Fot. Materiały prasowe. "Między dwoma światami"

„Między dwoma światami”, „Boscy”, „Piosenki o miłości” i „Kolano Ahed” – to cztery filmy w programie czerwcowego Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Klaps” w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie.

W każdy poniedziałek czerwca zobaczycie dobre filmy połączone z prelekcjami i pofilmowymi dyskusjami. Wszystkie projekcje rozpoczynać się będą o godz. 19:00 w WDK (ul. Okrzei 7). Karnety na cztery filmy kosztują 30 zł, a wejściówki na każdy film 10 zł. 

„Między dwoma światami”

W pierwszy czerwcowy poniedziałek (6 czerwca) film „Między dwoma światami” (reż. Emmanuel Carrère). W głównej roli gwiazda francuskiego kina Juliette Binoche, która wciela się w cenioną pisarkę Marianne Winkler.

Jej najnowsza książka o sytuacji społecznej na północy Francji jest następstwem globalnego kryzysu ekonomicznego. Chcąc poznać problem od podszewki, kobieta udaje się do portowego Caen, gdzie incognito zatrudnia się jako sprzątaczka. 

Im bardziej Marianne Winkler zagłębia się w świat ciężkiej, słabo płatnej pracy, tym więcej dowiaduje się o życiu ludzi, którzy imając się różnych tymczasowych zajęć, desperacko próbują związać koniec z końcem.

Niepewność zatrudnienia, brak ubezpieczenia i lęk przed tym, co przyniesie jutro, to tylko niektóre z problemów, jakim musi stawić czoła spora grupa francuskich obywateli, o których system najwyraźniej zapomniał.

Marianne będzie musiała się także zmierzyć z pytaniem o etykę własnej pracy, zwłaszcza że jedna z kobiet, z którą nawiązuje bliższe relacje, zaczyna coś podejrzewać.

„Między dwoma światami” Emmanuela Carrère’a oparty jest na bestsellerowym reportażu autorstwa dziennikarki Florence Aubenas. Film staje się wciągającym studium społecznych nierówności i przejmującą opowieścią o ludziach zepchniętych na margines.

„Boscy”

Tydzień później, 13 czerwca, film „Boscy” (reż. Mariano Cohn, Gaston Duprat). Na dużym ekranie ponownie razem Penelope Cruz i Antonio Banderas. Tym razem w błyskotliwej i ostrej jak brzytwa komedii o świecie filmu i wszystkich grzeszkach show-biznesu.

„Boscy” znalazł się w Konkursie Głównym 78. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji i z miejsca przyciągnął uwagę dystrybutorów z całego globu.

Ekscentryczny milioner chce się zapisać w historii kina. Sięga po najlepszych z najlepszych. Na fotelu reżysera zasiada więc równie słynna co kontrowersyjna Lola Cuevas (Penélope Cruz), która do głównych ról w filmie angażuje prawdziwe legendy w swoim fachu.

Jej wybór pada na hollywoodzkiego amanta Félixa Rivero (Antonio Banderas) oraz ikonę teatru Ivána Torresa (Oscar Martínez). Problem w tym, że obaj, choć osiągnęli i zdobyli już wszystko, cierpią na przerost ego i delikatnie mówiąc, nieszczególnie za sobą przepadają.

Żeby sprostać zaskakującym pomysłom Loli, aktorzy będą musieli znaleźć jednak wspólny język i zmierzyć się z dziedzictwem własnych karier. Pytanie tylko, kto z nich pozostanie na placu boju, kiedy po raz pierwszy wybrzmi słynne: „Kamera i… akcja!”?

„Świetnie napisana satyra”, „Sama przyjemność”, „Bezczelnie zabawna komedia” – recenzuje „Boskich” prasa.

„Piosenki o miłości”

20 czerwca w DKF „Klaps” film „Piosenki o miłości” w reżyserii Tomasza Habowskiego. To największy przebój ostatniego festiwalu w Gdyni. Miłość spotyka się z kalkulacją, a pasja z karierą. „Piosenki…” zachwycą fanów „Frances Ha”, „Once” czy „Przed wschodem słońca”.

Ona jest dziewczyną z bloku w małym mieście, on pochodzi z zamożnej, znanej warszawskiej rodziny. Ona kelneruje i śpiewa o tym, co jej w duszy gra, on marzy o wydaniu płyty, którą utarłby nosa sławnemu ojcu-aktorowi.

Poznają się, gdy ona obsługuje przyjęcie, na którym on się bawi. Połączy ich miłość do muzyki, rozdzielą ambicje i marzenia. Kruche uczucie, które rodzi się między nimi, cały czas wystawiane jest na próbę: ona wciąż przed nim ucieka, on potrafi łgać jak z nut. 

Film Habowskiego to także opowieść o kobiecej walce o niezależność i dochodzeniu do własnego głosu. Debiutująca w kinie wokalistka The Dumplings, Justyna Święs, wykreowała postać, która łączy niesamowity talent z równie potężnym brakiem wiary w siebie.

Ale „Piosenki o miłości” śpiewane są w duecie: Święs i świetny w roli pogubionego chłopaka Tomasz Włosok („Boże Ciało”, „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”) tworzą elektryzującą parę, między którą emocje przeskakują jak iskry. 

„Kolano Ahed”

W ostatni poniedziałek czerwca (27 czerwca) „Kolano Ahed” (reż. Nadav Lapid), który w 2021 roku został nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. „Kolano Ahed” to z ducha punkowy manifest, parzący w sumienie jak słońce w sercu pustyni.

Łobuzerska stylówa i grymas buntu na twarzy: tak Y. dociera do wyschniętego na wiór Sappiru, gdzie w bibliotece ma się odbyć spotkanie wokół jego ostatniego filmu. Prawie wszystko tu martwe: włącznie ze spalonymi słońcem paprykami na porzuconej plantacji.

A jednak komuś na tym miejscu zależy: Yahalom, pracowniczka Ministerstwa Kultury, idzie na etyczny kompromis i swoją działalnością przywraca tam życie. Godzenie się na absurdy systemu ma jednak swoje konsekwencje, które Y. prowokacyjnie wywleka na wierzch.

Nadav Lapid, twórca nagrodzonych Złotym Niedźwiedziem „Synonimów”, wchodzi w sam środek narodowego konfliktu, w którym dialog przestaje być możliwy, a strategiczne pozycje już dawno zostały obsadzone.

Kraj staje się polem tożsamościowej i politycznej bitwy oraz przedmiotem własności – jak tytułowe kolano rewolucjonistki, bezczelnie użyte przez każdą ze stron sporu – a pytanie „do kogo należy mój kraj?” odbija się echem wśród kamiennego krajobrazu pustyni Negew.

oprac. (ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama