Tragiczny wypadek w Rzeszowie. Nie żyje 32-letni motocyklista [ZDJĘCIA]

58
Reklama

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku na skrzyżowaniu ulic Podwisłocze i Kopisto w Rzeszowie. Zginął 32-letni motocyklista.

 

Jak poinformowała nas w poniedziałkowy poranek podkarpacka policja, w zdarzeniu brał udział motocyklista i samochód osobowy. – Kierujący motocyklem zmarł na miejscu podczas reanimacji – przekazywali nam policjanci.

„Motocyklista, pomimo hamowania, uderzył w prawy przedni bok osobówki. Na miejscu są duże utrudnienia w ruchu” – napisał do nas jeden z Czytelników Rzeszów News. 

Do wypadku doszło ok. godz. 6:00 rano. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że motocyklista jechał od strony al. Rejtana w kierunku Mostu Zamkowego. 

– Na skrzyżowaniu ulicy Podwisłocze z al. Kopisto mężczyzna kierujący motocyklem marki Honda zderzył się kierowcą renault, który jechał od ul. Podwisłocze. Motocyklista zginął na miejscu, do szpitala przewieziono rannego 48-letniego pasażera renault – twierdzi Tomasz Drzał z rzeszowskiej policji.

Policjanci ustalili tożsamość zmarłego motocyklisty. To 32-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego. Renault kierował 38-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego. Był trzeźwy. 

Przez ponad trzy godziny były utrudnienia w ruchu. Zablokowane były dwa pasy ruchu w kierunku Mostu Zamkowego. Od godz. 9:15 ruch odbywa się już płynnie. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

58 KOMENTARZE

  1. Brawura kierowcy ścigacza wymuszenie pierwszeństwa kierowcy Scenica
    i nieszczęście gotowe. Kto wydał zgodę na posadzenie żywopłotu który całkowicie zasłania widoczność na ulicy Kopisto, na Cieplinskiego itp. Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego powinien się ta sprawą bezwzględnie zająć. Zieleń w mieście tez jest potrzebna ale bez przesady nie w takich miejscach.

  2. Wcale się nie dziwię, że tan kraj tak wygląda! Jest to zastraszające jak czytam te komentarze, gdzie użalają się nad losem mordercy na drodze! Jeszcze mu pomnik postawcie! Złamanego dyszla najlepiej. Jestem ciekaw kiedy ludzie zrozumieją, że to był morderca na drodze a dzięki jego własnej śmierci uratowano inne ludzkie życie. Wasza pobłażliwość nad łamaniem przepisów jest wręcz porażająca! Szkoda gościa. Tak? A kogo by było szkoda jakby zamiast siebie zabił kogoś innego? Gdyby nie zabił sam siebie to zapewne za jakiś czas zabił by w wypadku inną osobę. Być może ojca, który codziennie walczy o byt swojej rodziny, być może rowerzystkę, która była bardzo dobrze zapowiadającym się naukowcem albo dzieciaka, który był radością małżeństwa, która latami starało się o dziecko! I co by wówczas powiedziało szanowne gremium? „O jak dobrze, że to na mnie nie trafiło”? A może dobrze by było żeby trafiło bo wówczas większość by zrozumiała jak fatalne w posunięciu na przyszłość jest pobłażanie takim sytuacjom! Nie użalam się nad nim. Bo nie ja go zabiłem a jedynie zabił on sam siebie przez brak szacunku do przepisów i do innych ludzi?

    • Zatem i ty cyt. „zapewne za jakiś czas” zabijesz kogoś na drodze. Jesteś zwykłym baranem. I następnym razem kiedy zbyt mocno przyciśniesz gaz w swojej rodzinnej gablocie zastanów się nad swoim wpisem. Dupek.

      • Chłopie idź do cienia! Jak nie rozumiesz to się dodatkowo nie kompromituj. Nie przyciskam w mieście gazu w swojej rodzinnej gablocie bo umiem przewidzieć skutki swoich czynów czego tobie najwidoczniej totalnie brakuje!

        • Być może brakuje mi wiele jednak nie zdrowego myślenia. Skoro umiesz przewidzieć skutki to siedź w domu i nikogo nie wypuszczaj. Wietrz mieszkanie i regularnie wzywaj techników. Prowadź dokumentację i na czas wszystko ogarniaj. Ne osądzaj tego biednego straceńca, że był potencjalnym mordercą. Prawdopodobnie i jechał za szybko, ale w przepisach nic nie ma mowy o tym, że jak kierujący porusza się drogą z pierwszeństwem przejazdu z nadmierną prędkością to będzie winny swojej śmierci w przypadku uderzenia przez pojazd wyjeżdżający z drogi podporządkowanej. Idąc twoim tokiem myślenia każdy kierujący samochodem jest potencjalnym mordercą w tym i ty. Popatrz na statystyki policyjne i już dzisiaj pozbądź się swojego auta – potencjalnego narzędzia zbrodni. Kiedy przyjdzie ci ochota na jazdę, wezwij karetkę. Ona z całą pewnością dowiezie cię do właściwego celu. Aha. Mówię, a właściwie piszę to mając 27 letnie doświadczenie w prowadzeniu WSZYSTKICH pojazdów wymienionych w prawie jazdy. Nie tylko w tym kraju. Nie zgadzam się z twoim zdaniem i to właśnie ty idź do cienia po drodze uważając na skutki swoich czynów.

    • jesteś nikim, sfrustrowanym małym, zawistnym człowieczkiem, polaczkiem co na każdego patrzy z pogardą. Budzisz się rano i już wiesz, że nic nie osiągniesz. Jakie to typowe, niskie i niegodne. W sumie jesteś gorszy niż zwierzę. Karma wraca – życzę tego tobie i twojej rodzinie. umieraj w pokoju

  3. Czytam te komentarze i się zastanawiam skąd w ludziach tyle jadu i nienawiści…Co jeden to mądrzejszy. Zapewne nikt z Was nigdy nie przekroczył 50km/h w terenie zabudowanym i każdy jeździ przepisowo…Nikt nigdy się nie spieszył do pracy, albo odebrać dziecko ze szkoły…Nikt nie rozmawiał przez telefon podczas jazdy i nie pisał smsów. Oby tak było…Wyzywać każdego motocyklistę od kutasów…pluć jadem i wrzucać wszystkich do jednego worka… Ludzie opanujcie się…Ci co najwięcej sieją ferment zapewne nigdy nie siedzieli na motocyklu, bo strach nie pozwolił albo kierowanie motocyklem jest zbyt skomplikowane dla Was. Proponuję poczekać na więcej informacji na temat wypadku a nie obrzucać się nawzajem błotem, jadem.
    Pomyślcie o Tym że rodzina zmarłego i rodziną kierującego samochodem przeżywają teraz koszmar…A Wy tu siejecie ferment. Zero szacunk do innych ludzi, zero szacunku dla rodzin uczęstników wypadku…

  4. Kutasy głupie. Po to są ograniczenia prędkości, żeby ludzie nie ginęli. Kiedy przekraczają dozwoloną prędkość, to tak jakbyś zabił dziecko. To są te grzechy właśnie, które sprawiają, że ktoś cierpi. To jest właśnie odniesienie do śmierci Jezusa za nasze grzechy. Wszyscy je popełniamy a ginie za nie co 100 osoba. Dlatego właśnie mówi się, że Jezus umarł za nasze grzechy. Jesteście w większości hipokrytami i na codzień przekraczając prędkość i tłumacząc to – zabijanie kogoś (dosłownie). Każdy, powiadam: KAŻDY, kto przekracza dozwoloną prędkość i łamie inne zasady współżycia jest jednakowo winien tej śmierci. Śpijcie dobrze hipokryzji.

  5. Tuż przed 6 słyszałem jego jazdę w dół Niepodległości w stronę Rejtana.. odkręcona manetka, prędkość napewno ponad 100 km/h … apeluje o wyobraźnie i myślenie na drodze do wszystkich prowadzących czy to dwa czy cztery kółka…

  6. Gdyby to zginęło dziecko któregoś z Was to byście inaczej pisali. A tak na marginesie, najbardziej wzruszające pogrzeby to ostatnie pożegnania motocyklistów właśnie 🙁

  7. A słyszeliście o czymś takim jak szacunek dla zmarłego i dla rodziny jego? Czy wam ludzie już całkiem we łbach znieczulica dziury porobiła?! Jakim trzeba być człowiekiem, żeby zamiast współczucia obrzucać się błotem!
    A wystarczy tylko:
    Kolejne zbyt młode życie zbyt wcześnie zgasło, najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny tragicznie zmarłego.
    Świeć Panie nad Jego duszą [*]
    Czy to tak wiele dla cywilizowanych ludzi?

  8. Wszyscy jesteście pajace, lansiarze , chwalipięty i IDIOCI !!!
    Wydarzyła się tragedia, człowiek nie żyje, drugi będzie musiał nosić brzemię „kogoś kto zabił” myśli pewnie że gdyby zrobił może coś inaczej nie zabił by motocyklisty.. zauważył by , wyhamował lub nie ruszył…
    Po jaki uj się tu przekrzykujecie? co to da? …
    Przykre, wyciągnijmy wnioski oby nam się coś takiego nie przydarzyło…
    Niech lata po niebieskich [*]

  9. Sytuacja wygląda tak…. niesamowita szkoda młodego człowieka, szkoda również kierującego osobówką….. Dzisiaj rano… piękna pogoda, słoneczny dzień się zapowiadał. O godzinie, o której wydarzył się wypadek słońce nisko, ale już piekielnie oślepiające (akurat świecące z tej strony, z której nadjeżdżał motocyklista). Pewnie chwila nieuwagi kierującego osobówką, pewnie nadmierna prędkość motocyklisty, oślepiające słońce i mamy to co mamy. Uwierzcie w to co mówię, nie jedno w życiu widziałem…. śmierć przychodzi w słoneczny dzień 🙁

  10. A czy to ważne czym się jeździ. Nieżalenie ile kół ma się do dyspozycji zawsze należy zachowywać się na drodze rozważnie i przewidywać sytuacje na drodze, aby nie zrobić krzywdy sobie ani innym. I według mnie nie zawsze jest to tożsame z przestrzeganiem przepisów drogowych. W niektórych sytuacjach można sobie pozwolić na nieco wyższą prędkość, a w innych czasami trzeba jechać o wiele wolniej niż pozwalają znaki. Lecz zawsze trzeba przyjąć na siebie odpowiedzialność za swoje czyny. PS Nie mogę pojąć jak niektórzy „usprawiedliwiają” wysoką prędkość jazdy wysokimi osiągami swoich maszyn.

  11. W wielu artykułach znajdują się błędy ortograficzne sugeruję poprawę jakości artykułów plus napisaliście marki Honda z dużej a Renault z małej….

  12. Dlaczego tego żywopłotu zasłaniającego widoczność nikt nie zlikwiduje?
    Innowacyjny wynalazek, taki sam jak drzewa tuż przy drodze.
    Jeżeli się wokół nich nie nawiniesz, to złapiesz poślizg na liściach.
    A człowieka szkoda.

      • Co do redukcji prędkości masz rację.
        Ale czy jeździsz? – jeżeli są miejsca na drodze gdzie widoczność jest całkowicie zasłonięta to i redukcja nie pomoże.
        Idealnym przykładem są kierowcy parkujący na drodze głównej, tuż przy wyjazdach z np. z uliczek osiedlowych. Metr przed i metr za wyjazdem stoją samochody. Nic nie widzisz.
        Wyjeżdżasz i kompletnie nie wiesz na co trafisz – totolotek. A policja ma to w nosie. Nigdy nie widziałem mandatu za złe parkowanie

        • Od tego gościu masz ograniczenie w mieście do 50km/h a w strafach zamieszkania… aaa no właśnie co to takiego ta strefa?

  13. Piszą, że sygnalizacja była wyłączona. Miasto imitacji. Na drogach, gdzie jedzie się bezpiecznie działa całą noc i ma czerwoną falę, a w miejscu (jak piszą) zarośniętym roślinnością nie działa. Takie rzeczy tylko w Rzeszowie.

  14. Jestem motocyklistka, sama jeżdżę….
    Motocyklista musiał chyba szybko jechać, wgniecenie w aucie jest bardzo duże, motocykl ktory jechał 60km nie zrobilby czegos takiego w aucie. Zreszta bylby czas na reakcje, hamulce, glebe, odbicie….
    Masakra, szkoda chłopaka….

  15. „– Wyskoczył nagle, usłyszeliśmy tylko potworny huk – opowiada pasażer osobowego renault scenic, z którym zderzył się motocyklista. Mężczyzna jadący hondą wbił się w bok pojazdu i zginął na miejscu.

    Do tragedii doszło około godz. 6 rano na skrzyżowaniu ul. Kopisto i Podwisłocze w Rzeszowie. Mężczyzna jadący motocyklem honda zginął na miejscu. Jechał ul. Kopisto w kierunku centrum miasta i miał pierwszeństwo przejazdu. Na skrzyżowaniu drogę przeciął mu renault, który poruszał się ul. Podwisłocze w kierunku ul. Jazowej. – Jechaliśmy do pracy. Nie działała wtedy sygnalizacja. Siedziałem z tyłu, usłyszałem tylko potworny huk i krzyknąłem do kolegi „stój!” – przyznaje pasażer.”

    • Wyskoczył nagle???Serio???Tam jest kawałek prostej więc słychać go było z daleka raczej…Mając pierwszeństwo zginął..bo ktoś miał opóźniony zapłon…A może zagadywanie kierowcy jak to zazwyczaj z pasażerami bywa…Muzyka w samochodzie…Gadki, śmieszki…Ilu takich kierowców samochodów widuję na drodze jadąc autem. „Człowiek Sarna” Stoi na podporządkowanej, patrzy…patrzy i nagle wyskakuje na jezdnie wymuszając pierwszeństwo…A więc ludzie nie siejcie tu fermentu i nie obwiniajcie ani jednego ani drugiego…Poczekajmy, bo być może był jakiś świadek który nie brał udziału w wypadku, bo zakładam, że pasażerowie samochodu jek jeden będą się trzymać jednej wersji…

      • buahahahahahah. Było go słychać? No coś podobnego! Chyba chłopie fizykę zaliczyłeś w szkole za jajka i kobiałkę sera.

  16. codziennie jeżdząc samochodem widzę jak cwaniaki na motorach zapier… wyprzedzają na trzeciego, prawą stroną, bo oni wszystko mogą. Królowie ulicy.
    Tak kierowca wymusił, ale co miał z lornetką na dachu stać żeby wypatrzyć tych lansiarzy co jadą 120km/h na godzine w takim miejscu?

    • Posłuchaj ekspercie, po pierwsze nie mów, że wszyscy tak jeżdżą, bo nie. Bo drugie mnóstwo osób jeżdżąc autami mają klapki na oczach i stwarzają dużo większe niebezpieczeństwo na drodze niż nie jeden motocyklista. Zanim napiszesz pomyśl. Jeżdżę autem od 10 lat i widzę co się dzieję na drogach. Teraz zrobiłem Kat A i zamierzam jeździć moto. Wiele kierowców Kat B nie zna przepisów. Otóż motocyklista ma prawo stać na światłach pomiędzy autami tak aby wypełnić wolną przestrzeń. Wymijać również może stojące samochody na światłach.

      • Stojące, jak napisałeś. A barany pchają się na chama podczas jazdy. Druga sprawa to prędkość, bo zapierdalaja jak pojebani. Jak wiadomo motor ma małe szanse przy zderzeniu z samochodem, a rower jeszcze mniejsze, tak więc roszczeniowy tryb nic tutaj nie da. Co z tego, że kierowca samochodu pójdzie siedzieć, jak ciebie pochowają. Jeżeli Ty, nie będziesz przekraczał prędkości i wyprzedzał STOJĄCE samochody, to nic Ci się nie stanie. I nie wrzucaj tutaj ludziom od ekspertów, bo na razie sam prawo jazdy robisz.
        Powodzenia.

        • Czytaj ze zrozumieniem. Kat B posiadam od 10 lat i różne rzeczy widziałem na drodze. Jak wspomniałem wyżej „Ludzie Sarny” co wyskakują w ostatniej chwili z podporządkowanej. Nie mów że takich sytuacji nie miałeś nigdy? Tak owszem są tacy kierowcy motocykli, ale nie wszyscy. Tak jak są barany za kółkiem w samochodzie, rozmawiające przez telefon, piszące smsy na skrzyżowaniu, albo poprawianie makijażu bo królewna zaspała i nie zdążyła się umalować. Możemy tu godzinami pisać jacy to są kierowcy. Co do eksperta, to miałem na myśli tych co się wypowiadają nie widząc na oczy sytuacji jaka była na Kopisto. Tyle w temacie

          • 10 lat masz prawo jazdy? No ekspert się znalazł! Siadaj chłopcze i daj spokój. A Ty co robisz na skrzyżowaniu na czerwonym świele? Skoro się nie malujesz, nie bawisz telefonem to na pewno dłubiesz w nosie!Taka jest statystyka!

      • prawą stroną? ‚ekspercie’? na trzeciego? nie pisze tu nigdzie o staniu na światłach
        Nie napisałem, też że wszyscy kierowcy aut są super i równiez, że wszyscy motocykliści są cwaniakami. Opisałem to co widze, a niestety musze przyznać (i nie robie tego ze złośliwości bo nie lubie motocyklistów) alę większość motocyklistów jeździ bez wyobraźni, naprawde to razi, jak po wioskach gdzie jest pełno zakrętów i skrzyżowań, bocznych dróżek… Teraz jest moda na motocykle i większość posiadaczy nie powinno nimi jeździć albo niech najpierw sie wyżyją na torach ew. autostradach a dopiero potem jak już opanują emocje niech wyjeżdzają do ludzi…

  17. Pościnać te wszystkie krzaczki, żywopłoty, klomby! Pół miasta pozasłaniane, nie widać drugiej jezdni. Co za baran to wymyślił?!?

    • Masz rację, te drzewka w kwadraciki skutecznie zasłaniają widoczność. Osobówkę zobaczysz ale jednoślad, który zap…dala to nagła bąba.

  18. Jakby jechał 50 km/h to by prawdopodobnie był tylko poobijany, a tak mamy to co mamy, co nie zmienia faktu, że pewnie wina kierowcy samochodu.

    • Ekspercie byłeś, widziałeś??? Sam jeździsz moto w ogóle? Darujcie sobie „może, może pierdu pierd” Ludzie…
      Tyle znawców od razu…

      • Te ekspert z 10 letnim prawem jazdy! A słyszałeś o zasadzie ograniczonego zaufania? Nie, nie dotyczy ona lasek na dyskotece tylko ma zastosowanie na drodze. Wieśniak z Przeworska zobaczył drogi dwujezdniowe to myślał, że można dziczeć jak na autostradzie. Kiedy Ty i banda takich samych tępaków zrozumie, że miasto po to ma ograniczenie 50km/h ze względu na potrzebę szybkiej reakcji na pojawiające się zdarzenia. Miał całą autostradę mógł się tam wyżywać!

        • Skąd w Tobie tyle jadu człowieku? Wieśniak z Przeworska…Ty i banda takich tępaków…Właśnie pokazałeś, że nie grzeszysz inteligencją wypowiadając się w taki sposób. Brak mi słów…Obyś człowieku z miasta nigdy nie miał wypadku.
          Nie pozdrawiam

          • A co mam go głaskać? Ubolewać nad jego śmiercią? Przecież to był morderca na drodze! Tak ,tak morderca na drodze! Gdyby nie zabił sam siebie to zapewne za jakiś czas zabił by w wypadku inną osobę. Być może ojca, któy codziennie walczy o byt swojej rodziny, być może rowerzystkę, która była bardzo dobrze zapowiadającym się naukowcem albo dzieciaka, który był radością małżeństwa, która latami starało się o dziecko! Piszesz o mojej inteligencji a swoją masz? Tak no to zobaczmy. Kto zabił tego motocyklistę? Pytam się kto? Ty, a może ja? a może zabił sam siebie przez brak szacunku do przepisów i do innych ludzi?

  19. Do 6 rano sygnalizacja świetlna w tym miejscu jest wyłączona – kwestia czy wypadek zdarzył się przed czy po – co wpisuje się w „około godziny 6”. W takim przypadku bezwzględne pierwszeństwo miał motocyklista. Sam mieszkam w tym miejscu i wyjeżdżając przed 6 trzeba mieć oczy dookoła głowy – z prawej, z lewej i jeszcze dwa pasy z nieszczęsny żywopłot..

  20. 1.Kierowca samochodu nie ustąpił pierwszenstwa przejazdu
    2.Co za baran posadził tam żywopłot ponieważ wyjezdzajać z Podwisłocza w kierunku mostu zamkowego z prawej strony prawie nic nie widać bo żywopłot zasłania

    • To że kierowca Renault nie ustąpił pirwszeństwa nie zwalnia motocyklisty od myślenia. Jakby jechał przepisowe 50 to by wyhamował…

      • skad wiesz ile jechal?
        predkosc nie zabija tylko ludzka glupota.
        niewazne ile by nie jechal, wg przepisow ten co wymusil jest sprawca wypadq.

        • A słyszałeś o czymś takim jak współwina? Poza tym jeżdżąc motocyklem trzeba mieć wyobraźnię, myśleć za innych i przewidywać (np. „co się stanie jak wjadę stówą na skrzyżowanie z wyłączoną sygnalizacją”)

Comments are closed.