Kwiat Jabłoni porywa! Tłumy na świetnym koncercie w G2A Arena w Jasionce [FOTO]

Reklama

Muzyczna uczta trwała ponad 2,5 godziny. Około 4000 osób było pod wrażeniem tego, co na scenie wyprawiają Kasia i Jacek Sienkiewiczowie. 

 

Zdjęcia: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

O mały włos do niedzielnego koncertu Kwiatu Jabłoni w G2A Arena w Jasionce by nie doszło. Wszystko przez sobotnią śnieżycę. Ciężarówki ze sprzętem i elementami sceny pod G2A Arena przyjechały około 3:00 w nocy. Utknęły w potwornych zaspach. 

– Nie mogły wykręcić. Z naszych TIR-rów zostały pozrywane łańcuchy. Nie można było wyładować sprzętu – opowiadała Kasia Sienkiewicz. – Pewna osoba spadła nam z nieba – pan z odśnieżarką. To on nam pomógł – dziękowała mu artystka. 

Kwiat Jabłoni, który od 2018 roku podbija polski rynek muzyczny, do Rzeszowa przyjechał po raz piąty. Nie wszyscy pamiętają, że ten rodzinny duet folkowo-elektroniczny w stolicy Podkarpacia zagrał po raz pierwszy 9 grudnia 2018 roku w pubie Underground.

– Ktoś tam wtedy był? – pytał publiczności Jacek Sienkiewicz. Nieliczni podnieśli ręce. 

Później jeszcze duet wystąpił 4 kwietnia 2019 r. w klubie Lukr, trzy lata później – 28 marca 2022 r. w Filharmonii Podkarpackiej, a latem zeszłego roku był jedną z gwiazd rzeszowskiej odsłony Letnich Brzmień. Kwiat Jabłoni już wtedy był na szczycie. I z niego nie schodzi. 

W niedzielę (3 grudnia) Sienkiewiczowie przyjechali do G2A Areny promować swój trzeci, najnowszy album – „Pokaz slajdów”. – Bardzo lubimy wracać do Rzeszowa. To nas zaszczyt, że spędzacie z nami wieczór – mówił do publiczności Jacek Sienkiewicz. 

Kwiat Jabłoni już nie jest skromnym duetem, to prawdziwa orkiestra, na scenie niedzielnego koncertu było aż 14 muzyków plus tancerka. Sienkiewiczowie zaczęli od „Lego”, piosenki, która udowadnia, że rodzeństwo trzyma mocny poziom. 

Nie mogło zabraknąć hitów z poprzednich płyt: „Niemożliwe” czy „Mogło być nic”. Pojawili się też goście. Ze Skubasem Sienkiewiczowie zagrali „Zaraz się zacznie”, pojawiła się także Natalia Przybysz – wspólnie wykonali „Dzieci malarzy” z repertuaru byłej wokalistki Sistars. 

Wyśmienicie zabrzmiał cover zespołu T.Love – „Nie, nie, nie”, z wykorzystaniem saksofonu, co tylko pokazało, jak Kwiat Jabłoni potrafi łączyć różne pokolenia. Koncert zakończył się po godz. 22:30. Takich tłumów w G2A Arena jeszcze nie było. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama