Przełom ws. kolejki nadziemnej w Rzeszowie? Urząd Transportu Kolejowego zainteresowany monorailem

66
Reklama

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jedno pismo z UTK może oznaczać przyspieszenie prac nad wprowadzeniem monoraila w Rzeszowie. Ratusz liczy, że sprawa zostanie załatwiona do końca tego roku. Poseł Wojciech Buczak (PiS) studzi jednak te zapały.

 

Monorail, czyli kolejka jednoszynowa, to jedno z wielkich marzeń Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, o którego realizację walczy już osiem lat. Na przeszkodzie spełnienia tych marzeń stoi brak odpowiednich przepisów o zbiorowym transporcie publicznym, które umożliwiają realizację takich projektów przy wsparciu Unii Europejskiej.

W ub. r. wydawało się, że ten problem zostanie dość szybko rozwiązany, gdy rzeszowski poseł Maciej Masłowski (Kukiz’15) złożył projekt ustawy, który miał zmienić tak przepisy, aby kolejkę jednoszynową można było uznać jako zbiorowy transport publiczny i wprowadzić ją w Polsce.

Projekt trafił do kosza

Dziś wiemy, że projekt ten, po obradach sejmowej komisji infrastruktury, trafił do kosza, bo jak przypomina dziś w rozmowie z Rzeszów News poseł Wojciech Buczak (PiS) miał on elementarne i szkolne błędy, a co za tym idzie, przeciwni mu byli zarówno ministrowie, jak i eksperci.

Warto dodać, że w ub. r. ustawy Masłowskiego nieoczekiwanie zaczął bronić właśnie Wojciech Buczak. Jako uratowanie pomysłu zaproponował stworzenie specjalnej podkomisji, która zajmie się przygotowaniem odpowiednich przepisów umożliwiających wprowadzenie kolejki jednotorowej do Polski.

Podkomisji szefuje Buczak, a w komisji infrastruktury jest inny podkarpacki parlamentarzysta Bogdan Rzońca (PiS). Wydawało się, że lepszego politycznego zaplecza dla projektu kolejki ratusz nie mógł sobie wymarzyć, a przynajmniej do momentu, gdy Wojciech Buczak nie stał się oficjalnym kandydatem PiS na prezydenta Rzeszowa w tegorocznych wyborach samorządowych

Od momentu ustawowych prac mija już jednak ponad rok. Decyzji w sprawie zmiany przepisów wciąż nie ma, ale pojawiła się nadzieja, że sprawa ruszy i nabierze tempa. Pod koniec czerwca do ratusza trafił list od Ignacego Góry, prezesa Urzędu Transportu Kolejowego. Poprosił on władze Rzeszowa, aby udostępniły informacje, które mogłyby przyspieszyć prace nad przygotowaniem odpowiednich przepisów dla wprowadzenia kolejki w Polsce.

UTK to rządowa instytucja, która stoi na straży bezpieczeństwa ruchu kolejowego i regulacji transportu kolejowego w Polsce. 

„Czynniki decyzyjne” działają

Ignacy Góra w piśmie do Tadeusza Ferenca wskazuje wiele zalet monoraila. Wśród nich jest chociażby fakt, że kolejka jednoszynowa nie musi zatrzymywać na światłach i skrzyżowaniach oraz nie ma ryzyka, że zderzy się z innym pojazdem.

„Względem metra kolej jednoszynowa nie wymaga instalacji zaawansowanych systemów wentylacji i może być realizowana tam, gdzie warunki geologiczne czy urbanistyczne nie pozwalają na realizację linii metra” – pisze Ignacy Góra i dalej dodaje: „Pasażer kolejki jednoszynowej łatwiej orientuje się w podróży, ponieważ ma możliwość odnalezienia się w oparciu o znajome lub charakterystyczne miejsca widoczne z okna”.

Treścią tego listu są zachwycone władze Rzeszowa, bo ich zdaniem oznacza to, że w sprawie monoraila znów pojawiło się światełko w tunelu.

– Bardzo nas cieszy, że kolejka jednotorowa jest bardzo dobrze oceniana – są wskazywane jej zalety chociażby w stosunku do metra. Takie pismo z UTK oznacza, że nasze działania przekuły się na czynniki decyzyjne w ministerstwie i zaczynają być realizowane – uważa Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa.

W UTK dopytujemy, po co im informacje z Rzeszowa na temat kolejki. – Mogą one posłużyć do określenia standardów i uregulowań prawnych dla tego rodzaju środka transportu. W analizie zagadnienia pomogą informacje przekazane przez władze Rzeszowa – twierdzi Tomasz Frankowski z biura prezesa UTK. 

Trwają prace koncepcyjne

Ratusz z pismem od władz UTK wiąże duże nadzieje, tym bardziej, że monoraila u siebie nie widzi już nie tylko sam Rzeszów, ale także Katowice. Do tego wprowadzenie kolejki jednotorowej w Polsce wspiera mocno prof. Włodzimierz Choromański z Politechniki Warszawskiej, który jest też pełnomocnikiem rządu ds. elektromobilności.

Marek Ustrobiński uważa, że zmiana przepisów nastąpi jeszcze w tym roku, a na pewno przed końcem obecnej kadencji Sejmu. Ten optymizm studzi jednak Wojciech Buczak. – Nie spodziewam się, że przepisy zostaną uchwalone w tym roku – mówi krótko poseł Buczak.

Czy uda się sprawę rozstrzygnąć choć do końca tej kadencji Sejmu? – Nie da się tego na dziś określić. Obecnie trwają prace koncepcyjne, które mają doprowadzić do zmiany przepisów. Póki co, o żadnych konkretach nie możemy mówić – twierdzi Wojciech Buczak.

Trasa kolejki już jest

Ratusz do budowy monoraila jest przygotowany. W 2014 r. koncepcje przedstawili światowi potentaci w budowie takich pojazdów: szwajcarski Bartholet Maschinenbau AG, francuski Alstom, oraz kanadyjska firma Bombardier. W 2017 roku zgłosili się Chińczycy, zainteresowani budową kolejki w Rzeszowie

Miasto ma też opracowaną trasę monoraila w dwóch wariantach: 7 i 14 km. Kolejka miałaby rozpocząć swój kurs od dworca PKP, następie jechać w stronę al. Rejtana, Powstańców Warszawy, Batalionów Chłopskich, Witosa, Krakowskiej i zakończyć kurs znów na dworcu.  

Koszt budowy kolejki szacowany jest na ok. 250 mln zł. Bez unijnego wsparcia projekt nie ma szans na realizację. Dofinansowanie byłoby możliwe pod warunkiem zmiany polskich przepisów. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

66 KOMENTARZE

  1. Jak czytam te wszystkie komentarze to odnoszę wrażenie, że mieszkam w XIX wiecznej Galicji. Najlepiej niczego nie robić bo to politycznie bezpieczne. Przyszłość każdego miasta jest w innowacyjnym rozwoju. Niektóre inwestycje oprócz funkcjonalności muszą być szczególne dla każdego miasta. Myślcie nowocześnie w ten sposób będziecie kochać swoją małą ojczyznę. Pozdrawiam.

  2. No faktycznie P.Marcin ma racje z tymi tramwajami dzisiaj prześkedziłem sytuacje w Olsztynie ;
    i Olsztyn nasila inwestycje z nowymi liniami już smigają u nich trzy członowe zestawy 29,3 metra z Solarisa a już podpisali umowe z turkami z f- mą Durmazlar na dostawe 5- członowych zestawów : szer 2,5 metra i dł. 32,5 metra
    Takie cudo bierze 210 pasażerów w tym 40 osób siedzi drzwi w układzie 1-4-1
    To normalnie rewelacja zamiast 210 samochodów walących codziennie od strony np.Łańcuta sru jeden taki zestaw i pozamiatane : ulica bez korków ,powietrze ekstra , rewelacja bo z kolejką to se bedą kwity wysyłać i odsyłać opinie srakie owakie odwołania ,bicie piany a tu wsztko proste ,jasne są firmy co to robią i wystarczy działać
    Taka pętla np.gdzieś na styku Malawa – Rzeszów auta wek na parking a kierowcy sru do tramwaju .

  3. P.maniek – złe porównanie do Sydney
    To metropolia : city ponad 200.000 mieszkańców + 38 samorządy to cale Sydney ponad 5 – Milionów
    mieszkańców a transport :
    Metro zwane ( train’em)- czyli City Rail
    Autobusy
    Tramwaje- light rail
    Kolejka- mono rail
    Promy
    Taksówki
    A co istotne rozpiętość miasta to ponad 100 kilometrów
    Porównanie ni przypioł ni przyłatał do Rzeszowa

    • P. ROMAN jak ta kolejka jest bardziej uzasadniona w Rzeszowie to dziękuję i wysiadam, mogę się jedynie śmiać do wieczora. Zgadzam się, żadne porównanie, taka kolejka w Rzeszowie w porównaniu z Sydney to śmiech i żenada, to wizja człowieka, który żyje w poprzedniej epoce, człowieka który w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieki czekał na amerykański film w kinie nocnym, gimby nie znajo, i potem z otwartymi ustami oglądał te wysokie budynki, kolejki i inne amerykańskie cuda, tak mu zostało, teraz myśli, że im wyżej się buduje tym lepiej, że taka kolejka sprawdzi się w Rzeszowie itd., taki mentalny amerykański sen, starzy ludzie jeszcze coś takiego mają, zamiast nowoczesnych i dopasowanych do możliwości i potrzeb rozwiązań czy inwestycji marzą o cudach ze starych amerykańskich filmów, tylko skąd wziąć pieniądze na realizację zakurzonych marzeń i po jaką cholerę?

  4. No super nikt nie pisze o konkreknych kosztach w wypadku tramwaju wieć prosze – podparłem sie danymi z roku 2013 i to ze śląska bo tam juz w latach siedemdziesiątych śmigałem tramwajami
    Konsorcjum hiszpańskie NDI- Balzata
    Przebudowywało tory w Chorzowie na ul.Armi Krajowej na długości 1,7 kilometra wycenili koszt na 29 miliona zł.
    W Katowicach z kolei na ul.Obrońców Westerplatte tylko na odcinku : 752 merry wyceniono robote na 6,9 miliona zł.

    Jak widac realny koszt orzebudowy torowiska wydzielonego 1- kilometra to około 10 milionów złotych z kolei przy całej przebudowie podbudowy betonowej dochodzi do ; 17 milionów za 1 kilometr
    W wypadku Rzeszowa nie ma nic : budowa calej ifrastruktury od zera + przekładanie tego wszystkiego co pod spodem a wadzi – więc spokojnie a mamy 2018 rok
    Koszt 1 kilometra trasy tramwajowej( torowiska) przekroczy 20 milionów a do tego jeszcze całe zaplecze z zasilaniem ,wagonami , zapleczem tech.

      • Szybki tramwaj częściowo mają tylko Poznań, Warszawa i Kraków. Wymaga więcej przestrzeni niż szlak kolejowy i kosztuje krocie (zob.np. wikipedia). Nie mylmy go ze zwykłą, nowoczesną siecią tramwajową na pasach zieleni.

  5. Dyskusja trwa : co do tramwaju
    1- już w roku 1911 w stargardzie były plany aby budowac w oparciu o linie kolejki wąskotorowej szybki tramwaj miejski
    Czyli jesteśmy na dzisiaj 107 lat do tyłu ; O !
    2- szybki tramwaj miejski juz planowano : Warszawa/ Wola ul.połczyńska- kasprzaka ( 2016) budowa miała trwac 4 lata
    A w (2017) planowany był na trasie do wilanowa
    (nie wiem na jakim etapie jest to dziiaj)
    3- Kraków rozpocząl w 2012 budowe niwych 5 tras szybkiwgo tramwaju bo tam priorytetem jest ;
    Komunikacja miejska
    4- małe miasta też myślą Elbląg czy Grudziąc
    5- na koniec sąsiad Rosja też wprowadza nowości w tej komunikachi i zakłady : Ural Vagon Zavod nie tak dawno pokazały nowy wagon ; tramwajowy model 71-410 R 1

    U nas wizje ratuszowe i stoimy w korkach dalej a bloki pną sie w góre a mieszkańców przybywa .

    • Obwodnice też dużo wcześniej planowali a teraz dyskusja odżyła, i co w tym też się cofamy? Moim zdaniem w Rzeszowie w grę wchodzi tramwaj lub metro. Ale na pewno nie kolejka nadziemna na betonach i w dodatku za taką cenę.

      • Fakt -u nas obwodnice południową ( podkarpacka -sikorskiego ) też planowali w 1933 -czyli 85 lat temu – tego nie neguje.
        Neguje tylko to że cały czas są wizje / plany/ opowiadania a z realizacją kiepsko bo czas ucieka a My stoimy ; O !

  6. P. Bodo ja wróciłem z Brukseli w 2013 – tam są tramwaje / szybki tramwaj i metro oraz autobusy –
    U nas tramwaj ok.tylko nie wszędzie jest tyle miejsca ( szerokość pasów) aby zbudowac sieć ponadto skrzyżowania : tramwaj jedzie auta stoją
    Czy kierowcy zmnienią nawyki ? – śmiem wątpić

    • W tym mieście o tramwajach możemy zapomnieć. Tutaj nie potrafią wybudować nawet funkcjonalnej drogi dla rowerów, lecz wpychają rowerzystów pośród pieszych.
      Rzeszów – stolica imitacji.

      • To fakt o ścieżkach rowerowych w niektórych miejscach można pomarzyć. Ale jakby ktoś nad tym usiadł i dobrze pomyślał to spokojnie ścieżki rowerowe by zrobili, a tramwaj tym bardziej. Wystarczy chcieć i działać, a nie udawać że się wprowadzi coś na co nas nie stać i w dodatku szpecącego miasto.

  7. nie wierze jak czytam komentarze !!! dlaczego nie chcemy nowości ?? dlaczego chcecie stać w miejscu ?? albo cofać się pislamiści są w tym geniuszami !!! pierwsze będą przeciw, a później stwierdzą , że to ich pomysł buhahaha. mnie się pomysł podoba, gdyż jestem za krajem, miastem rozwijającym się. Trzeba iść do przodu, a nie cofać się!!

    • Czytaj ze zrozumieniem to się dowiesz
      Wg mnie przez przez te fanaberie sołtysa i chaos urbanizacyjny Rzeszów rozwija się tylko pozornie.

    • Dzięki wprowadzeniu tramwajów Rzeszów również się rozwinie, można pozyskać środki z UE i nie trzeba zmieniać żadnych przepisów i czekać 15 lat, powinniśmy wziąć w tym przypadku przykład z Olsztyna i jak najszybciej zacząć budować linie tramwajową.

    • Nikt nie chce stać w miejscu, dlatego właśnie trzeba wprowadzić tramwaj w Rzeszowie, żeby miasto się rozwijało i było przyjazne dla ludzi.

      • Tramwaj nie ma sensu, za ciasno. Darmowa kounikacja miejska + linia kolejowa wokół rzeszowa, jeden bilet. Wtedy chcąc z Sikorskiego dostać się na Dworzec PKP zamiast wsiadać w 18 w kierunku centrum, wsiada się w kierunku przeciwnym, na ostatniej stacji wsiada w pociąg i w 2 minuty do centrum.

        Jak zrobią tramwaje, to będzie dokłądnie to samo co monorail. Bo jak przez dąbrowskiego puscic tramwaj? albo pasem ruchu co nic nie zmieni, albo na estakadzie = to samo co kolejka nadziemna.

        • Nie trzeba puszczać przez dąbrowskiego, bo obok są tory kolejowe i można by puścić szynobusa, a tu gdzie jest na tyle szeroko to tramwaj.. Albo dobudować tory kolejowe do istniejących i robimy metro 😉 Estakady nie wchodzą w grę, szkoda oszpecać tak piękne miasto 🙂

          • Pomysł nie jesr głupi z tymi torani – szybka kolej miejska – czy tkzw szybki tramwaj – po tkzw.RINGU
            Zważywszy że mamy tory na układzie Wschód/ zachód – oraz północ / południe
            Brakuje aby to połączyc ” do kupy ” i spiąć linią której nie ma na odcinku : Dąbrowskiego z linią ( Rzeszów- Łańcut) gdzieś paza WSK / mostem przez Wisłok i koło Malawy wpiąć się istniejące tory jest wtedy RING- jadący do miasta zostawiają samochody ( potrzebne parkingi ) dojeżdżają kolejką a potem przesiadka na autobus ( jeden bilet)
            Na pewno koszt miejszy niz przy tramwaju czy kolejce napowietrznej co nie neguje że i te rozwiązania nie powinne byc ale na szybko – teraz to to by było jakimś rozwiązaniem aby rozładowac korki

  8. Jak nie Buczak to Kultys już się postarają żeby było z monorailem jak pis zrobił z rzeszowską obwodnicą południową i nowym mostem. Niestety po owocach ich poznacie. A z „owoców” widać że pis bardziej się stara zrobić na złość obecnemu prezydentowi niż działać na korzyść Rzeszowa i mieszkańców. Chciałbym powiedzieć coś innego ale monorail dokładnie tak skończy jak skończył aqapark w Rzeszowie.

    • I chwała Bogu, przynajmniej nikt setek milionów nie wyrzuci w błoto na nikomu niepotrzebny i uciążliwy gadżet. Jestem za rozwojem Rzeszowa, ale na litość boską „znajcie propocje” – to jest metro, a to rozwiązania dla wielomilionowych, wysoko i LUŹNO zabudowanych metropolii światowych.
      A że śmiga nad ulicą – to zapytajcie kolegów konstruktorów jakie obliczenia statyczne i dynamiczne musi przenosić konstrukcja takiej kolejki – jak most – i ile ta konstrukcja kosztuje, bo mam wrażenie, że jej w ogóle nie uwzględniono przy koszcie (100m mostu to ok 10 mln zł). Całość kosztowałaby ok. 1,5 mld zł i zeszpeciła na lata (do decyzji o rozbiórce) miasto, całkowicie zasłaniając ekspozycję ulic.
      Mam nadzieję, że Tadek sam w to nie wierzy, tylko to taka przedwyborcza wrzutka dla gawiedzi.

      Lepiej nie się zajmie tym co ma bo puste „23” czy „48” wożące od chwili powstania powietrze to wstyd dla władz ZTM i miasta.

      To co należy robić to w nowych ulicach budować szerokie pasy zieleni
      a w przypadku przejść podziemnych przewidzieć też wyjścia na te pasy na przyszłe przystanki wydzielonego z ulic tramwaju. Jak nam Bilderbergowcy nie zrobią jatki w Europie, to za 20-30 lat Rzeszów się bez niezależnego od ulicznych korków, priorytetowanego sygnalizacją na skrzyżowaniach tramwaju nie obejdzie.

        • A gdzie tu rozsądek? Rocznie przybywa 2000-2500 tyś nowych mieszkańców w Rzeszowie. Już dziś są korki. Logika podpowiada że zabierając 1 pas dla samochodów kosztem tramwaju korki się spotęgują. A za 10 lat to dopiero będzie koszmar i bez tramwaju. Sam mieszkałem w mieście z tramwajem. Hałas, kolizje i ucięte nogi no i korki.

          Tylko budując coś nie opartego o ruchu drogowym i światłach ma sens. Przyjezdni na blachach RST czy RBR będą stać w korku a górą nad korkami kolejka przeniesie cicho mieszkańców.

          • „2000-2500 tys.” jak napisałeś to 2-2,5mln. To w zasadzie naszą dyskusję o rozsądku powinno od razu zakończyć.
            Zauważ – nigdzie nie pisałem o zabieraniu pasa pojazdom, tylko o budowie nowych ulic i odpowiedniej przebudowie istniejących.
            Jestem zdania, że w ten sposób należy się PRZYOTOWAĆ do budowy tramwaju w Rzeszowie w ciągu kilkunastu najbliższych lat. Przy czym na dziś wystarczy porządna reorganizacja funkcjonowania miejskich autobusów.
            Tramwaj jest na miarę możliwości i potrzeb Rzeszowa jeśli będzie mądrze poprowadzona trasa – gzdieś za min. 15-20 lat. Ma to do siebie, że na wydzielonym pasie jest niezależny od korków i może mieć priorytet na skrzyżowaniach z sygnalizacją. Skutkiem prawidłowo poprowadzonej trasy powinno być mocne jak w przypadku żadnego innego środka komunikacji miejskiej i co ważne skuteczne zachęcenie mieszkańców do porzucenia tkwiących w korkach samochodów na rzecz pojemnego i wygodnego bo szybko przemieszczającego się tramwaju stanowiącego trzon przewozów miejskich z autobusami jako liniami zasadniczo dowozowego do linii tramwajowej charakteru.
            One też muszą dowieźc sprawnie, więc trzeba rozbudowywać układ promienist-pierścieniowy -„ring” dróg wokół rozrastającego się miasta.
            Jeśli to zrobi się mądrze, to oba przedsięwzięcia powinny dać zmniejszenie natężenia ruchu w śródmieściu i przy polityce zakładającej rozbudowę śródmieścia i przeprowadzkę niektórych urzędów na „nowe centrum” wewnątrz tego ringu może spowodować ale dopiero w przyszłości zwiększenie w śródmieściu – szczególnie tym starym – potrzeby zajmowania tak dużej przestrzeni przez samochody i oddanie jej pieszym i dowożącym ich tramwajom i autobusom.
            To musi być spójna, planowa i rozsądna polityka i to jest prawdziwy program transportowy a nie bełkot za miliony o niczym na kilkudziesięciu stronach.

      • Złe porównanie do mostu to nie X -pojazdów stojących na moście to 3-4 wagoniki z pasażerami
        To ukladanka jak klocków Lego
        ; stopa/ słup /stopa/ słup / belka -modułowa itd.
        Bełkot trwa nieustannie od 1945 i już szkoda tego sluchać przez 73 lata -trzeba robić jak do tej pory nie zrobiono nic z perspektywą na kolejne 100 lat a robić to co gdzie indziej się sprawdziło i działa na : tip-top
        ; O !

        • Napisz nam coś jeszcze Romanie o obciążeniach statycznych i dynamicznych takiego – wszystko jedno czy mostu czy – jak to piszesz „słupa i belki modułowej”.
          Fizyka/mechanika jest ta sama.
          Dla Twojej wiadomości: Olsztyn (175 tys. Mieszkańców) 2 lata temu zbudował w 2,5 roku, od podstaw (bo ma ją mniejszy od nich powiatowy Elbląg) – sieć tramwajową, 2 przejścia podziemne, kupił 14 bodaj nowych składów tramwajowych i autobusy oraz wykonał 11km (piszę z pamięci) buspasów. Zaczynali równo z nami z tego samego unijnego programu Polska Wschodnia.
          Wszystko kosztowało ich 450 mln zł, czyli tyle co u nas autobusy i buspasy.
          Widać, inne złotówki jakieś mają.

          • Co tam Elbląg ja to wiem u nas śmigali dorożkami a tam juz w 1895 śmigały tramwaje wszystko racja tam mają tradycje z tym transportem a zaczęli modernizacje w 2006 roku fakt mają tą siec ponad 16 km
            Nie neguje że i u nas tramwaj by był uzupełnieniem do autobusów tylko musimy zaczynać od zera ( o kosztach remontów na Śląsku pisałem wcześniej ) ale ratusz śpi nic nie robi a czas ucieka i kasa ucieka ; O !

  9. Ta kolejka tym bardziej mnie zniechęca do głosowania na obecnego Prezydenta. Tereny nad Wisłokiem się betonują, i on jeszcze chce za kosmiczną cene jakieś betony w centrum miasta stawiać. Przecież to jest jakiś żart, taniej i praktyczniej jest wybudować tramwaj.

  10. Olsztyn potrafił wybudować tramwaj, a w Rzeszowie od 20 lat zawsze przed wyborami słyszy się o kolejce za kosmiczną cenę.
    I kogo wy chcecie oszukać? ??

  11. hahahahahhahahahhahaha
    ponaprawiajcie drogi używając asfatlu i technologi najwyższej jakości, a nie nędznej i będzie dobrze.
    kolejka im się marzy, 20 lat o tym słysze, nikomu to nie potrzebne w Rzeszowie, my nie Londyn.
    I skończcie tą gorączkę/pompę deweloperską, za kilka lat będziecie to burzyć.

  12. Miasto powinno najpierw zadbać o place, deptaki, chodniki, ścieżki rowerowe i architekturę jaka powstaje w mieście, żeby tym dorównać „światowym standardom” albo nawet innym polskim miastom.

  13. Ta kolejka nie ma najmniejszego sensu, oszpeci miasto na wiele lat, a koszty budowy i przede wszystkim późniejszego utrzymania będą ogromne. Serio, może to na wizualizacjach fajnie wygląda, ale w rzeczywistości tak nie będzie. Większe i bogatsze miasto z tego zrezygnowały, ale my twardo będziemy brnąć dalej i budować takiego misia, który będzie „odpowiadał żywotnym potrzebom całego społeczeństwa”?

    • Przecież to jest temat który wiele lat temu umarł śmiercią naturalna.
      A pani redaktor jak nie ma o czym pisać, wyjmuje trupa z szafy, odkurza go i wrzuca na stronę.

  14. Kolejką można by wozić turystów i pokazywać im Rzesowskie buble i niedoróbki drogowe.

    – Turystyka w Rzeszowie nie istnieje
    – Turyści z zagranicy głównnie Niemcy MEGA narzekają na GreenVelo (czują się oszukani)
    – Turyści w Rzeszowie nie są mile widziani (brak udogodnień dla nich)
    – strona Urzędu miasta jest przestarzała, nieresponsywna, zawalona gównianymi informacjami. Turysta gówno z niej wie oprócz tego że Ferenc jest był i będzie
    – Trasport zrównoważony nie istnieje w Rzeszowie
    – Rzeszów ma szanse niewielkim kosztem stać się drugim Groningen bez budowania durnej kolejki, która miałaby sens jeżeli usunęłoby się samochody z centrum miasta.
    – Mieszkańcy chcą spokoju a nie kolejnych lat rozkopanych ulic
    – Planiści z Rzeszowa to jakaś porażka, jak patrze teraz na Rzeszów czy to od strony słociny czy Pobitna lub zachodniej to widzę jak bardzo zdegradowane jest nasze środowisko. Powstaje blokowisko jedno za drugim, tereny zielone są likwidowane pod parkingi. Jesteśmy jak wirus który pochłania naszą okolice nie licząc się z konsekfencjami, bez świadomości że jak zniszczysz swojego żywiciela to ty też zginiesz. Widocznie wzorują się na Rapa Nui a Rzeszów to Te Pito o Te Henua w rozumieniu wodza Ferenca.

    • 100% zgoda z jednym zastrzeżeniem: nie jak wirus, tylko jak nowotwór… „miasto musi się rozwijać” – jak nowotwór, to jest wizja rozwoju PTF-a

  15. Niech określą ile będzie kosztować bilet na tą komunikację. Jeśli już to czy nie taniej byłoby wybudować linię trojlebusową albo tramwajową.

    • Nie bo dalej tak trolejbus jak i tramwaj zajmują miejsce na jezdni / stoją na światłach / utrudniają ruch innym
      A kolejka śmiga górą
      Chyba to proste jak budowa cepa ale nie dla wszystkich ; O !

      • W Sydney, gdzie 1000 razy bardziej miało sens to śmigające cudo niż w Rzeszowie zamknięto je, ciekawe dlaczego skoro takie rewelacyjne rozwiązanie? W Rzeszowie monorail będzie pasował idealnie, jak w każdym miasteczku rozrywki, może być dużą atrakcją turystyczną, przejazdy pt. „Stolica Imitacji” i „Zobacz Fuszerkę”.

        • Było drogo, nie było pasażerów, słona wilgoć z nad oceanu powodowała korozję, nie było za co remontować to i zamknęli to cudeńko

      • Roman ostatnio byłem na Litwie odwiedzając miasta większe niż Rzeszów. Tam jeżdżą trojlebusy i jest O.K. Czemu by nie miały jeździć po Rzeszowie ?

      • Kolejka potrzebuje olbrzymiej przestrzeni i wielkich pieniędzy, to nie jest rozwiązanie dla 190-tysięcznego Rzeszowa. Tymczasem tramwaj przeżywa w Europie i na świecie renesans i wcale nie jest zawalidrogą jeśli porusza się po pasach zieleni i ma priorytetowany przejazd przez skrzyżowania (tramwaje mają własną „białą” sygnalizację – na marginesie). To najszybszy, najsprawniejszy środek transportu w nowoczesnym dużym mieście (nie porównujmy się do milionowych megapolis bo to śmieszne!). Stawiam tezę, że jeśli Rzeszów będzie dalej rozwijał się w tempie 1-3 tys. Mieszkańców rocznie czyli z perspektywą 250-300 tysięcy M-k, to tramwaj na wydzielonych zielonych pasach będzie koniecznością i już dziś trzeba pod taki cel budować i przebudowywać ulice, miasto, skrzyżowania, sieci podziemne i ronda oraz zabudowę wzdłuż ulic.
        Tak jak to zaczął robić 30 lat temu (Krakowska za wiaduktem śląskim, Okulickiego) prezydent Ludwik Chmura.

    • No i gdzie byś takie szkaradzeństwo w Rzeszowie budował (przypatrzyłeś się temu stosowi żelastwa z podporami coś wkleił) jak tu każdy skwerek wieżowcem albo stodołą zabudują i nawet nie ma jak pasa zielonego między jezdniami dla lewoskrętów ani prawoskrętów bez wyburzeń wybudować?

    • Współczuję ludziom którzy by mieszkali obok takiej kolejki w bloku czy innym budynku. Hałas jaki wytwarza taki monorail jest nie zniesienia. Wiem coś o tym bo mieszkałem parę lat w Chicago gdzie jest metro nadziemne na metalowej konstrukcji Tam pękały stale ściany w starszych budynkach stojących obok od wstrząsów. Najlepsze i najbezpieczniejsze jest metro podziemne. I tyle w temacie.

      • Tu nie chodzi o rozwiązania z przed 50 lat ta kolejka może śmigać na jednej szynie / rolki są gumowe nie słychać tradycyjnego stukotu / może byc i na poduszce magnetycznej nic nie słychac – to juz XXI wiek a nie XIX wiek

      • A jak jedzie tramwaj to jest cicho co ?
        Rewelacja – śmiga górą nie ma problemu z: korkami / skrzyżowaniami / światłami / wypadkami /awariami /zalanymi ulicami / nie stoi w korku tylko jedzie / częstotliwosc może być co 5-10 minut
        Ona śmiga górą auta snują sie dołem .

  16. Kompletna bzdura i odlot.
    To jest dobre dla wielkich metropilii gdzie jedzie to przez zielone place i wysadzone palmami parki wzdłuż zbiorczych ulic z 60-piętrowymi wieżowcami, a szerokości ulic wynoszą po kilkaset metrów a nie 10-15 metrów pomiędzy 1-2 -piętrowymi kamieniczkami jak to jest w Rzeszowie.

    • No fakt 1/2 piętrowe kamieniczki dobre sobie – no tam przy tych kamieniczkach to mamy co ? Ruch pieszy chyba
      No ani 3-go Maja / ani Kościuszki / ani Grunwaldzką nie pojedzie bo tam mamy poprawiany granit i ruch pieszy to chyba jasne.

      • Lisa-Kuli, Dąbrowskiego przed zamkiem i koło parku, rejon Grunwaldzkiej, Piłsudskiego (co z okrągłą kładką?)…
        Poza tym: Na estakadzie jednoszynowej bo taka miałaby być może być tylko jeden skład. Po linii 0 licząc mamy 4,5 km trasy, autobusy 100-150 pasażerów co 10 minut , jeden autobus potrzebuje 40 minut na wykonanie pełnej pętli trasy. Czyli w jednym kierunku mamy 4 autobusy co 10 minut zabierające łącznie maksymalnie 400-600 pasażerów plus w drugą stronę tyle samo (bo linia jest okólna: 0-A i 0-B).
        Teraz zamiast tego kolejka: 1skład na pojedynczym torze niechby jechał szybciej – 30minut. Zabiera z tego co pamiętam max. 70 osób. Potem jedzie w przeciwną stronę. Czyli w tym samym kierunku kolejka kursowałaby co 60 minut zabierając 70 osób na godzinę. Porównajcie sobie z obecnym autobusem, o tramwaju już nie wspomnę,
        No i koszt: 4,5 km estakady i mosty z estakadą bo to nie jest jak na ratuszowym fotomontażu na zaporze, że słupy kolejki można postawić na płycie mostu na chodniku przez zaporę – tak może się bawić dziecko a nie miasto a tym bardziej nie projektant-konstruktor.
        Koszty budowy przystanków z windami i ich infrastruktury, podestów, zadaszeń, choćby najprostszych. Wreszcie koszt zakupu, uruchomienia, koszt zajezdni z serwisem samej kolejki. Zsumować i porównać z autobusem który jeździ obecnie. Pozdrawiam.

  17. Takie kolejki to już standard na świecie, a u nas politycy i „eksperci” zastanawiają się jaki to ma sens i czy jest bezpieczne;D jak inni będą już „latać” nad miastami to u nas zaakceptują jednotorówki;D

    • Proszę, wymień miasta w Europie gdzie stosowany jest ten „światowy standard”, oraz długość tras tych kolejek.
      A potem zastanów się dlaczego jest ich chyba mniej niż 10, i dlaczego większość kolejek obsługuje parki rozrywki.

Comments are closed.