Reklama

Rada Miasta Rzeszowa zgodziła się na zapisanie w wieloletniej prognozie finansowej budowy drogi łączącej al. Rejtana z ul. Ciepłowniczą. Radni PiS chcieli zabrać pieniądze na ten cel z budowy nowego budynku Urzędu Miasta.

[Not a valid template]

O ujecie tej inwestycji w planach finansowych miasta na lata 2014-2020 wnioskowali radni PiS. Wniosek w imieniu klubu przedstawił radny Robert Kultys. – Trzeba zabezpieczyć już teraz 100 mln złotych, bo to połączenie jest niezbędne. Północna część miasta połączona jest z resztą tylko ul. Marszałkowską, a w mieście powstają nowe inwestycje, które będą generowały ruch. Dlatego musimy w planach do 2020 roku zabezpieczyć pieniądze na ten cel – przekonywał Kultys. – Jeżeli pan prezydent za rok wprowadzi bus pasy w centrum miasta, a na północy będą powstawały nowe inwestycje, to za chwilę jednym połączeniem nie będzie się można dostać do Rzeszowa – mówił radny PiS.

Przekonywał, że perspektywa do roku 2020 jest jedynym okresem, kiedy miasto może zrealizować połączenie Rejtana z północną częścią miasta. Według Kultysa potem będzie trudniej zdobyć pieniądze unijne na ten cel. Zaproponował, by pieniądze na budowę drogi zabezpieczyć likwidując pulę przeznaczoną na budowę nowego gmachu urzędu miasta.

– O połączeniu Rejtana z ul. Ciepłowniczą mówimy już od kilku lat. Określiliśmy już jej szacunkowe koszty i budujemy jej pierwszy fragment (na terenie ogródków działkowych Energetyk – red.) – wyjaśniał Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa. – Obecnie jednak mamy problem, ponieważ przebudowywana ma być magistrala kolejowa, a konkretnie ma nastąpić korekta łuku trasy z Rzeszowa do Przemyśla i czekamy na docelowy projekt od kolei.

Do dyskusji włączył się również prezydent Tadeusz Ferenc, który poinformował radnych, że w środę wybiera się do Warszawy na rozmowy w sprawie przebudowy właśnie tej linii kolejowej. – Musimy poczekać, aż kolej się określi. Na razie są plany przebudowy od Krakowa do Rzeszowa – mówił prezydent. – Kultys nie ma pojęcia, co się dzieje w mieście. Obecnie na inwestycje mamy 450 mln złotych. Trzeba pomyśleć o połączeniu Kielanówki z Rzeszowem oraz o uzbrojeniu terenów po północnej stronie Wisłoka. W tych tematach będę się spotykał i rozmawiał z ministrem Rynasiewczem.

Prezydent zapowiedział, że budynek administracyjny musi powstać, a obecnie prowadzone są rozmowy z Urzędem Marszałkowskim oraz ZUS-em, które również mógłby znaleźć miejsce dla swoich pracowników w tym biurowcu.

Robert Kultys przekonywał, że miasto nie może czekać na plany kolei. – Potrzeba nam konkretów. Dobrze, że sąsiad ma plany, ale jeśli zabezpieczymy i wpiszemy te pieniądze, to będzie wtedy podstawa, by negocjować szybsze załatwienie przebudowy łuku ze strony kolei – mówił.

– To pomysł populistyczny. Z waszej strony wielokrotnie już padały takie pomysły – budować szybko za własne pieniądze. Jednak ktoś chyba zapomniał, że miasto ma wiele potężnych inwestycji w planach, nie tylko tą jedną. Dyskutujmy raczej, z jakich źródeł i jakiego programu znaleźć pieniądze – odpowiedział Kultysowi, radny Konrad Fijołek (SLD). – Centrum administracyjne zostało zgłoszone do naboru kluczowych przedsięwzięć. To strategiczna inwestycja dla rozwoju województwa, nie wycofujmy się teraz z tego – apelował.

– Opinia publiczna mówi, że budowa centrum administracyjnego to chybiona inwestycja. No chyba, że chodzi o to by rzeszę ok. 700 urzędników umieścić naprzeciwko jednej z największych galerii handlowych w Rzeszowie, tak by miała ona większe wzięcie – ripostował Jerzy Cypryś z PiS.

Z propozycją PiS nie zgodził się klub Platformy Obywatelskiej. – Pomysł o przesunięcie środków na budowę centrum administracyjnego uważam za chybiony. Złożono już wniosek o dofinansowanie tej inwestycji w 85 proc. z funduszy unijnych, na wykonanie z odnawialnych źródeł energii i szkoda byłoby go zaprzepaścić – mówiła radna Jolanta Kazimierczak, przewodnicząca klubu PO. – Może tych pieniędzy należy poszukać w propozycji Wieloletniej Prognozy Finansowej, można by ja poszerzyć o finansowanie Rozwoju Systemu Transportu Miejskiego 2012-2020.

Ten pomysł poparł również jej klubowy kolega Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta. Stwierdził, że nie warto rezygnować z budowy centrum administracyjnego, bo nikt nigdy nie da już miastu tak dużych pieniędzy na tą inwestycję.

Ostatecznie radni znaleźli 100 mln zł w puli zaplanowanej na inwestycje o charakterze transportowym. Wpisane zostały do zadania, „Rozwój Systemu Transportu w latach 2017-2020”. Uchwała Rady Miasta oznacza, że w przyszłym roku za ok. 200 tys. zł powstanie projekt drogi. Na jej wykonanie miasto chce zdobyć pieniądze w nowej puli funduszy unijnych do 2020 roku.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.