Wizualizacja: materiały PiS z 2018 roku

Ratusz próbuje łagodzić protesty mieszkańców, którym nie podoba się przebieg wiaduktu łączącego ulice Wyspiańskiego i Hoffmanowej. Ma być nowe połączenie.

O wspomnianym wiadukcie można byłoby już grubą książkę napisać. Nowa przeprawa jest potrzebna dla mieszkańców osiedli Kotuli, Krakowska-Południe i Kmity. One się łączą z ulicą Wyspiańskiego, którą duża część mieszkańców codziennie dojeżdża do centrum. Jezdnia jest wąska, przecina ją przejazd kolejowy w rejonie ul. ks. Jałowego, tworzą się tu korki.

Wiadukt w dotychczasowych założeniach rozpoczynałby się na wysokości dawnego targowiska przy ul. Wyspiańskiego i ciągnąłby się prosto do ul. Hoffmanowej, przecinając tereny dawnej firmy Zelmer. Na przeszkodzie w tych planach dotychczas stawało wojsko, które jest właścicielem części terenów, po których przebiegałby wiadukt. 

Drogowcy wymyślili, że nowa przeprawa ma omijać tereny wojskowe, pod koniec ub. r. zaczęli szukać projektanta. – Zyskamy kolejne bezkolizyjne połączenie wschodniej i zachodniej części Rzeszowa. To bardzo ważna inwestycja, także ze względu na Podkarpacką Kolej Aglomeracyjną i wzmożony ruch kolejowy – mówił wtedy prezydent Konrad Fijołek. 

Ale szybko się okazało, że przebieg wiaduktu, który ma omijać tory kolejowe w kierunku Jasła, nie podoba się Radzie Osiedla Śródmieście. Ulokowano go zaledwie 20 m od bloków nr 5, 7 i 9 przy ulicy Pułaskiego. Sprzeciw budzi też wysokość wiaduktu: 6 metrów. – Chora koncepcja. To pomysł z piekła rodem – komentowali niedawno mieszkańcy.

Prezydent Konrad Fijołek twierdzi, że budowa bezkolizyjnych przepraw przez tory kolejowe jest jednym z jego inwestycyjnych priorytetów. Właśnie zdecydował o przyspieszeniu prac nad kolejnym takim przejazdem – w ciągu ul. Langiewicza. – Nie chcę, aby wiadukt łączący Wyspiańskiego z Hoffmanowej był jedynym nowym tego typu nowym połączeniem – mówi.

Plan przewidywał, że w tym roku powstanie tylko koncepcja nowego przejazdu. We wtorek Rada Miasta Rzeszowa, na wniosek prezydenta, zarezerwowała dodatkowe pieniądze – ponad 300 tys. zł. Pieniądze te mają wystarczyć na opracowanie dokumentacji projektowej. Przetarg na projektanta zostanie ogłoszony prawdopodobnie jeszcze w lutym br.

– Dokumentacja ma być gotowa w połowie 2023 roku – zapowiada Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.

oprac. (ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama