieszkańców nowoczesny obiekt, który rozwiąże problem składowania odpadów na wysypiskach, co wykluczają obecnie obowiązujące regulacje krajowe i unijne – dodaje Sandra Apasionek.

Cztery spotkania i zero efektu

Stawkę 302,5 zł za tonę odpadów PGE GiEK ustaliło na podstawie cen, które obowiązują w podobnych spalarniach na Podkarpaciu. W niektórych przypadkach te stawki są znacznie wyższe, dochodzą nawet do kwoty 378 zł.

Inwestor powtarza też koronny argument, że gdyby dzisiaj Rzeszów ponownie chciał podpisać umowę z wysypiskiem w Kozodrzy, to musiałby płacić 305 zł za tonę odpadów, bo takie są aktualne ceny. 

– W trakcie czterech spotkań negocjacyjnych z prezydentem Rzeszowa kilkukrotnie dokonywaliśmy już rewizji stawki, nie otrzymując żadnej nowej propozycji od prezydenta – twierdzą przedstawiciele PGE GiEK, dowodząc tym samym, że ratusz chce kompromisu tylko na swoich warunkach. 

Spalarnia ma zacząć działać od lipca. Na jej budowę wydano 285 mln zł.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

39 KOMENTARZE

  1. Ja się pytam co się stanie z popiołem po spaleniu śmieci. Popiół ten jest skurw… rakotwórczy. Jak będzie luzem składowany- wiatr go rozniesie po okolicy i to dobrych nastu km. Kto będzie pilnował norm spalania jak kontrola jest zapowiedziana 3 dni wcześniej. W nocy też filtry będą działały??. Pisze o realiach w polsce a nie zapewnieniach biznesmeników i polityków.
    Ja się pytam- Tadeusz do jasnej cholery jak mogłeś pozwolić na wybudowanie czegoś takiego w pięknym mieście. Takie coś to się buduje 20 km od miasta na zadupiu w lesie gdzie nikogo nie ma. Ale to by znowy zaszkodziło ptaszkom, wię lepiej truć ludzi. Tadek byłeś kiedyś gość.

    • Takie coś stoi w centrum Wiednia od 30 lat i nie powoduje raka.
      W Nowym Jorku podobnych spalarni jest chyba 8 i też nikomu nie szkodzą.
      Nam szkodzi dym od sąsiada, który pali węglem.

  2. O fenomen prezesa tej EC – trwającego właściwie nieprzerwanie na stołku od 1998 jako jeszcze młodziutkiego inżyniera (każdy by tak chciał) – niejeden zacny socjolog mógłby oprzeć solidną dysertację naukową z dziedziny socjotechniki a jednocześnie przy tym poczuć się malutki.

  3. budowa tej spalarni w Rzeszowie to było błąd, po co daliście pozwolenie. Mieszkanie w tamtej okolicy zwłaszcza na osiedlu Tysiąclecia już lecą cenowo, kto by chciał mieszkać obok spalarni śmieci!

  4. PGE GiEK nie próbuje zarobić podwójnie? Przecież że spalonych śmieci za które my płacimy a anie PGE GiEK powstanie prąd który zostanie nam sprzedany. Czyli za śmieci płacimy 2 razy. A gdzie wszelkie opłaty recyklingowe które są ukryte w produktach? Hmm kupujemy reklamowke płacimy opłatę recyklingowa. Wrzucamy ta reklamowke to płacimy za jej wywóz a później kupimy jeszcze raz tą samą reklamowke jako prąd.

  5. Jest rozwiązanie.

    Jeśli wchodzą przepisy że nie można składować śmieci jeśli jest spalarnia a prawo nie precyzuje dokładnie o jakie spalarnie chodzi należy podpisać umowy na spalanie śmieci ale w krakowskiej spalarni! Może u nich da się wytargować niższą cenę. Teraz A4 i to nie problem a czas dowozu autostradą do Krakowa krótszy niż na wysypisko do Kozodrzy.

    Potrzymać ich rok. Każdy miesiąc to dla nich ogromne straty. Tylko twardymi negocjacjami i nieszablonowym podejściem do chciwości inwestorów z Załęża można z nimi wygrać.

    • Wiesz gdzie leży Kozodrza i Kraków? Uświadomię Cię ale obie miejscowości leżą przy A4. Z tym że do Kozodrzy jest 35 km a do Krk 170. Koszt wywozu do Krakowa byłby zdecydowanie wyższy poza tym czemu niby kraków miałby zaproponować niższe stawki skoro ceny w spalarniach oscylują nawet w okolicach 400 zł? Zresztą nie wydaje mi się że patrząc na ich zanieczyszczenie powietrza byli zainteresowani sprowadzaniem kolejnego syfu, bo cebulaki z rzeszowa nie są w stanie zapłacić kilka zł więcej i nie rozumieją że takie są prawa rynku

  6. „To oznacza, że samorządy muszą dostarczać śmieci do Rejonowych Instalacji Odpadów Komunalnych. A taką, najbliższą dla Rzeszowa, jest spalarnia, która powstaje przy ul. Ciepłowniczej na os. Załęże.” A przecież Kozodrza też są RIOK i może będą tańsi. Nie ma mowy o dostawie do najbliższej odbieralni śmieci.

  7. Niech miasto postawi ograniczenia tonazowe na drogach dojazdowych do spalarni 🙂
    A za uzyskanie zezwolenia na wjazd po 200 zł od każdej tony powyżej 3.5 🙂 zaraz właściciel spalarni zmięknie;)
    A prawo tego nie zabrania:)

    • Co za idiotyczny pomysł… Z pewnością jest to zgodne z prawem. Dobrze że tacy idioci nie mają większego prawa głosu w funkcjonowaniu państwa czy samorządu. Poza tym an tej ulicy działają też inne firmy, nie tylko PGE. Poza tym jak nie będą korzystać ze spalarni to za wywóz do Kozodrzy zapłacą 305 zł + transport więc będzie to świetny interes dla miasta.

      • A ja czekam na artykuł odnośnie przetwarzania odpadów, czyli tzw.: recyklingu oraz skali odzysku surowców wtórnych. Ile i jakiej jakości się tego pozyskuje? Czy segregowanie odpadów ma w praktyce sens? Ile można na tym zarobić? Tona butelek PET nie jest znowu taka tania. Ile w skali wojewódzkiego miasta, pozyskuje się plastiku, papieru, szkła, stali, drewna, gumy, itd. I na kiego wała to wszystko palić?

        • Widzisz, nie masz doświadczenia ze spalaniem rusztowym zimą w swoim kotle.
          Otóż plastik, papier, drewno, gumę należy najpierw dokładnie posegregować, aby na ruszcie ułożyć w odpowiedniej kolejności w warstwy, żeby wszystko lepiej się paliło.

          Tylko jedno mnie dziwi: emisja do atmosfery CO2.
          Politycy się męczą i biedzą na szczytach klimatycznych, każą zamykać kopalnie (by emisję CO2 ograniczyć) a tu powiedzmy 16 regionalnych spalarni ile emituje do atmosfery dwutlenku i tlenku węgla w porównaniu z powiedzmy 16-ma takimi wysypiskami jak to w Kozodrzy, z geomembramami i odzyskiem metanu (gazu ziemnego) spod hałdy śmieci, który po oczyszczeniu jest z powodzeniem używany do ogrzewania domów.
          Nie boją się, że się klimat ociepli?

          • Limity emisji CO2 nie mają na celu dbanie o klimat planety, lecz są globalnym przekrętem, nową formą kontroli i gigantycznych haraczy, trafiających do banksterskiej kasy.

      • Idiota jesteś Ty obrażają mnie. Ale to bez znaczenia bo i tak nie zrozumiesz sensu mojej wypowiedzi jest to po prostu dal Ciebie za trudne. Masz rację lepiej pozwolił im lupac mieszkańców na grubą kasę i to jeszcze koło naszych domów:(
        Mieszkańcy Rzeszowa za wydanie przez miasto pozwolenia na budowę takiego dziadostwo powinni płacić za odbiór śmieci przysłowiowa złotówkę:(

        • Bo z pewnością PGE ma w tym interes żeby spalać te wasze odpady. I będą to robić za grosze… Skoro w innych miastach cena oscyluje nawet w okolicach 400 zł to dlaczego stolica imitacji ma płacić 200 zł? Takie są prawa rynku, rosną koszty działalności to i ceny za usługę muszą wzrosnąć. Ale patrząc na waszą mentalność nie zrozumiecie tego. Bo kilka lat temu na wysypisku było taniej więc teraz musi być tak samo, a jak nie to dziady z PGE chcą z nas kasę zedrzeć.

    • Tyle że to podpisywali umowy na budowę politycy PO i to polityk z PO na spotkaniach z mieszkańcami którzy protestowali obiecywano niższe ceny. Jak ktoś dał dupy to tylko politycy PO. Potrzeba nam było spalarni jak taksówkarzowi hemoroidów.

  8. To że jest spółką skarbu państwa to znaczy że ma wszystko robić poniżej kosztów i generować jedynie straty, aby mieszkańcy płacili mniej? Przecież jeśli taka spółka będzie generować jedynie straty, to uznają że nie opłaca się jej trzymać i albo zamkną albo sprzedadzą zagranicznemu inwestorowi. Wtedy to dopiero będą robić z nas niewolników jak oddamy im tak podstawowe gałęzie gospodarki jak energetyka. Poza tym no ludzie, przecież jak spółka wygeneruje straty to zostaną one pokryte z pieniędzy na inne cele, a jeśli przyniesie zyski to zostaną przekazane do budżetu i spożytkowane, więc na jedno wychodzi.

      • Oczywiście wszystkie zyski zostaną przeznaczone na premie dla prezesów. Ogromna spółka działająca prawie na połowie kraju przynosząca milionowe zyski od tak wszystko oddaje prezesom którzy od tych premii pewnie już muszą srać tymi pieniędzmi. Jeśli wypracowali zysk to chyba normalne że premia się należy i jest to jakaś niewielka część tego zysku… Poza tym to lepiej żeby przynosiła zyski które poszłyby na prezesa niż miałaby przynosić straty i zostać sprzedana Niemcom.

        • Spółka niech będzie państwowa. Przestańmy wreszcie klepać obiegowe bzdury, że prywatne jest zawsze lepsze od państwowego. Takie przedpotopowe banialuki zostawmy na humorystyczne pogadanki Korwina Mike, albo wykłady „profesorów” pokroju Balcerowicza. W Norwegii, 70% największych przedsiębiorstw należy do państwa. Między innym stąd bierze się bogactwo i poziom życia Norwegów.

          Co z tego, że prywatne działa sprawniej i taniej, skoro zysk trafia w kieszeń jednego, lub kilku właścicieli, przeważnie cwaniaków, którzy nie płacą grosza podatku.

          Z punktu widzenia interesu obywateli i pracowników, a co za tym idzie i państwa, państwowa spółka, która generuje zysk, jest zawsze lepsza niż prywatna.
          KGHM, Orlen, Lotos, Azoty itd., corocznie przynoszą miliardy zysku dla budżetu, zatrudniają dziesiątki tysięcy ludzi, zazwyczaj dobrze opłacanych, pracujących w warunkach poszanowania prawa pracy, itd. Pomimo wszystkich panujących tam patologii. Oczywiście, niektórym nie mieści się we łbach, że Polak, może pracować w polskim przedsiębiorstwie i dobrze zarabiać, płacąc podatki i przynosząc zyski państwu.

          Ja mam tylko jedno pytanie, skoro odpady stanowią jednocześnie paliwo do produkcji energii cieplnej i elektrycznej, którą sprzedaje się na rynku, dlaczego opłaty mają wzrosnąć?
          Rozumiem że firma zainwestowała w budowę, ale jest to firma państwowa, zobligowana do wypełniania zadań odnośnie gospodarki odpadami. Po prostu musimy coś z nimi w cywilizowany sposób robić.

          • Widzisz sam w ostatnim akapicie odpowiedziałeś sobie na zadane pytanie 🙂
            Właśnie po to żeby prezesi dostawali ogromne premie i potężne wypłaty 🙁
            Ale tak to już u nas jest kto przyjebi… Polakowi jak nie Polak:(
            Jeśli piszesz o Norwegii do dodaj że to jest inny świat i inna mentalność ludzka 🙁 Która prowadzi ich prostych rybaków do sukcesu:)

            Widzę że pan Gość zagorzaly fan PGE pewnie z działu PR musi dbać o pozytywny wizerunek chlobodawcy 🙁

          • W przeciwieństwie do ciebie staram się myśleć racjonalnie, a nie tylko typowe cebulactwo na zasadzie: „Walić wszystko dookoła, to jak będzie wyglądał nasz kraj. Ważne żebym ja zapłacił kilka zł mniej”… Słyszałeś może o referendum w Szwajcarii gdzie odrzucili pomysł rozdawania wszystkim darmowych pieniędzy? To jest właśnie dojrzałe społeczeństwo które widzi że czasem trzeba się dołożyć do niektórych rzeczy aby dookoła działo się lepiej, a nie myślenie polskie aby tylko oszczędził te kilka zł

  9. Do sądu z nimi, jawnie spółki państwowe doją obywateli gdzie się tylko da. Mogli by doić jak by najniższa krajowa wynosiła minimum do biednego funkcjonowania tj. 2000 zł netto.

    • doją bo się napatrzyli na wierchuszkę władzy, która niemiłosiernie doi ten kraj w ramach „Koryto Plus”. Tylko PiS sobie wprowadza kolejne opłaty de facto podatki, kilka dni temu opłata paliwowa, przez to paliwa mogą zdrożeć nawet kilkadziesiąt groszy na litrze, kilka miesięcy temu wprowadzili opłaty od reklamówek i tak się kręci. „Koryto Plus” to najlepiej funkcjonując program pisiorstwa !

  10. No i jak zwykle – na początku „Baśnie i opowiadania” czyli bajanie dla głypiego kupi temat czy nie no i tu temet przeszedł bo mętlik był zrobiony – jak ” dzieło ” powstało to ciul z tymi bajkami prezes ma wielki wór trza go zapełnić jak go zapełnią niewolnicy przychodzi nowy prezes i od nowa karuzela zapiernicza.
    Teraz wielkie „HALO” jak to ratusz walczy o Suwerena tylko że to tylko bicie piany – i martadela wyborcza bez musztardy.
    Temat zamknięty spalarnia jest/ ma śmieci palić – Suweren ma gówno do gadania ma płacić kase bo prezes ma miec pełen żłób i pozamiatene ; O !

    • woli kraj bez pisowski dojarzy, jak zlikwidujemy „Koryto Plus” to spokojnie przystaną na takie ceny jak obiecali wcześniej Miastu! Tylko wcześniej za PO nie było takiego dojenia, a teraz trzeba dla swoich porządne odprawy i premie !

  11. Wybierzmy po raz enty towarzysza Ferenca na prezydenta miasta.
    Za wszystko będziemy płacić tyle samo co za lipy w złotych donicach na 3 Maja.
    Ale on jest jedyny, niepowtarzalny.

  12. strateg tadexdeveloper skusił. myślał że chcą dołożyć. trza było powołać spółkę miejską, preziem zrobić wuja to by można było mieszać, zwalniać, zatrudniać…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ