Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Kupił 10 biletów po 3 zł w biletomacie, dostał tylko dwa, z czego jeden był studencki. Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie bije się w piersi. 

Skargi na biletomaty w miejskich autobusach i na przystankach powtarzają się. W minioną sobotę po południu mąż pani Joanny, Czytelniczki Rzeszów News, jechał autobusem linii nr 6. W biletomacie kupił 10 biletów po 3 zł. Zapłacił za nie kartą bankomatową. 

„Zamiast 10 biletów za 3 zł, wydrukował się jeden bilet za 3 zł i jeden za 1,5 zł i potwierdzenie zapłaty za 10 sztuk o wartości 30 zł” – napisała do nas pani Joanna. 

„Po jakimś czasie kupiliśmy jeden bilet za gotówkę z myślą, że może wtedy wydrukuje się reszta. Niestety, bezskutecznie. Poinformowałam kierowcę o incydencie. Otrzymałam odpowiedź, że to nie jego sprawa i że jak chcę to gdzieś zgłosić, to mam sobie poszukać kontakt na potwierdzeniu zapłaty” – dodaje.

Zdjęcie: Czytelniczka Rzeszów News

Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie potwierdza, że opisywana przez naszą Czytelniczkę sytuacja rzeczywiście miała miejsce. – Jest nam z tego powodu niezmiernie przykro – mówi Anna Kowalska, dyrektor ZTM.

Aby ubiegać się o zwrot pieniędzy za nieotrzymane bilety należy wypełnić wniosek reklamacyjny (do ściągnięcia TUTAJ) i złożyć go w jednym z Punktów Obsługi Podróżnego lub skan dokumentu przesłać na adres: biletomaty@ztm.erzeszow.pl

W przypadku reklamacji dotyczących transakcji kartą płatniczą konieczne jest dołączenie kopii bankowego potwierdzenia wykonania operacji.

ZTM miał już wcześniej problem z biletomatami, które nie wydawały biletów. Wówczas winny miał być papier gorszej jakości, który się kleił. ZTM jeszcze w lutym go wymienił we wszystkich biletomatach.

Dyrektor Anna Kowalska zwraca także uwagę, że część awarii spowodowana jest przez samych podróżnych, którzy nieumiejętnie obsługują biletomaty, np. blokują wrzut monet lub czytnik płacenia kartą. ZTM twierdzi, że wszelkie awarie biletomatów są natychmiast zgłaszane do wykonawcy urządzeń.

– Stale dążymy do usprawnienia działania obecnych biletomatów. Nieustannie współpracujemy z dostawcami, aby poprawić poprawić ich funkcjonalność. Wspólnie poszukujemy nowych rozwiązań, aby korzystanie z biletomatów było bezproblemowe – twierdzi dyrektor Kowalska. 

Obecnie w Rzeszowie jest 130 biletomatów w autobusach i 48 stacjonarnych na przystankach.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

17 KOMENTARZE

  1. “Stale dążymy do usprawnienia działania obecnych biletomatów. Nieustannie współpracujemy z dostawcami, aby poprawić poprawić ich funkcjonalność. Wspólnie poszukujemy nowych rozwiązań, aby korzystanie z biletomatów było bezproblemowe.”
    Troska o pasażera to naszą troska!
    Wiwat ZTM! Wiwat stolica innowacji!

  2. “Dyrektor Anna Kowalska zwraca także uwagę, że część awarii spowodowana jest przez samych podróżnych, którzy nieumiejętnie obsługują biletomaty, np. blokują wrzut monet lub czytnik płacenia kartą. ZTM twierdzi, że wszelkie awarie biletomatów są natychmiast zgłaszane do wykonawcy urządzeń.” Po tym tekście zwolnił bym te kobietę ze skutkiem natychmiastowym. Dali dupy i kupili szmelc więc nie reklamują u dostawcy, jest gwarancja. Jeśli dostawca nie potrafi sobie poradzić ze swoim sprzętem to won, kary i kupujemy biletomaty u innego producenta, który takich problemów nie ma. Tylko znając życie w umowie nie ma zapisów dotyczących kar umownych za badziewie, czy sie mylę?

  3. Reklamacja !!!!!!!!!! Kupowałam bilet sieciowy (49 zł) w biletomacie. Karta nie została doładowana, ale 49 zł sobie biletomat zabrał. Zadzwoniłam od razu w sprawie reklamacji – została potwierdzona nieprawidłowa transakcja. Złożyłam reklamację na piśmie. CZEKAM I CZEKAM- zbliża się 30 dzień a zwrotu pieniędzy nie ma. Zadzwoniłam do P. Kowalskiej – zdziwiona?? Tak pracownik poniesie karę za opóźnienie. Nie rozumiem- jeżeli potwierdza się zasadność reklamacji, to dlaczego tak długo czeka się na zwrot pieniędzy. A jeżeli ktoś wydał ostatnie pieniądze na bilet-to ma drugi raz zakupić i cierpliwie czekać i czekać.

  4. Wypełnienie wniosku i złożenie go to jeszcze tzw. pikuś
    trzeba odczekać 30 dni. Tak trzydzieści dni choć można to sprawdzić w max 3 ale nie. Potem dostajemy SMS aby udać się do POPu gdzie złożyło się wniosek i dopiero wtedy dostajemy zwrot.
    Brawo biurokracja.

  5. Tow . Kowalska, niech nie będzie Ci przykro tylko odejdź na emeryturę to może ktoś młody nad tym badziewiem zapanuje. No chyba , że robisz to celowo, aby nabić kasę dla ZTM .

  6. A może to nabijanie kasy dla ztm dziś byłem świadkiem jak biletomat nie wydał biletu ani pieniędzy, pokrzywdzony chciał kupić więc bilet u kierowcy, jednak kierowca powiedział że nie ma biletów, w trakcie zamieszania wsiadaja kanary – finał mandat dla tego Pana. Nie słuchali żadnych wyjaśnień choć świadków było kilku…

    • Trzeba było nie przyjmować. Zadzwoniliby po psy i wszystko by się wyjaśniło 😉 weryfikacja zapisu kamer, swiadkowie itp
      Ja bym tak zrobił… Nawet jak ci potem anulują mandat w ztm-ie to i tak bulisz jakaś opłatę urzędowa w wysokości kilku złotych…
      Ich wina więc chuj wielki się im należy a nie nasze pieniądze

  7. Potwierdzam, niedawno sam skorzystałem z biletomatów w autobusach i po zakupie biletu za 3zł nie wydrukowało mi biletu, dopiero jak kolejna osoba kupiła jeden bilet za 3zł to automat drukował dwa bilety, trzeba było kupować parami, ale dwoma transakcjami.

  8. No i znowu IMITACJA – Czyli klasyka dnia codziennego
    A sprawa powinna byc załatwiona bardzo szybko ;
    Wymontowac to badziewie z wszystkich autobusów i odstawic
    to ” niedopracowane gówno” do producenta wystąpic o zwrot kasy
    Posadzic w autobusach Babcie bileterki – takie same jakie spotkałem w 1957 w Pałacu Kultury i Nauki w Wa-wie które obsługiwały – jedne windy drugie sracze.

    Nie było elektroniki wszystko funkcjonowalo na tip -top nie było reklamacji ani zawracania Wisły kijem.
    O !

  9. Też mi ostatnio nie chciał wylecieć bilet. Reszta spoko – wypadła a bilet wcieło.
    Na szczęście znam jeden staropolski sposób który zawsze działa gdy coś się zepsuje – PRZYPIER.OLIĆ TRZEBA I SIE NAPRAWI!!
    …i faktycznie bilet wyleciał po tym zabiegu naprawczym.
    A co do wypowiedzi kierowcy że biketomat to nie jego sprawa – ma pełną rację, on ma jeździć a nie naprawiać biketomat, autobusy, kasowniki, czytniki linii papilarnych w instytutach badawczych… Wyje.ane – REKLAMACJE KIEROWAĆ DO ZTM który ten szmelc kupił

    • Czyli teraz należy nosić ze sobą solidny młotek aby dupnąć w ten szajs – Jak nie wykoczy bilet czy reszta –
      podobna technika była stosowana dawno temu w stosunku do telewizora RUBIN – tylko ten czasami po otrzymaniu ciosu wybuchał czy w tym wypadku nie nastąpią wybuchy – dopiero by było co ?
      Ostatni wybuch może by zniósł. z taboretu Panią naczelnik Kowalską
      No było by co ?

  10. Te biletomaty powinni całkiem wywalić, większy pożytek byłby z zajętego miejsca dla pasażera, a nie kupy blachy, która rzadko kiedy potrafi wydać bilet. Kiedy nie jadę i ktoś nie kupuje, to wali w ten automat i wali, bo zjadł bilet. Pieniądze, oczywiście, też. A z tymi reklamacjami, to niech sobie w tyłek je wsadzą, bo to loteria. Kiedyś zjadło kasę, reklamacja poszła i odrzucili. Nie mamy pańskiego płaszcza, i co pan nam zrobi?

  11. Nieczęsto jeżdzę autobusami,ale awarii biletomatu przeżyłem kilka.Bilet po prostu nie wyskakiwał po zapłacie.Zgłaszałem kierowcy i nic.Miałem szczęście,że nie było kontroli.Nie wiem,czy uwierzyliby mi.Ponoć nagranie z kamery jest dowodem,mówił kierowca.Czułem dyskomfort,bo kto lubi się tłumaczyć w razie kontroli.Zapłaciłem,a byłem narazony na kłopoty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ