Zdjęcie: KWW Konrada Fijołka Rozwój Rzeszowa

Konrad Fijołek ogłosił, że jak wygra niedzielne wybory na prezydenta Rzeszowa, to jego zastępcą będzie Marcin Deręgowski z Platformy Obywatelskiej. Obaj zapowiedzieli realizację pięciu projektów jeszcze w tym roku.

Konrad Fijołek, urzędujący prezydent Rzeszowa, ogłosił to w środę, 17 kwietnia, choć taki scenariusz znamy od wielu tygodni, gdy Platforma Obywatelska zrezygnowała z wystawienia swojego kandydata w wyborach prezydenckich. Miał nim być właśnie 43-letni Marcin Deręgowski, od 2010 radny miejski i od około sześciu lat szef rzeszowskiej PO.

PO ostatecznie poparła w wyborach Konrada Fijołka, tak jak w 2021 roku. W nowej umowie wyborczej PO zagwarantowała sobie stanowisko wiceprezydenta Rzeszowa. Miała go przez ostatnie lata, gdy od 2006 roku z proprezydenckim Rozwojem Rzeszowa tworzyła koalicję w Radzie Miasta Rzeszowa.

Od 14 lutego br. Konrad Fijołek PO nie ma wiceprezydenta, gdy z tego stanowiska niespodziewanie odeszła Jolanta Kaźmierczak. Kaźmierczak przeszła do rzeszowskiego oddziału Krajowego Ośrodka Wspierania Rolnictwa, którego została dyrektorem za dużo większe pieniądze niż zarabiała w ratuszu.   

Dynamizm Deręgowskiego 

Fijołek postanowił, że przed tegorocznymi wyborami nie będzie uzupełniał wakatu, sam się zajmuje sprawami, które nadzorowała Jolanta Kaźmierczak, czyli m.in. gospodarkę komunalną i komunikację. W środę oficjalnie Fijołek ogłosił, że jeżeli wygra niedzielną dogrywkę wyborczą (21 kwietnia), to jego zastępcą będzie Marcin Deręgowski. 

– Marcin Deręgowski jest samorządowcem z 13-letnim stażem. Szefował komisji sportu, organizacjom pozarządowym, inwestycji. Jest praktykiem, projekt menadżerem, wyróżnia go doświadczenie – mówił w środę Konrad Fijołek.

Deręgowski studiował informatykę i ekonometrię, skończył studia podyplomowe na kierunku analityka biznesowa. Pracował w firmach Opteam i Digitree – zajmował się zarządzaniem projektami z branży IT dla biznesu i sfery publicznej, aktualnie jest  menedżerem w rządowej spółce energetycznej PSE Innowacje. 

– Marcin Deręgowski ma też dynamizm, werwę i chęć do działania – komplementował go Fijołek, który liczy na to, że Deręgowski będzie miał otwarte drzwi do ministerialnych gabinetów Koalicji 15 października. – Współpraca z nią jest ważna. Poprzedni rząd niszczył, totalnie zdestabilizował, wręcz zdruzgotał finanse samorządów – mówił prezydent. 

„Piorunująca” ekipa

Deręgowski, jak wiceprezydent Rzeszowa, ma nadzorować projekty, choć nie wiadomo, do końca czyje kompetencje miałby przejąć w ratuszu – czy Jolanty Kaźmierczak, czy aktualnego wiceprezydenta Dariusza Urbanika, który w mieście odpowiada dziś za inwestycje. Deręgowski ma na pewno wypełnić lukę po Jolancie Kaźmierczak. 

– Ta ekipa będzie miała większe szanse pozyskiwania środków niż inna ekipa – uważa Marcin Deręgowski. – Piorunująca – tak nową swoją ekipę przedstawia Konrad Fijołek, który aktualnie ma dwóch zastępców, wspomnianego Dariusza Urbanika i Krystynę Stachowską, odpowiedzialną za nadzorowanie miejskiej edukacji i promocji. 

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

Dla nich, po niedzielnych wyborach, w ratuszu może nie być już miejsca, bo swoich wiceprezydentów miasta chcą mieć też Polska 2050 (oficjalnie zgłosiła na to stanowisko Krzysztofa Stańkę) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe, które przed drugą turą wyborów udzieliło poparcia Konradowi Fijołkowi

– Wszystkie siły, także polityczne, które deklarują wsparcie dla Rzeszowa, zostaną w tym procesie uwzględnione – mówi oględnie Fijołek. 

Poparcie dla projektów 

Zdjęcie: KWW Konrada Fijołka Rozwój Rzeszowa

Nie martwi się, że po wyborach z 7 kwietnia stracił polityczne zaplecze w radzie miasta. Jego Rozwój Rzeszowa będzie miał tylko pięciu radnych, jak obecnie 14. KO będzie miała siedem szabel. Większość w 25-osobowej radzie daje 13 radnych, Fijołek szuka więc porozumienia z Razem dla Rzeszowa Jacka Strojnego

– W samorządzie buduje się poparcie dla poszczególnych projektów. Razem dla Rzeszowa stwarza taką możliwość, nie „przykleił” się od razu do PiS – mówi Konrad Fijołek. W środę działacze RdR zapowiedzieli jednak, że w nowej kadencji nie wejdą w żadną koalicję, ani z Rozwojem Rzeszowem, ani z PiS, który będzie miał najwięcej radnych – dziewięciu. 

– Jesteśmy w stanie przekonywać ich [RdR – przyp. red.] do dobrych projektów i je realizować – uważa Marcin Deręgowski. Szczególnie, że Deręgowski popiera pomysł Jacka Strojnego, by w strukturach miasta powołać biuro zarządzania projektami, ich kierowników. Fijołek i Deręgowski zapowiedzieli także „skrócenie procesu decyzyjnego w urzędzie”.

Pięć projektów na jesień 

Tej jesieni chcą też, by w mieście wdrożono pięć projektów. Jednym z nim będzie pilotażowy program w ramach którego zostaną wytypowane dwa osiedla, z których często będą wyjeżdżały autobusy. To ma być sposób na usprawnienie komunikacji. – Efekt musi być realny, a nie propagandowy – uważa Konrad Fijołek.  

Na liście pięciu projektów jest też sprawa wynagradzania urzędników, ma być dla nich budżet motywacyjny. Mowa jest również o programach i atrakcjach turystycznych 1-3 dniowych i ich promocja za granicą, progach podatkowych do podatku od nieruchomości i środków transportu oraz stworzeniu miejsc spotkań dla młodych na osiedlach.

W niedzielnej drugiej turze wyborów na prezydenta Rzeszowa Konrad Fijołek zmierzy się z Waldemarem Szumnym z PiS. 

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama