Reklama

Kosztowała 11 mln zł, ma 700 metrów długości, ale nigdzie się nią na razie nie dostaniemy. Ratuszowi to nie przeszkadza, by otwarcie drogi donikąd świętować.

[Not a valid template]

 

W piątek po południu uroczyście otwarto pierwszy fragment przedłużenia al. Rejtana w Rzeszowie w kierunku ul. Ciepłowniczej. W ciągu najbliższych pięciu lat droga ma połączyć os. Nowe Miasto z północną częścią Rzeszowa wzdłuż Wisłoka tworząc tzw. „Wisłokostradę”.

Na otwarcie pierwszego odcinka „Wisłokostrady” przyszło ok. 50 osób: urzędnicy, radni miejscy, przedstawiciele rady osiedla Pobitno, rzeszowscy kupcy oraz mieszkańcy. Pojawił się także prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc.

Ferenc na żywo

Po krótkich przemówieniach nowa inwestycja została poświęcona, wstęgę przecięto na osiem części, a potem uczestnicy uroczystości wypili szampana i zjedli poczęstunek.

– To kolejny mały sukces dla naszego miasta, mieszkańców i kupców dla których ta inwestycja to nowy etap ich zawodowego życia – powiedział pan Andrzej, mieszkaniec pobliskiego bloku.

– Takie otwarcia są trochę absurdalne, ale z drugiej strony jakby nie to, to nikt by nawet nie wiedział, dlaczego droga nagle się urywa, a tak przynajmniej wiem, że chcą przenieść tutaj targowisko z ulicy Dołowej. No i można na żywo spotkać naszego prezydenta – śmiała się pani Elżbieta.

Budowa 700-metrowego odcinka (2 pasy ruchu, ścieżki rowerowe, zjazdy do przyszłego targowiska, oświetlenie) kosztowała ponad 11 mln zł. W przyszłości „Wisłokostrada” zostanie przedłużona do ulicy Ciepłowniczej.

– Pozwoli to na dojechanie kierowcom do mostu im. Tadeusza Mazowieckiego, a dalej do północno-zachodniej część Rzeszowa, co znacznie odciąży ulicę Piłsudskiego. Ta droga pełni też funkcję wału przeciwpowodziowego – powiedział Tadeusz Ferenc.

Czekanie na plany kolei

Cała inwestycja ma kosztować 120 mln zł i ma zostać zrealizowana najpóźniej do 2020 r. Póki co pierwszy odcinek „Wisłokostrady” kierowcom nic nie daje. Będzie drogą dojazdową do zaplanowanej budowy nowego targowiska w okolicach jednostki wojskowej przy ul. Lwowskiej, gdzie przeniosą się kupcy z ul. Dołowej.

– Chcielibyśmy przyspieszyć budowę drugiego etapu inwestycji. Czekamy jednak na plany kolei, która zamierza złagodzić łuk torów prowadzących do dworca. Przebudowa torów potrzebna jest do tego, aby w stronę Przemyśla mogła jeździć szybka kolej. Dopiero, gdy będziemy znać lokalizację torów i wiaduktu – będziemy mogli zabrać się za budowę drugiego odcinka – powiedział Rzeszów News prezydent Ferenc.

Nowe targowisko ma być gotowe zimą przyszłego roku. Teraz najtrudniejszym zadaniem jest utwardzenie placu. – Kiedy będzie gotowy, rozpoczniemy stawianie 54 pawilonów. W drugim etapie planowana jest budowa hali targowej – powiedział Janusz Włodyka, prezes Stowarzyszenia Kupców Placu Targowego „Czekaj” Rejtana-Dołowa.

Nowa droga i przeniesienie targowiska umożliwi budowę nowej siedziby Sądu Okręgowego w sąsiedztwie Sądu Rejonowego przy ul. Kustronia. Nowa siedziba sądu będzie szansą na odzyskanie przez miasto zamku Lubomirskich i przywrócenie mu funkcji kulturalnych.

WALDEMAR BIENIEK

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

4 KOMENTARZE

  1. mogli zrobić całość. ale podatki od stycznia wtedy do góry. nikt pieniędzy nie drukuje. dobrze że dzielą etapami i nie zadłużają miasta

Comments are closed.