Reklama

Nie ma zgody na wielkie hipermarkety w strefie śródmiejskiej.

Na dzisiejszej sesji rzeszowscy radni po raz drugi już, tym razem nieznaczną większością głosów, zdjęli z porządku obrad uchwałę o przystąpieniu do zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla terenów zajmowanych niegdyś przez ogródki działkowe „Nasz Gaj”. Zmiana tego studium, a następnie uchwalenie planu jest niezbędne, żeby można było wybudować tam wielkopowierzchniowy obiekt handlowy.

Planowanie tego terenu ma już swoją historię, którą opisałem ponad pół roku temu na portalu TWINN. Obszerne fragmenty tamtego tekstu są tutaj. Wniesiony pod obrady projekt jest przewidzianą przeze mnie konsekwencją tamtych decyzji i zmierza do tego, aby umożliwić postawienie jednego wielkiego hipermarketu na niezagospodarowanych jeszcze dwóch kwartałach. Warto dodać, że przeciw budowaniu marketu Agata Meble protestują okoliczni mieszkańcy, czy właściciele działek. Niestety, jest to protest spóźniony.

Na załączonej w tamtym tekście wizualizacji, spodziewane obiekty znajdują się w prawej górnej części i są zaznaczone na żółto. Po ich prawej stronie obszerne parkingi. Teraz chodzi o to, żeby zamiast dwóch można było zbudować jeden. Różnica niezbyt wielka, bo oba pomysły są fatalne i każdy z nich warto by było odrzucić.

Doświadczenie podpowiada, że w najbliższym czasie ten sam niezmieniony wniosek, bez żadnego dodatkowego uzasadnienia, znowu pojawi się na sesji. Trzeba mieć nadzieję, że radni wytrzymają presję i nie zgodzą się na takie zagospodarowanie tego obszaru. W przeciwnym razie trzeba będzie zmienić jego nazwę na „Nasz beton”.  I tak już kompromisowa (a moim zdaniem zbyt daleko idąca) propozycja radnych jest taka, żeby pozostawić sklep położony bliżej Alei Powstańców Warszawy, a zamiast drugiego zbudować mieszkania lub biurowce.

Na zakończenie powtórzę jeszcze, co już pisałem. Nie jestem przeciwko hipermarketom w ogóle, tylko przeciwko sytuowaniu ich w takim miejscu, w strefie, o ironio, uznawanej przez miejskich projektantów za śródmiejską. Takie sklepy powinny funkcjonować na obrzeżach miasta, a najlepszym przykładem tego, że mogą świetnie prosperować jest Auchan i Leroy Merlin.

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

5 KOMENTARZE

  1. Lubelskie i Podkarpacie to dwa najbiedniejsze regiony Polski. Jeśli pojawia sie inwestor i chce tu a nie np. w Krakowie budować to raczej trzeba pomagać niż sie cieszyć. Oj długo będziecie Polską B jeśli tak dbacie o inwestorów.

  2. Tylko polityk opłacany z pieniędzy podatnika może sie cieszyć że inwestycja która daje miejsca pracy przepadła. Kilkaset metrów park papieski a 20 minut autem bieszczady. Gdzie ten beton?Bezrobocie duże ludzie za pracą wyjeżdzają a tu radość zapanowała u radnego z PO. Była szansa na ulice handlową z prawdziwego zdarzenia. Ważne że czytelnicy w każdym razie zapamiętają na kogo nie głosować w kolejnych wyborach

Comments are closed.