Zdjęcie: Krystian Maj/ KPRM
Reklama

Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera, zdementował doniesienia o wysokim procencie zaszczepionych mieszkańców Rzeszowa. Uważa je za polityczną rozgrywkę. 

– Ani Rzeszów, ani Podkarpacie nie są traktowane inaczej niż pozostałe miejscowości i regiony w kraju – mówi we wtorek Michał Dworczyk w odpowiedzi na poniedziałkowe doniesienia medialne o wysokim procencie (62) zaszczepionych mieszkańców Rzeszowa.

– To kłamstwa z niewiedzy albo braku dobrej woli – ocenił Dworczyk, który jest także pełnomocnikiem rządu ds. narodowego programu szczepień . – Apeluję, abyśmy posługiwali się sprawdzonymi danymi i nie podważali zaufania obywateli do programu szczepień – dodawał.

Jego zdaniem rozpowszechnianie informacji o rzekomym zmasowanym szczepieniu w naszym regionie i łączeniu go z wyborami w Rzeszowie to „polityczne insynuacje”. 

– Podkarpacie plasuje się pośrodku. Ma 17 procent zaszczepionych mieszkańców – mówił Michał Dworczyk, wskazując na mapę, na której Podkarpacie figuruje m.in. za dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, małopolskim i mazowieckim.

Jako błędne Dworczyk ocenił też wiązanie szczepień w dużych miastach tylko z jego mieszkańcami. – Podmioty, które prowadzą szczepienia, mają punkty centralne w miastach takich jak Rzeszów i to w nich rozlicza się punkty podległe i rozsiane po całym województwie – przypominał szef Kancelarii Premiera RP. 

Przypomnijmy, że przedterminowe wybory na prezydenta Rzeszowa mają odbyć się 9 maja. – Istnieje możliwość ich przesunięcia, ale jeżeli taka decyzja zapadnie, to nie wcześniej niż pod koniec kwietnia – zapowiedział Piotr Müller, rzecznik rządu. 

Badanie nieprawidłowości

Narodowy Fundusz Zdrowia sprawdzi jednak, czy podczas weekendowych szczepień w Rzeszowie doszło do nieprawidłowości. W miniony piątek i sobotę rzeszowski „Medyk” na alei Rejtana szczepił bez rejestracji osoby 55+, ale były też młodsze, co było szeroko komentowane przez polityków opozycji.  

– Mieliśmy sygnały o nieprawidłowościach. Sprawdzamy więc, czy szczepiono bez skierowania i czy osoby, które skierowania nie posiadały, były mimo to do szczepień uprawnione. Poprosiliśmy o wyjaśnienia podmioty z Rzeszowa – zapewnił Filip Nowak, prezes NFZ. 

Wobec osób, które nie posiadają uprawnień do wcześniejszych szczepień, NFZ może wyciągnąć konsekwencje. – Rozważamy nałożenie sankcji w postaci zapłacenia za nieuprawnioną szczepionkę, aby w przyszłości unikać takich zdarzeń – mówił Nowak.

Przypomniał jednak, że wiek nie zawsze powinien stwarzać podejrzenia co do braku uprawień do wcześniejszych szczepień. – Są tacy, którzy mimo młodego wieku kwalifikują się do szczepień już teraz, m.in. osoby przewlekle chore i pracownicy służb mundurowych – wyliczał prezes NFZ. 

Dr Stanisław Mazur, dyrektor „Medyka”, w poniedziałek zapewniał nas, że przeciwko COVID-19 szczepiono tych, którzy tego potrzebowali, dzięki czemu żadna szczepionka się nie zmarnowała. Na Podkarpaciu to właśnie „Medyk” prowadzi punkty szczepień. Jest ich 105. „Medyk” zaszczepił już ponad 100 tys. mieszkańców naszego województwa.

We wtorek „Medyk” otrzymał partię kolejnych 45 tysięcy szczepionek.   

(cm)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: