Ferenc broni pomników Czynu Rewolucyjnego i Wdzięczności Armii Radzieckiej

28
Zdjęcie: Piotr Woroniec Jr / Rzeszów News
Reklama

Pomniki Czynu Rewolucyjnego oraz Wdzięczności Armii Radzieckiej na Placu Ofiar Getta upamiętniają ustrój totalitarny – twierdzi IPN i sugeruje ich usunięcie z przestrzeni publicznej miasta. Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, mówi: „Nie”.

Już od ponad rok obowiązuje tzw. ustawa dekomunizacyjna, która zakazuje propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego poprzez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. W związku z tym samorządy zostały zobligowane, aby „totalitarne” nazwy zmienić w oparciu o opinie, którą wydaje Instytut Pamięci Narodowej.

W Rzeszowie taki dokument Rada Miasta dostała jeszcze w lipcu, gdzie wówczas zakwalifikowała do całkowitej zmiany nazwy trzech rzeszowskich ulic. O szczegółach pisaliśmy TUTAJ.

Ponadto, w dokumencie przesłanym do Rady Miasta Rzeszowa została wówczas podana jeszcze jedna opina „na przyszłość”. Dotyczyła ona Pomniku Wdzięczności Armii Radzieckiej, który znajduje się na Placu Ofiar Getta. Zdaniem IPN-u, „nie powinien znajdować się w przestrzeni publicznej”.

Walory artystyczne i historyczne

IPN w piśmie do Rady zasugerował również, że „na terenie Rzeszowa są także upamiętnienia, które nie powinny istnieć w przestrzeni publicznej”. Można się było wówczas domyślać, że chodzi m.in. o pomnik Czynu Rewolucyjnego, który znajduje się w samym centrum miasta u zbiegu al. Cieplińskiego i al. Piłsudskiego, który obecnie jest w rękach oo. Bernardynów.

Tak skonstruowana opinia IPN w praktyce może oznaczać to, że oba monumenty mogą zostać wyburzone.

Na to nie chce się zgodzić Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, który stanął w obronie pomników i napisał list do dyrektora rzeszowskiego oddziału IPN, w którym podkreślił przywiązanie mieszkańców do monumentów, szczególnie Czynu Rewolucyjnego, oraz walory artystyczne i historyczne pomników.

Zwracając uwagę na pomnik Czynu Rewolucyjnego autorstwa niedawno zmarłego prof. Mariana Koniecznego, twórcy m.in. pomnika „Bohaterom Warszawy – Nike Warszawska”, Tadeusz Ferenc podkreślił, że monument jest integralnym elementem miejskiego krajobrazu od ponad 40 lat, a także stanowi najbardziej rozpoznawalny symbol Rzeszowa, który obok Zamku Lubomirskich i ratusza najczęściej pojawia się w publikacjach turystycznych na temat miasta oraz pamiątkach.

Wymowa ideologiczna to przeszłość

Sporą część listu Tadeusz Ferenc poświęcił również walorom artystycznym, którymi cechuje się dzieło Koniecznego. Wyjaśnione zostało m.in. to, że rzeszowski pomnik swoim wyglądem  nawiązuje do warszawskiej Nike oraz fakt, że obiekt jest „(…) przykładem wysokiej klasy socrealistycznej monumentalnej rzeźby pomnikowej, (…) [która] wiąże w sobie zagadnienia z dziedziny urbanistyki i architektury, to znaczy, że nie istnieje bez odpowiedniego wkomponowania w otaczającą przestrzeń i wykorzystania jej naturalnych walorów”.

Dlatego też Tadeusz Ferenc poprosił, aby do dyskusji na temat pomnika Czynu Rewolucyjnego zostały włączone również środowiska artystyczne. Prezydent chce również, aby pod uwagę została wzięta  wola i opinia mieszkańców, którzy zdaniem Ferenca „(…) mają prawo do współdecydowania o naszej teraźniejszości oraz o elementach ważnych do zachowania z punktu widzenia przyszłości.”

Pisząc z kolei o pomniku z Placu Ofiar Getta, Tadeusz Ferenc zaznaczył, że „(…) nie można deprecjonować w sposób jednoznaczny całej spuścizny materialnej minionego ustroju. Należy przede wszystkim zacząć traktować socrealizm jako zamknięty okres w dziejach sztuki, a wzniesione w tamtych czasach obiekty architektoniczne i założenia urbanistyczne  czy rzeźbę pomnikową, rozpatrywać należy pod względem ich wartości artystyczno-estetycznej tj. definiowanej w sposób obiektywny”.

Dalej czytamy, że „wszelka wymowa ideologiczna, leżąca u źródeł ich tworzenia, należy do przeszłości, którą mamy już za sobą. Dziś stać nas na pełny obiektywizm oraz spojrzenie świadome, perspektywiczne, bez nacechowania emocjonalnego, które może zniekształcać widzianą rzeczywistość”.

Fot. Ewa Szyfner / Rzeszów News. Na zdjęciu Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej
Fot. Ewa Szyfner / Rzeszów News. Na zdjęciu Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej

IPN: Zdania nie zmieniamy

Kontaktujemy się z rzeszowskim oddziałem IPN i pytamy, czy jest szansa na to, aby stanowisko, szczególnie w sprawie pomnika Czynu Rewolucyjnego, zostało zmienione.

– Na ten moment zgodnie z naszą wiedzą i wiedzą historyczną nie możemy odstąpić od wydanej opinii – wyjaśnia Katarzyna Gajda-Bator z rzeszowskiego IPN. – Niemniej jednak na pewno będziemy na ten temat prowadzić rozmowy – dodaje.

Gajda-Bator podkreśla również, że IPN musi zapoznać się jeszcze z opinią konserwatora, która będzie miała wpływ na ostateczny kształt sformułowanych przez nich wniosków.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

28 KOMENTARZE

  1. Stary komunista (za pierwszym razem Ferenc startował z poparciem SLD), zawsze będzie bronił to co z tą ideologią jest związane- dlatego ten „element żeński” (jak o pomniku mówił sam jego autor) należy usunąć i dzięki temu możnaby rozwiązać problem komunikacyjny (np. budując tam estakadę od wiaduktów, o której jest mowa od dawna), a drugi pomnik- wdzięczności sowietom należy przenieść, podobnie, jak w innych miastach, na cmentarz Armi Radzieckiej, na Wilkowyję. Po prostu.

    • Jaką estakadę? Takich szpetot sie juz nie buduje.

      Pomnik czynu, nie gloryfikuje komunimu. Jest groteskowym i jedynym w swoim rodzaju świadectwem dziejów. Opisać, zrobić multimedialne kioski. Podświetlić i zostawić.

      Gdzie byl prezydent kiedy sprzedawano pomnik Bernardynom, zamiast wyłaczyc go z transakcji?

      Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej przenieść na cmentarz jej zolnierzy i także opisać. A w jego miejsce postawić np pomnik rodziny Ulmów. W końcu to obszar dawnego getta. Opisać i pokazywać takie epizody. Bohaterem może byc nie tylko zolnierz. A swiat nic o tego typu ludziach nie wie. To się nam przyda, zwłaszcza dzisiaj. Ewentualnie pomnik Sobieskiego. Tez sie przyda, skoro z drugiej strony ma stać Pilsudski. A ulica Sobieskiego o rzut kasztanem.

      • Popieram. Pomnik Czynu Rewolucyjnego należy zostawić, ponieważ na stałe zapisał się jako najbardziej rozpoznawalny symbol miasta. Jeśli IPN dalej będzie się czepiać, to zmienić rzeźby. Natomiast Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej przenieść na cmentarz, a na jego miejsce postawić inny.

  2. Moim zdaniem powinien zostać jako symbol naszej historii. Bo komunizm u nas był i nie wymazujmy go z przeszłości. Dziś ten pomnik nic nie gloryfikuje tylko pokazuje jak kiedyś komuniści w zakłamaniu gloryfikowali sami siebie. Wystarczy o tym pamiętać i w tym kontekście go przedstawiać.

  3. Nie rozumie co IPN ma do pomników itp. Przecież to jest Instytut Pamięci Narodowej on powinien zajmować się sprawami naukowymi będącymi w ich posiadaniu. Winniśmy jako społeczeństwo dostawać materiały na temat złego systemu socjalistycznego,komunistycznego,faszystowskiej o, który działał na naszym terenie.powinny znajdować się prace naukowe inspirujące młodzież do za poznawania się z tamtym złem udokumentowana historycznie. Co Dominika to mają najwięcej do gadania księża Bernadyni (jako właściciele terenu) następnie społeczeństwo m.Rzeszowa oraz artyści, konserwator zabytków oraz samorząd tj Radą Miasta. Faktycznie gdzie kowiek się jest to zawsze wspominał o c………….. i to bardzo sympatycznie a nie czymś złym i związane z przeszłością komunistyczna.

    • Po prostu ustawa o usuwaniu komunistycznych nazw i pomników (piszę potocznie) wskazuje IPN jako instytucję, która ma oceniać co podpada pod przepisy ustawy, a co nie.

  4. Wystarczy odnowić, odświeżyć albo pomalować, zmienić napisy i tyle. To doskonale znany wszystkim nie tylko mieszkającym w Rzeszowie punkt orientacyjny. I po sprawie.

  5. Jak można pisać o „walorach artystycznych i historycznych”?
    Wygląda jak … a chwali swołocz na rozkaz stalina mordującą, gwałcącą i grabiącą naszych dziadków.
    Burzyć nie ma co ale pasuje opatrzyć historycznym opisem co tak na prawdę czerwonym „zawdzięczamy”.

    P.S. Starym, czerwonym pezetpeerowskim dziadom którzy się przez lata dorabiali dzięki sługusostwie kremlowi – ten wasz pomnik w …

  6. Poco go niszczyc skoro już stoi, pozatym to najbardziej rozpoznawalna rzecz w Rzeszowie. Moze jeżeli jest symbolem komunizmu to go zmienic tak by był symbolem np rozwoju. Zrobcie konkurs wśród młodych architektów czy designerów na przekrztałcenie pomnika. Na pewno trzeba sie pozbyc rzezby żołnierzy

  7. Nie jestem zwolennikiem wyburzenia tego pomnika ale argumenty zagorzałych przeciwników porównujących ten pomnik do bloków mieszkalnych albo zakładów przemysłowych powstałych za komuny to IDIOTYZM w najczystszej postaci. Jak można porównywać POMNIK chwalący poglądy których głoszenie jest obecnie karane do lokali mieszkalnych, które zajmowali i zajmują zwykli ludzie…

  8. Ojczulkowie powinni go oddać bo resztę terenu dostali za złotówkę. A nawet posprzątać nie ma komu.
    Oj nie ładnie. Czy taką postawę powinni reprezentować? Jak widać sumienie ich nie rusza. Portfel jest ważniejszy.

  9. Odkąd kościół przejął teren wraz z pomnikiem, to pomnik został zaniedbany maksymalnie. W tej chwili odpadaja płyty, nikt tam nawet nie zamiata. Czekają aż się rozleci lub będzie stwarzał zagrożenie, żeby mieć pretekst do rozbiórki. Ten pomnik to jest również część naszej historii, jakakolwiek ta historia by nie była. Ale to historia i nie można jej zakłamywać w sposób jaki to robi obecny rząd.

  10. Proszę żeby nam pan Iwaneczko (dyrektor podkarpackiego IPN) przestał nam pluć w naszą polską historię.
    Na Pomniku Zwycięstwa (to jest prawidłowa nazwa) jedt tablica oddająca hołd pokoleniom Polaków walczących o wolną Ojczyznę. Można pójśc i poczytać na własne oczy, urojenia IPNu mnie nie interesują.
    Takie pomniki rozmaite Iwaneczki zasiadające na różnych stołkach w Polsce chcą burzyć, a pomników ukraińskich morderców z UPA nie wolno ruszyć, bo się zaraz Poroszenko na nas obraża.
    To ma być wolna Polska?!
    Żart?

    • Jeśli chodzi o pomnik przy placu Ofiar Getta to powstał jako pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej. Dopiero w 1966 r. złożono ziemię z pól bitewnych i dodano tablicę mówiącej o walce o wolność i niezawisłość Polski. Więc to żadne urojenia IPN-u. Na pomniku są płaskorzeźby figur żołnierzy sowieckich. Szkoda, że nie usunięto tego pomnika zaraz po 1989 r. jak Lenina w Nowej Hucie czy Dzierżyńskiego w Warszawie. Niestety Rzeszów był prowincją także w wystąpieniach społecznych takich jak burzenie pomników. Co do pomnika przy rondzie Dmowskiego, to można było zmienić jego wymowę. Dodanie herbu Rzeszowa niewiele zmieniło, bo pozostawiono tablicę mówiącą o XXX-leciu PRL i walkach rewolucyjnych. Faktem jest, że pomnik nie należy obecnie do miasta, a zakon najpewniej wyburzyłby go, tylko to kosztowna operacja. Wolą, żeby pomnik sam się rozleciał.

  11. jak to o nim mówią „chluba mieszkańców miasta” 😉
    i to wcale nie w kontekscie politycznym, postsowieckim, po prostu jest nasz rzeszowski,
    nasza historia

  12. posłuchajcie starego wywiadu z Koniecznym.

    W pierwotnym zamyśle miał to być pomnik na 1000 lecie Panśtwa Polskiego ( czyli chrztu Polski)
    A formą jaką obrał ( jedna z dwóch jaką sie dawniej stosowało) nie jest obelisk tylko mandorla,
    poszukajcie co oznacza 🙂
    Więc po co go ruszać…?

    • Dokładnie tak jak napisał przedmówca.
      Polecam dokument pt. Rzeszowskie Lekcje Architektury – odcinek 16: Pomnik Walk Rewolucyjnych Na Rzeszowszczyźnie.
      https://www.youtube.com/watch?v=W_xqFD903ao

      Ferenc plecie bzdury mówiąc, że obiekt „wiąże w sobie zagadnienia z dziedziny urbanistyki i architektury, to znaczy, że nie istnieje bez odpowiedniego wkomponowania w otaczającą przestrzeń i wykorzystania jej naturalnych walorów”.
      Po wybudowaniu tzw. ogrodów bernardyńskich pomnik stoi „wkomponowany” w płot, w ogóle nie współgra z (pseudo)ogrodami – architekt odpowiedzialny za to powinien się wstydzić.

Comments are closed.