Reklama

Brak Jana Burego, przewodniczącego PSL na Podkarpaciu, w nowej kadencji Sejmu, to jedna z większych sensacji po niedzielnych wyborach parlamentarnych.

Jan Bury startował z pierwszego miejsca PSL w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim. Głosowało na niego 5293 osoby, ale do Sejmu się nie dostał. Bury potwierdził to we wtorek na swoim Facebooku. We wpisie podziękował tym, którzy oddali na niego głos.

„Dziękuję Wam za wsparcie i zaufanie, którym mnie obdarzyliście. Chciałbym też przeprosić tych, których zawiodłem. Jeśli mnie znacie, wiecie, że zawsze moim celem była praca na rzecz dobra naszego kraju i wszystkich obywateli. Mocno wierzę w to, że Polska wciąż będzie się rozwijała dla dobra jej mieszkańców” – napisał Jan Bury.

Brak Burego w Sejmie to jedna z sensacji po niedzielnych wyborach. To jeden z najbardziej wpływowych polityków PSL. Jan Bury w Sejmie był przez dwie kadencje w latach 1991-1997. Potem miał przerwę do 2001 r., gdy zasiadał w sejmiku podkarpackim.

Od 2001 r. Bury zasiadał w Sejmie nieprzerwanie. W ostatniej kadencji był szefem klubu parlamentarnego PSL.

Janem Burym interesuje się prokuratura w Katowicach. Zamierza mu postawić trzy zarzuty dotyczące nieprawidłowości przy organizowaniu konkursów na dyrektorów w delegaturach Najwyższej Izby Kontroli. Na razie jest to niemożliwe, bo Burego chroni immunitet. Już niedługo tego problemu nie będzie, bo polityk PSL nie znalazł się w Sejmie.

(kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: