Reklama

Na sześciu boiskach z wykorzystaniem Tournament Software toczyć się będzie w następną sobotę (28 marca) rywalizacja w Rzeszów Badminton Cup 2015. Będą też konkursy z nagrodami.

Zawody odbędą się w IV Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Dąbrowskiego 4. Zapisy trwają do czwartku (26 marca) do godz. 20:00. Można zapisywać się TUTAJ.

Zawodnicy będą rywalizować w 8 kategoriach: M1 (mężczyźni początkujący), M2 (mężczyźni średniozaawansowani), M3 (kategoria „open” – wszyscy mężczyźnie bez względu na wiek i umiejętności oraz licencję zawodnika), K (kobiety bez względu na wiek i umiejętności), DM (debel męski bez względu na wiek i umiejętności), DK (debel kobiet bez względu na wiek i umiejętności), JM (chłopcy uczęszczający do szkoły podstawowej lub gimnazjum), JK (dziewczynki uczęszczające do szkoły podstawowej lub gimnazjum).

Najszybszy sport na świecie

Sobotnie zawody są częścią cyklu dziesięciu turniejów Rzeszów Badminton Cup 2015. Pierwszy odbył się na Podpromiu 21 lutego. Wystąpiło w nim 73 zawodników i zawodniczek z 5 województw: podkarpackiego, małopolskiego, lubelskiego, śląskiego i jeden zawodnik aż z województwa dolnośląskiego. Rozegrano wówczas 180 meczów.

– Pomimo, iż był to turniej amatorski to poziom był niesamowicie wysoki – podkreśla Jacek Wójcik, jeden z organizatorów Rzeszów Badminton Cup 2015. Cały turniej jest skierowany do młodzieży i dorosłych, którzy są amatorami, czyli nie posiadają licencji zawodnika.

Kolejne turnieje będą co miesiąc z przerwą podczas wakacji. Nie ma co porównywać popularności badmintona w Rzeszowie do siatkówki. Obie dyscypliny dzieli przepaść. Organizatorzy zawodów przypominają jednak, co nie jest takie oczywiste, że badminton jest najszybszym sportem na świecie.

– Bolidy w F1 rozwijają prędkość 250 km/h, piłka tenisowa 230 km/h, a lotka badmintonowa? Zarejestrowany w 2013 roku rekord świata w prędkości lotki to 493 km/h! – mówi Jacek Wójcik.

Zniwelować białą plamę

Organizatorzy turnieju – Jacek Wójcik i Bartosz Curzytek – twierdzą, że badminton w Rzeszowie nie ma żadnego wsparcia. Dlatego jego pasjonaci musieli jeździć na zawody czasem nawet kilkaset kilometrów. Regularnie rozgrywane turnieje najbliżej stolicy Podkarpacia są w Mielcu – raz na miesiąc i w Straszęcinie koło Dębicy.

Rzeszów Badminton Cup 2015 ma zniwelować białą plamę na badmintonowej mapie południowej Polski, jaką do tej pory był Rzeszów.

Na niekorzyść badmintona działa zapewne to, że ta olimpijska dyscyplina często postrzegana jest stereotypowo, jako odbijanie lotki w ogródku przy grillu. Organizatorzy przekonują, że warto grać w badmintona.

– Jest jednym z najbardziej ogólnorozwojowych sportów. Podczas treningu i uprawiania tego sportu pracuje większość mięśni ciała. W przeciwieństwie do innych dyscyplin sportowych, wymaga pracy nad całym ciałem. Co ważne, jest to sport dla każdego. Przyjemność z gry odnajdą tutaj zarówno dzieci, jak i dorośli – zachęca Jacek Wójcik.

Rzeszów Badminton Cup 2015 to także okazja do wygrania nagród. I wcale nie trzeba być zwycięzcą, bo nagrody będą także losowane. Będzie można wygrać specjalne turniejowe koszulki idealne do uprawiania sportu, zegarki sportowe i drobne gadżety. Dla zwycięzców będą medale i upominki.

Szczegóły dotyczące turnieju na stronie www.rzeszowbadmintoncup.pl i Facebooku.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: