Zdjęcie: Kontrola kierowcy autokaru ujawniła szokującą prawdę (fot. Podkarpacka Policja)
Reklama

Blisko promil alkoholu w organizmie i odpowiedzialność za kilkudziesięciu uczniów. Poranna kontrola w Tarnobrzegu ujawniła incydent, który mógł skończyć się tragedią. Policja zareagowała w ostatniej chwili.

Pijany kierowca nie zdawał sobie sprawy, że będąc pod wpływem alkoholu nie powinien prowadzić żadnego pojazdu.

Kontrola, która zapobiegła tragedii

Do zdarzenia doszło w piątek (27 marca) w godzinach porannych przy ulicy Niepodległości w Tarnobrzegu. Właśnie wtedy policjanci przeprowadzali rutynową kontrolę autokaru przed planowaną wycieczką szkolną.

Sprawdzenie pojazdu odbyło się na prośbę organizatora, co jak się okazało, miało kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa dzieci. Miejsce przy ul. Niepodległości nie jest zresztą przypadkowe. Jest to stały punkt kontroli autokarów przewożących uczestników wycieczek.

Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu dokładnie sprawdzili zarówno stan techniczny pojazdu, jak i trzeźwość kierowcy. To właśnie ten drugi element ujawnił niepokojącą prawdę. Mężczyzna, który miał wyruszyć w trasę z grupą uczniów, znajdował się pod wpływem alkoholu.

Blisko promil alkoholu

Kontrola alkomatem nie pozostawiła żadnych wątpliwości. – Podczas kontroli autokaru, który miał zabrać na wycieczkę uczniów jednej z tarnobrzeskich szkół, funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kierowcy. Badanie wykazało, że 66-letni mężczyzna znajdował się w stanie nietrzeźwości – miał blisko promil alkoholu w organizmie – informuje młodszy aspirant Agnieszka Wilk, oficer prasowy tarnobrzeskiej policji.

Natychmiast podjęto odpowiednie działania. Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy i uniemożliwili mu dalszą jazdę. Organizator wycieczki musiał szybko zorganizować zastępstwo, aby dzieci mogły bezpiecznie wyruszyć w drogę.

Zagrożenie zdrowia i życia

Skala zagrożenia była ogromna. Autokar przewożący dzieci to pojazd, który wymaga szczególnej ostrożności i pełnej sprawności kierowcy – zarówno fizycznej, jak i psychicznej. W tym przypadku zabrakło podstawowej odpowiedzialności.

– Zachowanie mężczyzny było skrajnie nieodpowiedzialne i mogło stworzyć poważne zagrożenie dla życia oraz zdrowia pasażerów – powiedziała przedstawicielka tarnobrzeskiej policji.

Trudno nie zadać pytania, co mogłoby się wydarzyć, gdyby kontrola nie została przeprowadzona. Kilkadziesiąt dzieci w rękach nietrzeźwego kierowcy to scenariusz, który mógł zakończyć się tragedią.

Surowe konsekwencje dla kierowcy

66-latek będzie teraz musiał odpowiedzieć za swoje zachowanie przed sądem. Przepisy są w takich przypadkach jednoznaczne – prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności. To jednak nie wszystko.

Oprócz kary więzienia, kierowcy grozi także wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. Sankcje mają nie tylko ukarać sprawcę, ale też odstraszyć innych od podobnych zachowań, które każdego dnia stanowią realne zagrożenie na drogach.

– Policjanci przypominają, że na kierowcach – szczególnie tych, którzy realizują przewóz dzieci i młodzieży – spoczywa szczególna odpowiedzialność za życie i zdrowie pasażerów – podkreśliła mł. asp. Agnieszka Wilk.

Czytaj więcej:

Władze Rzeszowa szykują się do zamiany gruntów z deweloperem. W tle „Balcerek”, PCLA i miliony

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama