Tadeusz Ferenc doktorem honoris causa Politechniki Rzeszowskiej [FOTO]

8
Reklama

– Marzenia i oczekiwania mieszkańców są dla nas ważne. To oni motywują nas do dalszej pracy i zabiegania o wszechstronny rozwój naszego miasta – mówił podczas uroczystości nadania tytułu i godności doktora honoris causa Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

 

19 maja dla Tadeusza Ferenca był jednym z tych dni, które możne zaliczyć do wyjątkowych i niepowtarzalnych, bo to właśnie w piątkowe przedpołudnie prezydent Rzeszowa odebrał tytuł doktora honoris causa Politechniki Rzeszowskiej.

Uroczystość w auli uczelni zgromadziła około 400 osób, wśród których znaleźli się m.in. czołowi polscy politycy. Do Rzeszowa przyjechali Grzegorz Schetyna, lider Platformy Obywatelskiej oraz Leszek Miller, były szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej, senator PO Grzegorz Napieralski. Nie brakowało regionalnych polityków PO, m.in. Krzysztofa Kłaka, Marka Rząsy, Krystyny Skowrońskiej, Joanny Frydrych, Zdzisława Gawlika.

Na uroczystości pojawiła się także posłanka PiS Krystyna Wróblewska oraz szef podkarpackiego PSL poseł Mieczysław Kasprzak. Byli również duchowni na czele z Janem Wątrobą, biskupem diecezji rzeszowskiej, oraz biskupem-seniorem Kazimierzem Górnym.

– Dziś nadajemy zaszczytne wyróżnienie jakim jest tytuł i godność doktora honoris causa Tadeuszowi Ferencowi, osobie niezwykle zasłużonej dla rzeszowskiego ośrodka akademickiego – mówił prof. Tadeusz Markowski, rektor Politechniki Rzeszowskiej.

– Jako prezydent Rzeszowa od wielu lat wspiera on działanie i funkcjonowanie nie tylko PRz, ale także pozostałych rzeszowskich uczelni, współtworząc odpowiednie warunki do budowania i rozwoju akademickiego miasta – dodawał.

Za co zaszczytny tytuł?

Procedura nadania akademickiego tytułu honorowego doktora honoris causa Politechniki Rzeszowskiej Tadeuszowi Ferencowi rozpoczęła się na wniosek Rady Wydziału Elektrotechniki i Informatyki. Senat PRz zatwierdził go 26 stycznia. Promotorem w postępowaniu był prof. Grzegorz Budzik, prorektor ds. nauki PRz, a recenzentami wniosku byli prof. Bogusław Łazarz z Politechniki Śląskiej oraz prof. Zbigniew Rykiel z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Pierwszy z recenzentów w swojej opinii podkreślał liczne atuty Tadeusza Ferenca w zarządzaniu Rzeszowem, m.in. dbanie o wysoką jakość edukacji, specjalistyczną kadrę pracowniczą, tworzenie dogodnego klimatu do prowadzenia firm, nowoczesną i ekologiczną komunikacja publiczną, coraz lepsze połączenia drogowe i dogodną siatka połączeń lotniczych.

Prof. Łazarz zaznaczył również, że w Rzeszowie mocno jest wspierany rozwój ośrodka akademickiego. Dowód? Przekazywanie mieszkań dla wykładowców akademickich oraz gruntów pod rozwój infrastruktury rzeszowskich uczelni.

PRz doceniła również Tadeusza Ferenca za to, że miasto wspiera międzynarodową wymianę studentów i naukowców, organizowanie konferencji naukowych oraz imprez kulturalnych i sportowych. Rzeszów angażuje się również we „wspólną promocję miasta jako siedziby ośrodka naukowego wyspecjalizowanego w unikatowych kierunkach kształcenia”.

Ferenc – przyjaciel politechniki

Drugi recenzent – prof. Rykiel – podkreślił, że Tadeusz Ferenc stara się podnieść Rzeszów do rangi metropolii.  

„Rzeszów stanowi przykład miasta, które w ostatnim dwudziestoleciu odniosło niewątpliwy sukces cywilizacyjny, przekształcając się z miasta prowincjonalnego w prężny ośrodek wzrostu. Jest on jedynym – obok Warszawy – dużym miastem w Polsce, które w ciągu ostatniego dwudziestolecia nieprzerwanie zwiększa liczbę swych mieszkańców” – napisał w uzasadnieni wniosku prof. Rykiel.

Laudację na cześć Tadeusza Ferenca wygłosił prof. Grzegorz Budzik. Ferenca nazwał „wybitnym samorządowcem”. – Od wielu lat jest przyjacielem naszej uczelni, a także całego środowiska akademickiego Rzeszowa – mówił prof. Budzik.

Przypomniał, że Tadeusz Ferenc przed objęciem stanowiska prezydenta Rzeszowa w 2002 roku przez 28 lat kierował firmami budowlanymi, przemysłowymi, transportowymi, był prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej „Nowe Miasto”.  

Niech zachowa entuzjazm

W laudacji nie mogła również zabraknąć informacji związanych z odznaczeniami i nagrodami, które otrzymał 11 doktor honoris causa PRz, m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski w 1989 roku, odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” w 2005 roku.

Tadeusz Ferenc otrzymał również złoty Medal Akademii Polskiego Sukcesu. Dwukrotnie przyznano mu prestiżową nagrodę w konkursie „Innowator” za najlepiej zarządzaną jednostkę samorządową (2012, 2013), jest najlepszym prezydentem  Miasta Roku 2010 w konkursie „Samorząd Przyjazny Przedsiębiorczości”.

Ferenc na swoim koncie ma również odznaczenie o randze międzynarodowej – nagroda „Zjednoczona Europa”, którą przyznano mu za dynamiczny rozwój miasta i bardzo dobre zarządzanie oraz uhonorowanie certyfikatem „Best Cites” przyznawanym przez Europejskie Zgromadzenie Biznesu.

– Składam panu najserdeczniejsze gratulacje. Jednocześnie proszę przyjąć życzenia wszelkiej pomyślności, pogody ducha oraz satysfakcji z osiągnięć, a także zachowania entuzjazmu w dalszej pracy na rzecz rozwoju naszego miasta jako znaczącego ośrodka akademickiego na mapie Polski i Europy – mówił na zakończenie laudacji prof. Grzegorz Budzik.

Co motywuje Tadeusza Ferenca?

Tadeusz Ferenc podczas uroczystości wygłosił wykład pt. „Rzeszowska droga rozwoju – od drewnianych ulic do stolicy innowacji”, odwołując się w nim do historii miasta, najnowszych osiągnięć, inwestycji, które zostały zrealizowane. Mówił również o planach na przyszłość m.in., że Rzeszów jest jednym z dwóch polskich miast, w których Marek Gutt-Mostowy, założyciel firmy euroLoop, rozważa budowę superszybkiego pociągu Hyperloop.

– Odważne hasło promocyjne „Rzeszów – Stolica innowacji” od dziewięciu lat dobrze służy budowaniu marki naszego miasta. Miasto jest innowacyjne, gdy potrafi łączyć w spójną, sprawną całość rozmaite obszary swojej działalności od nauki, transportu publicznego, poprzez infrastrukturę drogową, służbę zdrowia, oświatę, kulturę, bezpieczeństwo a na kapitale ludzkim kończąc – mówił Tadeusz Ferenc.

– Celem działań innowacyjnych w Rzeszowie jest więc przede wszystkim podnoszenie jakości życia jego mieszkańców. Naukowcy mogą wydawać miliony złotych na badania. Przedsiębiorcy mogą godzinami mówić, że potrzebują nowych produktów i pracowników o wysokich kwalifikacjach. Samorządy mogą opracować niezliczone tomy raportów i analiz. Ta ciężka mozolna praca nie przyniesie jednak żadnych konkretnych korzyści. Korzyści będą, gdy nauka, biznes i administracja współpracują ze sobą, pojawiają się prawdziwe innowacje – dodawał.

Na zakończenie wykładu Tadeusz Ferenc zaznaczył, że tytuł doktora honoris causa traktuje jako wielkie wyróżnienie i wyraz uznania przede wszystkim dla mieszkańców Rzeszowa. – To ich marzenia i oczekiwania są dla nas ważne. To oni motywują nas do dalszej pracy i zabiegania o wszechstronny rozwój naszego miasta – zakończył swój wykład Tadeusz Ferenc.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

8 KOMENTARZE

  1. Jak odejdzie z ratusza to sie dopiero mieszkańcy dowiedzą jaki był scenariusz miasta innowacji,który nie ma planów zagospodarowanie przestrzennego a budują jedynie znajomi którym miasto póżniej legalizuje samowole.Podobno stała kolejka inwestorów pod ratuszem, a został jeden z wyrokiem.A co z wycieczek do Chin czy USA czy tylko kolorowe kosze i podświetlane drzewa lampkami LED za 100 tys zł.

  2. Ta nagroda to za te światełka na cieplinskiego ? Skorumpowani urzędnicy karmieni corocznymi podwyżkami. Tak kupuje się władze w Rzeszowie. ABW zróbcie kontrolę w BGM Rzeszów, mieszkańcy skarżą się na urzędników wprowadzających w błąd.

  3. Nie jestem fanem TF, doceniam jego zasługi dla Rzeszowa, uważam jednak, że już czas najwyższy iść na emeryturę!
    Odkąd działa cudowny inteligenty system kierowania ruchem to jeździć po mieście się nie da!
    Ciekawe jak można przewieźć MPK np paletę mąki, albo innego towaru?
    Więc Szanowni „mieszkańcu” i „/@&” MPK nie jest rozwiązaniem dla wszystkich!
    Gdybym pracował w centrum, chodziłbym do pracy na nogach lub jeździł na rowerze, tylko czasami to można sobie wybić zęby jak się zjeżdża ze ścieżki rowerowej na ulice i z powrotem, kto jeździ na rowerze to wie o czym pisze, powinno się to poprawić!

  4. brawo panie Tadeuszu .
    a co do Rzeszowa – jechałem dziś po dłuższym czasie przez ul. Piłsudskiego ok 14,30 -15,00
    nawet w małych miasteczkach drogi przez centrum mają przeważnie dwa pasy ruchu w jednym kierunku a na głównej ulicy Rzeszowa nie licząc zjazdów jest jeden pas bo drugim jeżdżą autobusy – paranoja – od ZUS do wiaduktu Śląskiego jechałem ok 20 min

ZOSTAW ODPOWIEDŹ