Sprawca antyukraińskich napisów na budynku konsulatu chce się poddać karze

1
Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Reklama

35-letni Mateusz C. przyznał się do wymalowania antyukraińskich napisów na budynku Konsulatu Honorowego Ukrainy w Rzeszowie.

– Mężczyzna złożył wyjaśnienia, zadeklarował wolę poddania się karze. Ona będzie ustalana w trakcie postępowania. Dlaczego mężczyzna wymalował takie napisy? Podał emocjonalne motywy, powodowane refleksjami płynącymi ze stosunków polsko-ukraińskich zwłaszcza z okresu drugiej wojny światowej – mówi Piotr Pawlik, wiceszef Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów, która zajmuje się ściganiem przestępstw o charakterze rasistowskim i ksenofobicznych.

Mateusz C. został zatrzymany w miniony piątek przez funkcjonariuszy z wydziału do walki z przestępczością pseudokibiców Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. 35-latkowi z Rzeszowa postawiono zarzut publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych. To przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat więzienia.

Mężczyzna po przesłuchaniu został zwolniony do domu, prokuratura wobec niego nie stosowała żadnych środków zapobiegawczych. W zatrzymaniu Mateusza C. policjantom pomogły kamery monitoringu, który zarejestrował, jak mężczyzna w sobotę 30 września maluje obraźliwe napisy na budynku Konsulatu Honorowego Ukrainy przy ul. Mochnackiego w Rzeszowie.

Na budynku pojawiły się napisy: „Ukraina = OUN – UPA, Waffen SS Galitzien”. Na tablicy informacyjnej, na której znajduje się godło Ukrainy, pojawił się wizerunek szubienicy i napis „Raus” (po niemiecku: „precz”). Poniżej była kolejna szubienica ze swastyką. Znalazł się też niewyraźny napis, przypominający rosyjskie słowo „niet” („nie”). Na innej ścianie wymalowano symbol „Polski Walczącej”.

Rzeszów News jako pierwszy napisał o tym incydencie w miniony wtorek. Po naszej publikacji zareagowało ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które oczekuje w tej sprawie wyjaśnień od polskiej dyplomacji.

Prokuratura zastanawia się, czy Mateuszowi C. nie dołożyć jeszcze zarzut zniszczenia mienia. Wszystko zależy od wyceny strat. 

Zdjęcie: Michał Okrzeszowski / Rzeszów News
Zdjęcie: Michał Okrzeszowski / Rzeszów News

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ